Jump to content
Sign in to follow this  
Followers 0
dadoskawina

Trudność eventu

Recommended Posts

Jeden z recenzentów poinformował na fejsie, że nie będzie publikował żadnych eventów o poziomie trudności innym niż D=1. Dziękuję oczywiście za tą informację, ale jednocześnie proszę o:

 

- uzasadnienie takiej decyzji;

- podanie tej informacji (wraz z uzasadnieniem) przede wszystkim na tej (https://wiki.Groundspeak.com/display/GEO/Poland) stronie. To chyba nie facebook ma być dla nas podstawowym źródłem informacji o obowiązujących regulacjach i ich interpretacjach;

- informację czy ograniczenie to będzie stosował tylko ten jeden recenzent czy wszyscy w Polsce.

 

Na to ostatnie pytanie odpowiedzi się domyślam, bo to chyba nie przypadek, że wszystkie aktualnie obublikowane w Polsce eventy, które jeszcze się nie odbyły, mają D=1.

 

Jednocześnie jest to regulacja wybitnie lokalna. W innych krajach eventy o wyższych stopniach trudności nadal się odbywają.

Share this post


Link to post

Możesz dać linka do tej informacji na fejsie? Albo chociaż info, w której grupie to zostało poinformowane?

Share this post


Link to post

Jeden z recenzentów poinformował na fejsie, że nie będzie publikował żadnych eventów o poziomie trudności innym niż D=1. Dziękuję oczywiście za tą informację, ale jednocześnie proszę o:

 

Zawsze możesz napisac do centrali i spytac się czy to taki ogólnoświatowy trynd czy tylko lokalny wyskok... :unsure:

Share this post


Link to post

Znam tą dyskusję, ale przyznasz chyba, że wskazany link nie jest miejscem, do którego zagląda się w poszukiwaniu wytycznych do listingu.

 

Uzasadnienie w powyższym wątku nie padło z konta reviewerskiego. I jako takie w żadnym wypadku nie może być uznane za wiążące.

 

Regulamin wprost nie zabrania tworzenia eventów z D innym niż 1. Przeciwnie, gdy tworzysz listing eventu, DOMYŚLNIE ustawia Ci się D=1.5!

 

Zwisa mi czy to ograniczenie będzie obowiązujące czy nie. Ale chcę ZNAĆ zasady (i mieć do nich łatwy dostęp w razie potrzeby) ZANIM przygotuję listing, by uniknąć zbędnych rozczarować i niepotrzebnej korespondencji z recenzentem.

Share this post


Link to post

Co za różnica w jaki sposób nauczysz się pisać? Ważne, że potrafisz. A jeśli znasz zasady to nie będziesz się z nauczycielem wdawał w bzdurne dyskusje na temat pisowni, prawda?

Bo chyba to nie Twoja sprawa, że inne dzieci pisać nie potrafią - im nauczyciel pokaże jeśli będzie taka potrzeba.

 

Jaki jest cel tej "dyskusji" i czego oczekujesz od innych uczestników?

Share this post


Link to post
Zwisa mi czy to ograniczenie będzie obowiązujące czy nie. Ale chcę ZNAĆ zasady (i mieć do nich łatwy dostęp w razie potrzeby) ZANIM przygotuję listing, by uniknąć zbędnych rozczarować i niepotrzebnej korespondencji z recenzentem.

dadoskawina, recenzent nie musi się przed Tobą tłumaczyć, a Twoja roszczeniowa postawa na pewno tego nie zmieni.

 

Żale i zapytania co do zasadności działania recenzentów proponuję kierować do Groundspeaka...

Edited by Spider

Share this post


Link to post

 

Żale i zapytania co do zasadności działania recenzentów proponuję kierować do Groundspeaka...

I to jest najlepsza droga! :laughing:

Share this post


Link to post

dadoskawina, recenzent nie musi się przed Tobą tłumaczyć,

 

Oczywiście że recenzent nic nie musi (i pominę tu filozoficzne rozwiązania typu 'czy nos dla tabakiery, czy ona dla nosa') ale miłe by było, gdyby na tym forum (a nie na jakiejś zewnętrznej platformie) ktoś z grona recenzenckiego wyjaśnił, czemu odtąd wszystkie spotkania mają mieć D=1.

