Jump to content

Spory, żale i inne niczego nie wnoszące dyskusje...


toczygroszek

Recommended Posts

1 hour ago, Krasny said:

No i teraz moje pytanie: jak w środowisku keszerskim odbierane jest zakładanie kesza "na trupie" poprzedniego? Pisać nowy listing, czy można wykorzystać stary no i kesz? Zarchiwizowany "trup" dalej jest na miejscu i to w dobrej kondycji...

 

Fizycznie istniejącego kesza bym odświeżył, wymienił logbook (jeśli jest taka potrzeba) i wykorzystał ponownie; jeśli zostawił coś w terenie po archiwizacji to de facto naśmiecił i nie widzę powodu, żeby się tym "śmieciem" nie zająć.

 

Co do listingu to raczej zrobiłbym nowy; samemu miałem sytuację, że ktoś ukradł mój listing (biedny, ale mój ;-)) wraz z moim zdjęciem z archiwizowanego kesza i stworzył "nowy" na tym samym miejscu, trochę mnie to zirytowało, bo nie było jakiegokolwiek pytania o zgodne.


Zabawa w "znajdź różnicę":

https://www.geocaching.com/geocache/GC52YZ4_centrala-telefoniczna-telephone-exchange?guid=a751ccb3-806b-4d86-b814-59470730e2cc

https://www.geocaching.com/geocache/GC7C0K0_centrala-telefoniczna-telephone-exchange?guid=22024309-d2e9-4929-87e2-65fb6de5f7da

Link to post
8 hours ago, Krasny said:

Taki mam właśnie dylemat. Pisałem kilkakrotnie do właściciela z prośbą o adopcję, ale nie otrzymałem odpowiedzi. Jest aktywnym keszerem, ale kesze zarchiwizował ponieważ nie jest w stanie przeprowadzać serwisu (nawet się nie dziwię, bo jest z USA, a kesze miał w Mołdawii :)  Revik oczywiście przepuszcza wszystko i raczej nikt nie ma mu tego za złe ;) ).  No i teraz moje pytanie: jak w środowisku keszerskim odbierane jest zakładanie kesza "na trupie" poprzedniego? Pisać nowy listing, czy można wykorzystać stary no i kesz? Zarchiwizowany "trup" dalej jest na miejscu i to w dobrej kondycji...

 

Jeżeli właściciel po archiwizacji skrytki po sobie nie posprzątał (co jest jego obowiązkiem), to wręcz powinieneś zabrać i maskowanie i pojemnik (które teraz mają status zwykłych śmieci) z terenu (uwaga na skrytki dwusystemowe, archiwizowane tylko na GC, warto sprawdzić!). Pojemnik należałoby oddać właścicielowi, ale skoro ten nie wyraża zainteresowania, nie widzę powodu, byś go sam nie wykorzystał, nawet w tym samym miejscu.

Ponieważ jednak będzie to nowa skrytka (inny kod GC), to logbook zdecydowanie powinien być nowy.

 

Listing napisz własny. Wykorzystanie cudzego bez zgody autora to naruszenie praw autorskich.

 

A samo "zakładanie kesza "na trupie" poprzedniego" to normalna rzecz. W atrakcyjnych lokalizacjach, gdzie nie ma wolnych miejscówek ludzie wręcz się biją o zwolnione miejsce. Bywa też tak, że właściciel sam archiwizuje skrytkę po to by założyć w tym samym miejscu nową, ciekawszą.

  • Upvote 1
Link to post

To nie frustracja, ale bardziej powód do głośnego westchnienia:

Quote

zaliczam sobie twojego wirtuala i choć wiem, że nie byłem na współrzędnych/nie zrobiłem zadania to daje ci FP. Mam nadzieję, że to OK.

 

Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!

 

;)

Link to post

Jesteście mądrale, klepiąc żale na forum a czy któryś z Was zrobił coś w kierunku edukacji tegoż użytkownika? Chociażby na zasadzie "słuchaj, Kuba, fajnie że chcesz zakładać nowe skrytki, ale najpierw czegoś poszukaj a jak potrzebujesz pomocy w zakładaniu - daj znać".

 

Takich keszerów nam potrzeba.

