Jump to content

Thathanka

+Premium Members
  • Posts

    1131
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Thathanka

  1. Hi @brendanjw. This is long awaited addition - thanks. Could you share app version number, please?
  2. Jesli zarzadca terenu zglasza brak zgody na kesza, to archiwizacja jest natychmiastowa. Moze to trwac miesiac jesli podobne zastrzezenia sa zgloszone przez kogos innego.
  3. Travelbugi (TB), geocoiny to rzecz wymyślona i działająca na geocaching.com. Z czasem powstały inne serwisy geocachingowe kopiujące ten pomysł, ale działające niezależnie. W Polsce możesz znaleźć geokrety, ale zdażało mi się znajdować też geolutynki. Dodatkowo masz wiele przedmiotów kolekcjonerskich, które formą przypominają te tzw. przednioty podróżne: drewniaki (wood coins) czy pathtagi. Ich podróży się nie rejestruje. Geocaching.com nie wspiera konkurencyjnych serwisów i dlatego nie możesz zarejestrować tam, że wrzuciałaś do skrytki przedmiot, który został stworzony jako geokret czy geolutynka. Z doświadczenia poza granicami Polski mogę powiedzieć, że przedmioty podróżne niszowych serwisów zwykle powodują pytania i zakłopotanie użytkowników geocaching.com i przeważnie lądują w jakichś keszach bez logowania lub po prostu giną. W opisanym przez ciebie przypadku błędem było umieszczenie TB skrytce spoza geocaching.com i dlatego nie możesz jej poprawnie zalogować.
  4. https://twitter.com/GoGeocaching/status/1112346394826670080
  5. To prawda, ale autorzy takich skrytek zwykle potrafia pisac i jakosc miejscowki bardzo czesto idzie w parze z jakoscia opisu, pojemnika i ogolnym doswiadczeniem. Jako poszukiwacz lubie opisy krotkie, mieszczace sie na jednym lub dwoch ekranach mojego GPSa, a kopie dlugich artykulow z Wikipedii sa dla mnie najbardziej niezrozumiale, bo nie wiem, kto chcialby to czytac. I nawet nie ma badzy za dlugosc opisu skrytki. ? Jednak bawie sie w geocaching dluzej niz nakazylaby zdrowy rozsadek i chyba nie ma bledu przy zakladaniu czy poszukiwaniu skrytek, ktorego bym nie popelnil, tak wiec moje wzburzenie na "nieprawidlowosci" popelniane przez poczatkujacych jest mocno stonowane. To w koncu zabawa, ktora ma wyciagnac nas z domu, a nie sklaniac do punktownia cudzych bledow szczegolnie, ze to sa bledy bez wplywu na poszukiwania. Jesli jednak opis skrytki jest tak wstrzasajacy, ze nie mozemy przejsc nad nim do przadku dziennego, to dobrze miec pod reka tomik Reja czy któregos z wieszczow i poczytac chwile, by uspokoic skolatane nerwy. I wcale tu nie zartuje - ja ostatnio keszuje z Sapkowskim, bo fajnie sobie poczytac chwile podczas odpoczynku po wdrapaniu sie na jakas gore czy w polowie trasy zaplanowanej na ten dzien. Przez to, ze bardziej skupiam sie na doswiadczaniu pozytywow jakie przynosi geocaching, keszuje mi sie przyjemniej. Zycze wszystki tego samego.
  6. Ciekawa dyskusja. Jak szukam informacji o miejscu, to kupuje przewodnik. Od geocache'a oczekuje precyzyjnych wspolrzednych i zadbanego pojemnika, a wszystko inne to dodatek, ktory moge docenic dajac fava. Generalnie po przeczytaniu ilus tysiecy opisow moje oczekiwania sa minimalne.
  7. Thathanka