Share this post


Link to post

Łowca, odpowiedź jest prosta: Powinno być D=1, ponieważ będąc w okolicy współrzędnych bez problemu znajdziesz miejsce spotkania.

Share this post


Link to post

Jaki jest cel tej "dyskusji" i czego oczekujesz od innych uczestników?

W sumie to chyba niczego. Zwracam uwagę na rzecz, która mi się bardzo nie podoba: brak wytycznych dla zakładających, związanych z interpretacją regulaminu przez lokalnych recenzentów. Ucieszyłbym się, jakby takie sprawy, jak chociażby ta związana z oceną trudności eventu, były jasno wskazane tam gdzie jest na to miejsce (tak jak np. jasno wiemy co trzeba zrobić, by umieścić skrytkę w Wigierskim PN). Ale jeżeli tylko mi to przeszkadza, to przepraszam. Już siedzę cicho.

Share this post


Link to post

Powinno być D=1, ponieważ będąc w okolicy współrzędnych bez problemu znajdziesz miejsce spotkania.

 

Mnie to przekonuje.

Share this post


Link to post

Specjalnie poszukałem "Tajemnicy Poliszynela" Toczygroszka, żeby użyć tego eventu na pokazanie, że to jednak nie jest właściwe, ale faktycznie - po zastanowieniu, to znalezienie nie jest trudnością tylko dotarcie - czyli T...

Z drugiej strony, gdyby zrobić spotkanie w tunelach MRU, dać kordy spotkania, a keszerzy musieliby szukać którędy tam się dostać... ;)

Share this post


Link to post

Łowca, odpowiedź jest prosta: Powinno być D=1, ponieważ będąc w okolicy współrzędnych bez problemu znajdziesz miejsce spotkania.

 

Wchodzę do mordowni gdzie jest spotkanie, GPS traci sygnał, nie znam z wyglądu nikogo. Znalezienie odpowiedniego stolika to nie jest D=1.

Przez przypadek mogę zaplanować napaść "zielonych ludzików" na Polskę bo jak ostatnio byłem na takowym spotkaniu to 1/3 była w moro.

Jeśli w lokalu można palić dodatkowo +1 do trudności.

Share this post


Link to post

Łowca, odpowiedź jest prosta: Powinno być D=1, ponieważ będąc w okolicy współrzędnych bez problemu znajdziesz miejsce spotkania.

 

Wchodzę do mordowni gdzie jest spotkanie, GPS traci sygnał, nie znam z wyglądu nikogo. Znalezienie odpowiedniego stolika to nie jest D=1.

 

Mnie to przekonuje. Recenzenta pewnie nie.

Share this post


Link to post

A taki przypadek?

Planuję zrobić spotkanie w przeręblu. Teren to wg mnie 1,5 max 2 (przejście po lodzie trywialne, jedynie przy wchodzeniu do wody trzeba trochę uważać). Głębokość wody to powiedzmy około 1 metra. Miejsce widać z daleka, dotrzeć łatwo jednak samo wejście do lodowatej wody to wg mnie bardzo trudne zadanie. Fizycznie da radę prawie każdy, nie ma też obawy o to, że się spadnie w przepaść lub coś w tym stylu. Nie podnosi to więc trudności terenu. Nie jest też wymagane żadne specjalistyczne wyszkolenie ani sprzęt. Czy w tym przypadku D=1 jest ok? Czy taki event powinien być D=1 i T=2?

Share this post


Link to post

nie możesz wymagać od uczestników eventu wykonania tego typu zadań.. chociaż.. eventy z "challenge" w nazwie byłyby całkiem ciekawe ;-)

Share this post


Link to post

A taki przypadek?