 

 

 

 

  • Love 1
Link to post
On 1/21/2019 at 7:21 AM, vvupe said:

Groundspeak powinien wprowadzić jakąś wymaganą ilość znalezionych skrzynek, aby móc zakładać swoje

 

Zupełnie inaczej to widzę: wolałbym mniej regulacji ze Seattle, a więcej przychylnego zaangażowania społeczności, podobnego do przykładu podanego przez @Stryker. I nie ma co oczekiwać, że pomocy udzieli ktoś inny, trzeba samemu wyciągnąć rękę. Z doświadczenia mogę powiedzieć, że satysfakcja z pomocy w stawianiu pierwszych kroków i później obserwowanie jakiego fajnego geocachera społeczność zyskała dzięki temu - ech, robi się cieplej na sercu. Warto spróbować!

 

Link to post
7 hours ago, Stryker said:

Jesteście mądrale, klepiąc żale na forum a czy któryś z Was zrobił coś w kierunku edukacji tegoż użytkownika? Chociażby na zasadzie "słuchaj, Kuba, fajnie że chcesz zakładać nowe skrytki, ale najpierw czegoś poszukaj a jak potrzebujesz pomocy w zakładaniu - daj znać".

 

Takich keszerów nam potrzeba.

 

 

 

 

Cyt. z listingu: "Jest to małe pódeło. Powoedzenia." Tu nie ma co edukować. Tu trzeba wrócić do klas 1-3 SP.

  • Upvote 1
Link to post
10 hours ago, Thathanka said:

I nie ma co oczekiwać, że pomocy udzieli ktoś inny, trzeba samemu wyciągnąć rękę.

Tak, ale przed opublikowaniem o takim keszu wie tylko autor i recenzent... Ciekawe czy Spider choć próbował nakłonić autora do poprawy - kilka punktów z zasad zakładania dałoby się zastosować... Ja bym najpierw prosił i podpowiadał co i jak poprawić, a w razie oporu "wymuszał" zmiany przez odwlekanie publikacji... (Tak zresztą czasem robiłem jak recenzowałem kiedyś w innym  systemie)

Link to post
11 hours ago, KrystianT said:

Tak, ale przed opublikowaniem o takim keszu wie tylko autor i recenzent... Ciekawe czy Spider choć próbował nakłonić autora do poprawy - kilka punktów z zasad zakładania dałoby się zastosować...

 

Ale, które to punkty konkretnie? Z przykrością to stwierdzam, bo też nie lubię takich listingów, ale nie znajduję żadnych podstaw by móc skutecznie zablokować publikację kesza w takiej postaci.

 

Wprowadzenie do wymagań posiadania konkretnej liczby znalezień, niewiele by w takich sytuacjach pomogło, a bardzo dużo świetnych keszy (które niejednokrotnie zakładane są przez osoby o niemal zerowych statystykach) nie mogłoby wtedy powstać. Takie ograniczenie zatem mogłoby przynieść więcej szkód niż pożytku.

 

PS. Dostrzegam jednakowoż też zaletę wprowadzenia takiego ograniczenia - przestałyby powstawać (często jednorazowe) kesze na fikcyjnych kontach typu GeoNazwaRegionu czy GeoNazwaProjektu.

Link to post
11 hours ago, KrystianT said:

kilka punktów z zasad zakładania dałoby się zastosować.

 

Jeśli skrytka jest zgodna z zasadami to recenzent nie ma żadnego powodu, by ją wstrzymywać. Oferty pomocy mogą być kierowane po publikacji, ale wtedy mogą płynąć już od każdego.

Jako geocacher byłbym przeciwny takiej postawie recenzenta, która polegałaby na wyszukiwaniu błędów na siłę. Recenzent nie ma zniechęcać do zabawy - to dziwny pomysł.

Gdyby recenzowanie polegało na wstrzymywaniu keszy, które reviewerowi się nie podobają, to na północy Polski nie byłoby skrytek mikro. ?

Link to post
2 hours ago, dadoskawina said:

Ale, które to punkty konkretnie? Z przykrością to stwierdzam, bo też nie lubię takich listingów, ale nie znajduję żadnych podstaw by móc skutecznie zablokować publikację kesza w takiej postaci.