    geocaching.pl

    Brzmi jak mój typ skrytek. Dlaczego to jest problemem? Przedwczoraj odwiedziłem kesze, które czekały na pierwsze znalezienie 4 miesiące - fajne miejsce, dobre kesze i świetnie się bawiłem. W 8 godzin chodzenia znalazłem aż 4 kesze. Jestem pewien, że każdy odwiedzający taką skrytkę zostawi też fajny wpis, bo dotarcie do niej wiąże się z przygodą. Czasem mniej (odwiedzin) jest więcej. Ja nie mam problemu. Czy coś ci ubywa, że inni zwracają większą uwagę na spotkania niż ty?
  8. Thathanka

    geocaching.pl

    Mój oryginalny pomysł dotyczył mega, ale faktycznie gdyby można było zrobić automat, ze na liście pokazywałyby się eventy >50 will attendów (np project gc można ustawić sobie powiadomienia z podobnym warunkiem, więc pewnie technicznie wykonalne). Także Spider, jak przejdziesz na emeryturę i odchowasz dzieci, to pomyśl o tym, proszę.
  9. Thathanka

    geocaching.pl

    Pomysł burzomózgowy: ponieważ Mega eventy w Polsce są zjawiskiem unikalnym, czy można zrobić tak, że byłyby zawsze widoczne na stronie wejściowej geocaching.pl? Może upowszechniłoby to wiedzę na temat tego typu wydarzeń.
  10. Wytyczne mówią w wpisie do dziennika (logbooka), ale jeśli właściciel zgadza się by zalogować skrytkę np. na podstawie zdjęcia, to innym nic do tego. Sam nie loguję znalezień w takich sytuacjach, nie loguję FTF-ów, gdy faktycznie nie znalazłem skrytki pierwszy (zbiorowy FTF jest dla miękkich Kaziów ) , nie loguję znalezień skrytek zagadkowych których nie rozwiązałem. akie podejście daje mi więcej satysfakcji, choć liczba znalezień jest mniejsza. Nie ma w tym nic złego. Czasami użycie spoilera jest jedynym sposobem na znalezienie bez niszczenia okolicy.
  11. Interesujące jest czytanie opisów wyobrażeń pracy recenzenta, ale w tym wypadku pozwól mi to trochę sprostować. Znaczna część moich uwag to porady, np. mogę poprosić o poprawienie ewidentnie złych współrzędnych, co nie jest opcjonalne, ale pod tą uwagą mogę poprosić o poprawienie opisu sugerując, że jego aktualna forma może być źle przyjęta przez geocacherów. Pierwsze jest wymogiem, drugie jest opcjonalne. Twój wpis mógłby sugerować, że rolą recenzenta jest wymuszanie zmian, a ja to widzę bardziej jako funkcję doradcy, którego uwagi mają umożliwić publikację. Niby to to samo ale jednak różnica jest istotna. I choć rozumiem intencje, zgadzam się z ich duchem i doceniam, że komuś zależy na jakości opisów, to trzeba jasno zaznaczyć, że to na co recenzenci mają zwracać uwagę nie jest ich wyborem. Nie chcę psuć zabawy tej dyskusji, ale to działa tak, że HQ ustala co reviewerzy mają robić, a czego robić nie mogą lub nie powinni. Z szefową zespołu ustalającego te zasady polscy geocacherzy mieli okazję wielokrotnie się spotkać i mam nadzieję, że ten istotny problem został zgłoszony. Sam mam poglądy na temat zakresu obowiązków recenzenta i mają one dokładnie takie samo znaczenie, jak twoje i podobnie jak każdy geocacher, mogę jedynie o nich pisać do HQ, co wielokrotnie robiłem. Dodatkowo pozwalam sobie także przekazywać opinie, które słyszę od geocacherów. Jedne opinie powodują zmiany, inne nie. I na koniec taki drobiazg: ponieważ geocaching.com nie jest niszowym lokalnym serwisem, zasady