Planuję zrobić spotkanie w przeręblu. Teren to wg mnie 1,5 max 2 (przejście po lodzie trywialne, jedynie przy wchodzeniu do wody trzeba trochę uważać). Głębokość wody to powiedzmy około 1 metra. Miejsce widać z daleka, dotrzeć łatwo jednak samo wejście do lodowatej wody to wg mnie bardzo trudne zadanie. Fizycznie da radę prawie każdy, nie ma też obawy o to, że się spadnie w przepaść lub coś w tym stylu. Nie podnosi to więc trudności terenu. Nie jest też wymagane żadne specjalistyczne wyszkolenie ani sprzęt. Czy w tym przypadku D=1 jest ok? Czy taki event powinien być D=1 i T=2?

 

Mówisz - masz:

http://coord.info/GC5EXZR

D=1, T=1,5

Share this post


Link to post

A taki przypadek?

Planuję zrobić spotkanie w przeręblu. Teren to wg mnie 1,5 max 2 (przejście po lodzie trywialne, jedynie przy wchodzeniu do wody trzeba trochę uważać). Głębokość wody to powiedzmy około 1 metra. Miejsce widać z daleka, dotrzeć łatwo jednak samo wejście do lodowatej wody to wg mnie bardzo trudne zadanie. Fizycznie da radę prawie każdy, nie ma też obawy o to, że się spadnie w przepaść lub coś w tym stylu. Nie podnosi to więc trudności terenu. Nie jest też wymagane żadne specjalistyczne wyszkolenie ani sprzęt. Czy w tym przypadku D=1 jest ok? Czy taki event powinien być D=1 i T=2?

 

Mówisz - masz:

http://coord.info/GC5EXZR

D=1, T=1,5

 

Tylko że to jest event 'popatrzmy jak paru ludzi włazi do zimnej wody' które to patrzenie zasadniczo trudne nie jest, a nie event 'wejdźmy do zimnej wody' co już jest nieco trudniejsze.

Podobnie jak zorganizowany zeszłej zimy event polegający na noclegu w jamach śnieznych na szczycie góry - skoro do 'zaliczenia eventu' wymagane było coś więcej niż przyjście na miejsce (akurat tam T=5) i powiedzenie wszystkim 'cześc', to znaczy że trudność takiego eventu jest znacząco większa niż 1.

Share this post


Link to post

Podobnie jak zorganizowany zeszłej zimy event polegający na noclegu w jamach śnieznych na szczycie góry - skoro do 'zaliczenia eventu' wymagane było coś więcej niż przyjście na miejsce (akurat tam T=5) i powiedzenie wszystkim 'cześc', to znaczy że trudność takiego eventu jest znacząco większa niż 1.

 

Do zaliczenia eventu nie można wymagać więcej niż przyjścia na miejsce i powiedzenia wszystkim 'cześć', przynajmniej z tego co mi wiadomo.

Share this post


Link to post

Wystarczy, że przyjdziesz na współrzędne i powiesz "cześć", tylko w przypadku eventu w przeręblu, miejscem spotkania będzie tenże właśnie przerębel.

To tak jak by spotkanie bło w kanjpie i chciałbyś zaliczyć obecność tylko na podstawie tego, żebyłeś przed kanjpą na ulicy.

Share this post


Link to post

Pomijając regulaminowość uzależnienia zaliczenia eventu od wejścia do wody, to wejście do wody, nawet zimnej, nie wymaga ani intensywnego procesu myślowego, ani więcej niż 5 minut, więc na podstawie jakich kryteriów miałoby być większe D?

 

Uzasadnienie wyższe D miałoby w przypadku eventów trwających ponad godzinę, ale uzależnić zaliczenia eventa od przebywaniu w danym miejscu dłużej niż minutę też chyba regulaminowo nie można...

 

Reviewerzy próbują walczyć z 'robieniem' eventami matrixa i słusznie, tyle że teraz eventy będą zaniżać statystyki (średnia trudność). Dla mnie osobiście to nie problem, ale znam ludzi, którzy unikają zaliczania czegokolwiek poniżej 2/2 żeby sobie statystyk nie 'psuć'...

Share this post


Link to post

Wejście do wody to tylko konsekwencja. Event odbędzie się pod takimi współrzędnymi, że inaczej się nie da (proszę nie wymyślaj miliona opcji ominięcia tego kryterium).