 

2 hours ago, Thathanka said:

Jeśli skrytka jest zgodna z zasadami to recenzent nie ma żadnego powodu, by ją wstrzymywać.

Wiem, że nie da się skutecznie zablokować publikacji, ale...

Recenzent przed publikacją może prosić o poprawienie tego co mu się nie podoba - np. opis (Help CenterHide a cache1. Follow the guidelines)

Quote

Your local volunteer reviewer will let you know what changes - if any - you need to make to your cache page before publication.

Może poprosić o zdjęcia pojemnika żeby sprawdzić czy odpowiada wymogom (Help CenterHide a cache5. Hide your cache5.4. Cache containers explained)
W wytycznych napisano
Quote

Zalecamy znalezienie co najmniej 20 skrytek przed ukryciem swojego pierwszego pojemnika. Im więcej znajdziesz różnorodnych skrytek, tym lepiej zrozumiesz jak zapewnić przyjemne doświadczenia innym geokeszerom.

...

Zanim założysz gdzieś skrytkę, zastanów się, dlaczego chcesz, żeby poszukiwacze odwiedzali to miejsce.

O to wszystko bym dopytywał żeby opublikowany kesz był jak najlepszy - oczywiście jak ktoś się uprze żeby okeszować śmietniki lub okoliczne zaułki, gdzie miejscowe żule załatwiają swoje potrzeby fizjologiczne w sposób zgodny z regulaminem to się nic nie poradzi, ale przynajmniej niech zrobi dobry opis, bo wytyczne nakazują przestrzegania lokalnego prawa, a mamy w Polsce ustawę o języku polskim, która mówi:
Quote

Art 3.1. Ochrona języka polskiego polega w szczególności na:

1) dbaniu o poprawne używanie języka i doskonaleniu sprawności językowej jego użytkowników oraz na stwarzaniu warunków do właściwego rozwoju języka jako narzędzia międzyludzkiej komunikacji;

 

2 hours ago, Thathanka said:

Jako geocacher byłbym przeciwny takiej postawie recenzenta, która polegałaby na wyszukiwaniu błędów na siłę. Recenzent nie ma zniechęcać do zabawy - to dziwny pomysł.

Gdyby recenzowanie polegało na wstrzymywaniu keszy, które reviewerowi się nie podobają, to na północy Polski nie byłoby skrytek mikro. ?

Naprawdę uważasz, że w przytoczonych przykładach byłoby to wyszukiwanie błędów na siłę??

 

Nie chodzi o utrudnianie/zniechęcanie, tylko o pomoc początkującemu w założeniu dobrej, mającej szanse podobać się innym skrytki...

Edited by KrystianT
  • Upvote 2
Link to post
2 hours ago, KrystianT said:

Naprawdę uważasz, że w przytoczonych przykładach byłoby to wyszukiwanie błędów na siłę??

 

Tak uważam.

Nie wiem co przytoczona ustawa ma do treści umieszczanych na amerykańskim serwerze, ale nawet gdybym wiedział, językowe poradnictwo nie jest zadaniem recenzenta a odpowiedzialność za treść ciąży na autorze. Przeceniasz rolę reviewera.

A na marginesie: widziałem kiedyś wyniki ankiety, z których wynikało , że opisy czyta mniej niż 5% geocacherów, więc 95% i tak nie zauważy błędów. ?

 

Pomysł, by prosić o zdjęcie pojemnika, bo recenzentowi nie podoba się opis uważam za fatalny. Do czego to by doprowadziło? Mamy zupełnie inne zrozumienie recenzowania - tu nie chodzi o publikowanie keszy doskonałych, a wyłapanie większości oczywistych problemów przed publikacją. Część z nich, np te powodujące naruszenie czyjeś własności czy zagrażające bezpieczeństwu, powoduje wstrzymanie publikacji. Drobiazgi, jak literówki nie mają większego znaczenia i sugestie dotyczące ich korekty mogą pojawić się później. Od recenzenta, jak i od kogokolwiek innego.

A skoro to wątek o "niczego nie wnoszących dyskusjach", to ja skłaniałbym się w kierunku uproszczenia zasad i zmniejszenia ich liczby jak i ograniczenia roli recenzenta niż dawania prawa do odrzucania skrytek pod byle "widzi-mi-się" pretekstem.