wprowadzane przez HQ muszą być uniwersalne, a zwróćcie uwagę, że są kraje, które mają recenzentów nie mówiących w lokalnym języku (tak przez długie lata było też w Polsce), co czyni sprawdzanie pisowni niemożliwym. To nie jest mój argument przeciwko, ale praktyczny problem związany z tym pomysłem. I nawet gdyby udało się wprowadzić taką zasadę lokalnie, tylko w Polsce, to zwiększyło by to ilość pracy i wydłużyło czas potrzebny na recenzję. Wymagałoby to podwojenia liczby recenzentów. Czy warto? Za cenę czego? Opisu, którego prawie nikt nie czyta? ;-) Geocaching to szukanie pojemników. Przywołany Earthcaching to inna zabawa i tam treść jest podstawą, więc nie dziwi inne podejście.
  12. Wiadomo, że każdy przypadek jest inny i zależy czego dotyczy niedbałość, ale jeśli mówimy o ortografii lub braku opisu, to faktycznie nie jest to problemem i _sugerowanie_ zmian ma miejsce, ale jest to bardziej rada niż instrukcja.
  13. Przykro mi, że dochodzisz do takich wniosków. Biorąc pod uwagę fakt, że bardzo duży procent skrytek wymaga poprawek i ukazuje się po drugiej lub późniejszej rundzie recenzji, pozwolę sobie mieć odmienne zdanie. Chciałbym jednak zaznaczyć, że poza kilkoma dodatkowymi przyciskami, recenzenci są zwykłymi geocacherami, którzy nie mają jakiegoś magicznego wpływu na geocacherów i jakość ich skrytek. Tego nie powiedziałem. Powiedziałem, że to wyśmienite pole do popisu dla każdego członka społeczności geocacacherskiej. I przecież nie mówię o niczym kontrowersyjnym - przypadki pomagania sobie wzajemnie nie są między geocacherami niczym nadzwyczajnym. Recenzenci mają co robić i bez tego. Jeśli uważasz, że zakres ich obowiązków powinien być zwiększony, to przecież właściwy adres znasz. Podobnie jest z kwestią tego, co ma większy priorytet podczas recenzji - to nie recenzenci ustalają, więc pretensje skierowane są w niewłaściwym kierunku. Przykro mi czytać, że za czyjś słaby kesz obwiniany jest reviewer. Najwyraźniej brakuje tu zrozumienia, że recenzenci nie weryfikują jakości. Tę w swoich wpisach opisują znalazcy skrytki i nie chciałbym, by to kiedykolwiek się zmieniło, bo przyniosłoby zakres indywidualnej uznaniowości jakiego jeszcze nie widzieliśmy.
  14. Tak uważam. Nie wiem co przytoczona ustawa ma do treści umieszczanych na amerykańskim serwerze, ale nawet gdybym wiedział, językowe poradnictwo nie jest zadaniem recenzenta a odpowiedzialność za treść ciąży na autorze. Przeceniasz rolę reviewera. A na marginesie: widziałem kiedyś wyniki ankiety, z których wynikało , że opisy czyta mniej niż 5% geocacherów, więc 95% i tak nie zauważy błędów. ? Pomysł, by prosić o zdjęcie pojemnika, bo recenzentowi nie podoba się opis uważam za fatalny. Do czego to by doprowadziło? Mamy zupełnie inne zrozumienie recenzowania - tu nie chodzi o publikowanie keszy doskonałych, a wyłapanie większości oczywistych problemów przed publikacją. Część z nich, np te powodujące naruszenie czyjeś własności czy zagrażające bezpieczeństwu, powoduje wstrzymanie publikacji. Drobiazgi, jak literówki nie mają większego znaczenia i sugestie dotyczące ich korekty mogą pojawić się później. Od recenzenta, jak i od kogokolwiek innego. A skoro to wątek o "niczego nie wnoszących dyskusjach", to ja skłaniałbym się w kierunku uproszczenia zasad i zmniejszenia ich liczby jak i ograniczenia roli recenzenta niż dawania prawa do odrzucania skrytek pod byle "widzi-mi-się" pretekstem.