W oógle moje pytanie dotyczyło zasadności, bądź nie,, ustalenia D=1 lub wyższego dla tego typu spotkania. Proszę więc nie zmieniaj dyskusji w zasadność regulaminową całego pomysłu.

Poza tym, moim skromnym zdaniem, wejście do przerębla w środku zimy to dla niektórych całkiem spory proces myślowy. Głównie myślowy, bo fizycznie to jest proste.

Share this post


Link to post

Dobra, mnie też się obiło o uszy, że warunkiem "zaliczenia" eventu jest jedynie zjawienie się w okolicy współrzędnych. Nie trzeba ani tam być dłużej niż kilka sekund, ani wykonywać żadnych akcji, dla których event został założony. Przy takiej interpretacji, oczywiście zgadzam się, trudno wycenić trudność jakiegokolwiek eventu na więcej niż jeden.

 

Tylko skąd taka interpretacja warunków "zaliczenia" eventu? Zawsze wydawało mi się, że event jest po to, żeby wspólnie coś konkretnego zrobić. Czy to pośpiewać kolędy czy to pobiegać dookoła jeziora. Co to za event "przyjdź, stań na kordach i popatrz sobie jak założyciel biega"? A do tego chyba to wszystko zmierza. Jak dla mnie, zupełnie bez sensu.

 

No i formalnie (bo ja lubię jak coś jest formalnie jasne), proszę o przytoczenie konkretnego fragmentu wytycznych, który mówi, że tak właśnie należy interpretować eventy. Ja po raz kolejny przeczytałem to co się do eventów odnosi i nie znalazłem takiej zasady.

Share this post


Link to post

 

Co to za event "przyjdź, stań na kordach i popatrz sobie jak założyciel biega"? A do tego chyba to wszystko zmierza. Jak dla mnie, zupełnie bez sensu.

 

No właśnie, dobrze, że event na smoczych łodziach , mordercze wiosłowanie przez ponad godzinę w 30 stopniowym upale nie było wycenione na 1...

Ufff

Share this post


Link to post

Dla mnie jest to zniechęcanie do tworzenia kreatywnych eventów... :mad:

Taaa, pozostaja pogaduchy w knajpach, po co się wysilać! :yikes:

Share this post


Link to post

Dla mnie jest to zniechęcanie do tworzenia kreatywnych eventów... :mad:

A mozna wiedziec, co Cie zniechecilo i dlaczego?

Share this post


Link to post

Dla mnie jest to zniechęcanie do tworzenia kreatywnych eventów... :mad:

A mozna wiedziec, co Cie zniechecilo i dlaczego?

Po co cos wymyslac i się męczyc, jak event- to tylko D1.

Ciekawe, keidy o Groundspeak ogłosi oficjalnie, po na razie to chyba lokalna odmiana...

Share this post


Link to post

Z tym D=1 to dziwna akcja dla mnie.

Rozumiem D=1 w przypatku spotkania w kajpie lub parkingu.

Ale np. event rowerowy. Teren wyceniany zgodnie z trasą po jakiej event biegnie. A D moim zdaniem musi być wyższe niż 1 bo na rowerze trzeba umieć jeździć, znać przepisy ruchu drogowego itd.

Albo przytoczone nocowanie zimą na górze w namiocie. D=1 - wolne żarty. Trzeba mieć sprzęt, wiedzę jak go używac i jak przetrwać w warunkach minus 20 stopni.

Przytoczony przez Holdasa event w przeręblu. Jeżeli D=1 to chyba każdy geocacher jest morsem i nie ma problemu uczestniczyć w takim evencie. Moim zdaniem w zalezności od temperatury zewnętrznej i czasu przebywania w wodzie to trudność D mogłaby być równa nawet 5 przy ekstremalnych warunkach zewnętrznych. Innaczej to nie ma sensu.

Zawsze wydawało mi się, że atrakcyjność trudnych eventów jest odzwierciedlona w statystykach. A tak to spotkanie w lecie w knajpie będzie równe spotkaniu w zimie w przeręblu.

Share this post


Link to post
Po co cos wymyslac i się męczyc, jak event- to tylko D1.

Tak sobie pomyslalem, ze moze warto dla geocacherow. Nie wiem, chyba staroswiecki jestem.

Share this post


Link to post

Definicja jednej gwiazdki jest jawna http://support.Groundspeak.com/index.php?pg=kb.page&id=82

"Jest w widocznym miejscu albo moze byc znaleziony po kilku minutach poszukiwan" ("In plain sight or can be found in a few minutes of searching.")

Dobrze wiesz, że taka definicja została sformułowana jednoznacznie z myślą o pojemnikowych skrytkach. Jak to przetłumaczyć na język eventu? Co jest w widocznym miejscu? Event? To jest jakiś przedmiot fizyczny?

 

I jeszcze dygresja:

Idąc tym tropem, to wszystkie earthcache też powinny mieć trudność "1", bo pokazywany obiekt z reguły jest w jeszcze bardziej widocznym miejscu i nie sposób go nie znaleźć.

 

A wracając do meritum. Nie o to pytałem. Proszę o wytyczne, które mówią, że aby zaliczyć event wystarczy pojawić się na moment w okolicy współrzędnych tytułowych, nawet jeżeli istotą eventu jest wspólne bieganie dookoła stawu czy kilkugodzinny spływ kajakowy.

Share this post


Link to post

Dla mnie jest to zniechęcanie do tworzenia kreatywnych eventów... :mad:

A mozna wiedziec, co Cie zniechecilo i dlaczego?

 

Teren to nie wszystko. W końcu większość keszerów (nie mówię tu o tych, którzy planują przyjść w pobliże wydarzenia...) idzie na event po coś. Jedni pogadać, inni zrobić coś fajnego. I tak jak było w przypadku wydarzenia z budowaniem tratwy. Uczestnictwo było zaliczane jedynie po przygotowaniu tratwy i przepłynięcia na niej.

To są ciekawe inicjatywy. Od czegoś w końcu mamy D/T. Rozumiem, że niektórzy naciągają itd. ale tak samo jest ze skrzynkami tradycyjnymi, multi i zagadkami.

 

Ciekawa kombinacja jest także zachętą dla innych uczestników do przyjścia, a nie tylko siedzenie w knajpie i 83080348032138762 piwo, albo "spotkajmy się na górze" i tyle. To tylko moje przypuszczenia, że może niektórym się odechcieć ciekawego pomysłu na event.

I wracając do przytoczonej tu Tajemnicy Poliszynela. D= 1 nie byłoby adekwatne, bo jednak trzeba było się przygotować by dotrzeć na kordy, a miejsce spotkania nie było od razu widoczne...

Share this post


Link to post
Proszę o wytyczne, które mówią, że aby zaliczyć event wystarczy pojawić się na moment w okolicy współrzędnych tytułowych, nawet jeżeli istotą eventu jest wspólne bieganie dookoła stawu czy kilkugodzinny spływ kajakowy.

Prosze o wytyczne, ze jest inaczej.

Share this post


Link to post
Proszę o wytyczne, które mówią, że aby zaliczyć event wystarczy pojawić się na moment w okolicy współrzędnych tytułowych, nawet jeżeli istotą eventu jest wspólne bieganie dookoła stawu czy kilkugodzinny spływ kajakowy.

Prosze o wytyczne, ze jest inaczej.

Czy tą odpowiedzią potwierdzasz, że można zrobić event w przeręblu, w którym uczestnictwo będą mogły zalogować tylko osoby, które do tego przerębla wejdą? Z innych wypowiedzi w tym wątku wynikało odrębne zdanie. Kojarzę również odmienną opinię, wypowiadaną przez autorytety, również w innych wątkach tego forum.

 

Skoro sprawa jest niejednoznaczna, tym bardziej proszę o uzasadnienie.

Share this post


Link to post
Skoro sprawa jest niejednoznaczna, tym bardziej proszę o uzasadnienie.