  15. Jeśli skrytka jest zgodna z zasadami to recenzent nie ma żadnego powodu, by ją wstrzymywać. Oferty pomocy mogą być kierowane po publikacji, ale wtedy mogą płynąć już od każdego. Jako geocacher byłbym przeciwny takiej postawie recenzenta, która polegałaby na wyszukiwaniu błędów na siłę. Recenzent nie ma zniechęcać do zabawy - to dziwny pomysł. Gdyby recenzowanie polegało na wstrzymywaniu keszy, które reviewerowi się nie podobają, to na północy Polski nie byłoby skrytek mikro. ?
  16. Zupełnie inaczej to widzę: wolałbym mniej regulacji ze Seattle, a więcej przychylnego zaangażowania społeczności, podobnego do przykładu podanego przez @Stryker. I nie ma co oczekiwać, że pomocy udzieli ktoś inny, trzeba samemu wyciągnąć rękę. Z doświadczenia mogę powiedzieć, że satysfakcja z pomocy w stawianiu pierwszych kroków i później obserwowanie jakiego fajnego geocachera społeczność zyskała dzięki temu - ech, robi się cieplej na sercu. Warto spróbować!
  17. Z tego co słyszałem, to na północy Polski są one publikowane jako zagadki, więc to zdecydowanie dotyczy tylko południa.
  18. Na czym polega problem w zgłoszeniu NM/NA? Jeśli skrytka zostanie zarchiwizowana stworzysz własną, lepszą - wszyscy zyskają.
  19. Nie jesteś oddosobionym właścicielem skrytek, którego coś podobnego spotkało. Niektórzy po prostu mają mało szarej substancji. :( Zainwestuj w dużego ammoboksa - gdybyś mieszkał bliżej dalbym ci jednego. :)
  20. 9 urodziny jednej z moich skrytek (GC2EC67) przyniosły tysięczne błękitne serce. Chciałem podziękować wszystkim, który się do tego dołożyli, bo mam z tego faktu kupę radości. Wiem, że w Polsce są skrytki dużo lepsze, bo sam je znajdywałem, ale FAVy nie są miarą jakości, a dobrych wspomnień związanych ze znalezieniem. Tym bardziej się cieszę, że aż tyle osób wywiozło z Głównego Miasta pozytywne wrażenia. Dziękuję!
  21. Najtańszego. Spotykam TB z QR, ale tylko raz, powodowany ciekawością, zeskanowałem go. Po latach używania pieczątki z datownikiem doszedłem do wniosku, że to przerost formy nad treścią i wróciłem do długopisu. Pieczątka jest fajna na seriach skrytek, ale długopis umożliwia napisanie w logbooku czegoś więcej, np. swoich wrażeń na gorąco.
  22. Poszukuję osoby z bardzo dobrą znajomością języka niemieckiego, która zgodziłaby się za darmo przetłumaczyć na język Goethego opisy dwóch moich gdańskich skrytek (GC7B7CM i GC2EC67). Niemieckojęzyczni geocacherzy stanową bardzo liczną, o ile nie najliczniejszą, grupę odwiedzającą moje skrytki i szczególnie w przypadku skrytki wirtualnej pojawiają się problemy w zrozumieniu zadania. Osobom, która znają niemiecki jako-tako, jak i tym, którzy będą sugerować "Google translate", z góry dziękuję za dobre chęci, ale naprawdę zależy mi na dobrym tłumaczeniu.
  23. To nie frustracja, ale bardziej powód do głośnego westchnienia: Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!
  24. Zdecydowanie. Można zrobić skrytkę ekstremalną. Ta to jest wręcz banalna, ale faktycznie chodzi to o coś w tym stylu.
×
×
  • Create New...