Wydaje mi sie, ze powinienes sie zwrocic do Groundspeaka skoro na ich stronie nie znalazles poszukiwanej przez Ciebie informacji. Piecze nad logbookiem (takze tym elektroniczym) sprawuje wlasciciel skrytki/organizator spotkania i to on ma mozliwosc usuwania niestosownych logow. W przypadku roznic zdan, kwestie rozstrzyga Seattle.

 

EDIT: Wiem, ze to nie jest o plywaniu w przereblu, a o spotkaniach kampingowych, ale moze to podpowie jaka jest tendencja...

The event organizer understands that non-camping geocachers are permitted to log the event as attended, regardless of when they attend throughout the duration of the event.

i

If a geocacher wants to pay the appropriate camping fees so that they are permitted on site, but they do not want to stay overnight, they can log the event as found.

http://support.Groundspeak.com/index.php?pg=kb.page&id=338

Edited by Thathanka

Share this post


Link to post

Przykłady, które podałeś są kompletnie nieadekwatne. Na kamping (czyli na miejsce spotkania) można przyjść bez żadnego kłopotu. Tym samym zjawiasz się o wyznaczonym czasie w miejscu (na współrzędnych) spotkania.

Share this post


Link to post
Skoro sprawa jest niejednoznaczna, tym bardziej proszę o uzasadnienie.

Wydaje mi sie, ze powinienes sie zwrocic do Groundspeaka skoro na ich stronie nie znalazles poszukiwanej przez Ciebie informacji.

 

A mi się nie wydaje, tylko jestem wręcz pewien, że skoro polscy recenzenci (pół)oficjalnie ogłaszają, że odtąd wszystkie eventy mają mieć D=1, to powinni w miarę sensownie uzasadnić, dlaczego. I przytoczone tu przykłądy (event przeręblowy, rowerowy, spanie na szczycie góry w środku zimy itp) albo zbić odpowiednimi punktami regulaminu, albo sami się zwrócić do Groundspeaka o wyjaśnienia, wytyczne lub instrukcje, zamiast odsyłać do HQ pojedyńczych geokeszerów.

 

A odpowiedzi w stylu

Prosze o wytyczne, ze jest inaczej.

to dość niepoważne są. I autorytetu nie zwiększają.

Share this post


Link to post

Dobra, mnie też się obiło o uszy, że warunkiem "zaliczenia" eventu jest jedynie zjawienie się w okolicy współrzędnych. Nie trzeba ani tam być dłużej niż kilka sekund, ani wykonywać żadnych akcji, dla których event został założony. Przy takiej interpretacji, oczywiście zgadzam się, trudno wycenić trudność jakiegokolwiek eventu na więcej niż jeden.

Tym razem udała ci się prawidłowo zinterpretować regulamin. Brawo! ;)

 

Wszystkie rowerowe/piesze/biegowe eventy są mocno naciągane i tak na prawdę to "przemieszczanie się" eventu jest niezgodne z regulaminem i może być tylko jako opcja. Wg regulaminu taki np. rowerowy event można zalogować jako znaleziony zjawiając się tylko na współrzędnych bez dodatkowego jeżdżenia. A to, że dla Ciebie to bez sensu - to trudno, będziesz musiał z tym żyć, bo eventy zostały stworzone by się spotkać i pogadać o geocachingu a nie biegać/jeździć na rowerze/odmrażać się w jeziorze w zimie w celu uzupełnienia matrixa...

Edited by Spider

Share this post


Link to post
Wg regulaminu taki np. rowerowy event można zalogować jako znaleziony zjawiając się tylko na współrzędnych bez dodatkowego jeżdżenia.

 

Zgodnie z tą logiką, do zalogowania eventu CITO wystarczy podjechać na miejsce wyznaczone przez organizatora. Nawet nie trzeba z samochodu wysiadać, nie mówiąc już o jakiś totalnie dodatkowych czynnościach, jak wyjęcie worka na odpadki i rękawic.

 

I w ten sposób może takie CITO zalogować całkiem spora grupa, a żaden śmieć nie zostanie zebrany. Wszystko zgodnie z regulaminem Groundspeaka i recenzencką logiką.

Share this post


Link to post
A mi się nie wydaje, tylko jestem wręcz pewien, że skoro polscy recenzenci (pół)oficjalnie ogłaszają, że odtąd wszystkie eventy mają mieć D=1, to powinni w miarę sensownie uzasadnić, dlaczego.

To zostało zrobione i najwidoczniej nic więcej nie zostało do dodania. Nieprzekonani muszą pozostać nieprzekonanymi.

Teoretyzowanie pozostawiam innym.

Share this post


Link to post

Wszystkie rowerowe/piesze/biegowe eventy są mocno naciągane i tak na prawdę to "przemieszczanie się" eventu jest niezgodne z regulaminem i może być tylko jako opcja. Wg regulaminu taki np. rowerowy event można zalogować jako znaleziony zjawiając się tylko na współrzędnych bez dodatkowego jeżdżenia. A to, że dla Ciebie to bez sensu - to trudno, będziesz musiał z tym żyć, bo eventy zostały stworzone by się spotkać i pogadać o geocachingu a nie biegać/jeździć na rowerze/odmrażać się w jeziorze w zimie w celu uzupełnienia matrixa...

 

A co z flesh mobami które wymagają pojawienia się na współrzędnych w samej przepasce w kapsli po piwie, stanięcia na głowie i połknięcia dżdżownicy?

 

Osobiście nie jestem ich miłośnikiem i bardzo by mnie nie zmartwiło gdyby można je było zaliczać bez zjedzenia żywej dżdżownicy.

 

Natomiast na https://www.geocaching.com/calendar/guide.aspx znalazłem zapis:

 

Keep in mind that the terrain and difficulty ratings may increase with inclement weather and that will determine much of your attendance and activities.

 

Czyli D>1 ma uzasadnienie gdy np w czasie eventu przeszła nawałnica z gradobiciem.

Share this post


Link to post
A mi się nie wydaje, tylko jestem wręcz pewien, że skoro polscy recenzenci (pół)oficjalnie ogłaszają, że odtąd wszystkie eventy mają mieć D=1, to powinni w miarę sensownie uzasadnić, dlaczego.

To zostało zrobione

 

Tak? Naprawdę?

A gdzie?

Bo na pewno nie w tym wątku - nie widzę ani jednej wypowiedzi, której autorem byłby którykolwiek Reviewer z Polski.

Share this post


Link to post

Natomiast na https://www.geocaching.com/calendar/guide.aspx znalazłem zapis:

 

Keep in mind that the terrain and difficulty ratings may increase with inclement weather and that will determine much of your attendance and activities.

 

Czyli D>1 ma uzasadnienie gdy np w czasie eventu przeszła nawałnica z gradobiciem.

 

Niestety nie zrozumiałeś co jest napisane w tym paragrafie.

To jest trochę żartobliwe, trochę troskliwe przekazanie informacji, żeby ubierać się odpowiednio do pogody i, że mimo oznaczenia trudności terenu i znalezienia, nie każda skrytka/event są takie same przy różnych warunkach pogodowych.

Share this post


Link to post

Tym razem udała ci się prawidłowo zinterpretować regulamin. Brawo! ;)

Piszesz tak, jakby to była zabawa w zgaduj-zgadulę. Jeżeli ja, mając na koncie ponad 7000 znalezień i ponad 100 założeń skrytek wszelkich możliwych rodzajów, nie ogarniam meandrów regulaminu i logiki myślenia niektórych recenzentów, to wczuj się teraz w tych biednych początkujących, dla których to wszystko jest jeszcze bardziej czarną magią.

Lubię zgaduj-zgadule, ale w postaci skrytek z ikoną pytajnika. W tej kwestii nie powinny mieć miejsca.

 

eventy zostały stworzone by się spotkać i pogadać o geocachingu a nie biegać/jeździć na rowerze/odmrażać się w jeziorze w zimie w celu uzupełnienia matrixa...

A geocaching został stworzony, żeby pokazywać ciekawe miejsca, a nie słupki z oznaczeniami kilometrów przy ruchliwych drogach krajowych.

 

Tak się składa, że ludzie nie zawsze chcą tylko stać czy siedzieć i gadać o geocachingu. Wiele osób woli gdzieś pobiec, pojechać, wykonać jakąś aktywność - i w tym czasie gadać o geocachingu. I mówienie, że ewolucja spotkań w tym właśnie kierunku jest zła... normalnie brak mi słów...

 

A z tym matrixem to zdecydowana przesada. Fakt, zdarzały się naciągane eventy pod matrixa. Dokładnie tak samo, jak zdarzają się naciągane skrytki pod matrixa. Ale to nieliczne przypadki.

Moje eventy rowerowe miały trudność 2/2 i 2/3 (zgodnie z moją subiektywną oceną trudności zadania i terenu). Kto szukał takich kombinacji do matrixa? I pod kogo te eventy zrobiłem?

 

A gdzie?

Bo na pewno nie w tym wątku - nie widzę ani jednej wypowiedzi, której autorem byłby którykolwiek Reviewer z Polski.

No właśnie, nie ma ich czy są? Cały czas się zastanawiam, jak mam traktować wypowiedzi graczy, którzy są jednocześnie rezenzentami? Czy taki ktoś jako gracz reprezentuje zupełnie inne poglądy niż gdy występuje w roli rezenzenta? Chyba nie. A, jeśli nie, to dlaczego nie przedstawi swojego stanowiska oficjalnie jako recenzent?

Share this post


Link to post

Natomiast na https://www.geocaching.com/calendar/guide.aspx znalazłem zapis:

 

Keep in mind that the terrain and difficulty ratings may increase with inclement weather and that will determine much of your attendance and activities.

 

Czyli D>1 ma uzasadnienie gdy np w czasie eventu przeszła nawałnica z gradobiciem.

 

Niestety nie zrozumiałeś co jest napisane w tym paragrafie.

To jest trochę żartobliwe, trochę troskliwe przekazanie informacji, żeby ubierać się odpowiednio do pogody i, że mimo oznaczenia trudności terenu i znalezienia, nie każda skrytka/event są takie same przy różnych warunkach pogodowych.

 

No to chyba mamy niejednego, który nie zrozumiał, bo ja to interpretuję tak jak wydaje mi się, że było to interpretowane przy Igloo Event II, gdzie D skakało, bo mógł spaść śnieg po szyję i wtedy event nie byłby przyjemnością w stopniu 1, a odmrażaniem sobie pupy w stopniu 5. Przynajmniej ja tak interpretuję: "the terrain and difficulty ratings may increase". Nie sądzę, żeby chodziło o zmianę terenu w postaci przejścia czoła lodowca przez szczyt góry.

 

Skoro nie muszę pojawić się w miejscu eventu, to rozumiem, że jeśli jest on na Rysach, a ja jestem przy Morskim Oku, czyli obok miejsca gdzie event się odbywa, widzę innych uczestników przez lornetkę, to event loguję jako Attended?

 

A jak event jest na środku jeziora, przy temperaturze około 0 stopni Celsjusza, akwen pokryty jest cienką warstwą lodu, to trudność także wynosi 1, niezależnie od tego, że trzeba się tam jakoś dostać, a przejście po lodzie nie wchodzi w rachubę i można przy tym odmrozić sobie nerki.

Share this post


Link to post

A geocaching został stworzony, żeby pokazywać ciekawe miejsca, a nie słupki z oznaczeniami kilometrów przy ruchliwych drogach krajowych.

A co takiego pokazywał pierwszy geocache?
A jak event jest na środku jeziora, przy temperaturze około 0 stopni Celsjusza, akwen pokryty jest cienką warstwą lodu, to trudność także wynosi 1, niezależnie od tego, że trzeba się tam jakoś dostać, a przejście po lodzie nie wchodzi w rachubę i można przy tym odmrozić sobie nerki.
To co opisujesz dotyczy terenu, czyli T, a dyskusja dotyczy D, czyli jak trudno znaleźć właściwe miejsce, a nie jak tam się dostać. Miejsce w którym zmieści się kilka osób raczej jest łatwe do znalezienia...

Share this post


Link to post

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
Sign in to follow this  
Followers 0

×
×
  • Create New...