 

Link to post
13 minutes ago, Thathanka said:

odpowiedzialność za treść ciąży na autorze. Przeceniasz rolę reviewera.

 

Rozumując w ten sposób można dojść do wniosku, że w ogóle recenzent jest zbędny. Przecież autor jest odpowiedzialny za wszystko - i za całość listingu i za skrytkę w terenie.

 

 

Quote

tu nie chodzi o publikowanie keszy doskonałych, a wyłapanie większości oczywistych problemów przed publikacją. Część z nich, np te powodujące naruszenie czyjeś własności czy zagrażające bezpieczeństwu, powoduje wstrzymanie publikacji. Drobiazgi, jak literówki nie mają większego znaczenia i sugestie dotyczące ich korekty mogą pojawić się później

 

Taa.... 159 m od sąsiedniej skrytki żaden recenzent nie puści. Czyli jest to poważny problem. Za to rażące błędy językowe to nic nie znaczący drobiazg... Pewnie, dalej uczmy młodzież, że poprawna polszczyzna to wymysł starych zgredów, którym absolutnie nie należy zaprzątać sobie głowy. Przecież "serwery są w Ameryce" (czy aby na pewno?).

PS. O ile się orientuję, wytyczne jasno precyzują, że obowiązuje prawo lokalne stosowne do fizycznej lokalizacji skrytki, zatem przytoczone wyżej przepisy obowiązujące w Polsce, powinny mieć, dla skrytek zlokalizowanych w Polsce, zastosowanie.

  • Upvote 3
Link to post
1 hour ago, dadoskawina said:

Rozumując w ten sposób można dojść do wniosku, że w ogóle recenzent jest zbędny.

 

Przykro mi, że dochodzisz do takich wniosków. Biorąc pod uwagę fakt, że bardzo duży procent skrytek wymaga poprawek i ukazuje się po drugiej lub późniejszej rundzie recenzji, pozwolę sobie mieć odmienne zdanie. Chciałbym jednak zaznaczyć, że poza kilkoma dodatkowymi przyciskami, recenzenci są zwykłymi geocacherami, którzy nie mają  jakiegoś magicznego wpływu na geocacherów i jakość ich skrytek.

 

1 hour ago, dadoskawina said:

Pewnie, dalej uczmy młodzież, że poprawna polszczyzna to wymysł starych zgredów, którym absolutnie nie należy zaprzątać sobie głowy.

 

Tego nie powiedziałem. Powiedziałem, że to wyśmienite pole do popisu dla każdego członka społeczności geocacacherskiej. I przecież nie mówię o niczym kontrowersyjnym - przypadki pomagania sobie wzajemnie nie są między geocacherami niczym nadzwyczajnym. Recenzenci mają co robić i bez tego. Jeśli uważasz, że zakres ich obowiązków powinien być zwiększony, to przecież właściwy adres znasz. Podobnie jest z kwestią tego, co ma większy priorytet podczas recenzji - to nie recenzenci ustalają, więc pretensje skierowane są w niewłaściwym kierunku.

Przykro mi czytać, że za czyjś słaby kesz obwiniany jest reviewer. Najwyraźniej brakuje tu zrozumienia, że recenzenci nie weryfikują jakości. Tę w swoich wpisach opisują znalazcy skrytki i nie chciałbym, by to kiedykolwiek się zmieniło, bo przyniosłoby zakres indywidualnej uznaniowości jakiego jeszcze nie widzieliśmy.

Link to post
9 minutes ago, Thathanka said:

Tego nie powiedziałem. Powiedziałem, że to wyśmienite pole do popisu dla każdego członka społeczności geocacacherskiej. I przecież nie mówię o niczym kontrowersyjnym - przypadki pomagania sobie wzajemnie nie są między geocacherami niczym nadzwyczajnym. Recenzenci mają co robić i bez tego.

Masz rację, ale jak ja napiszę do autora prośbę żeby poprawił opis to mnie może po prostu zignorować, a jak recenzent przed dopuszczeniem napisze "proszę poprawić opis" to będzie raczej inaczej potraktowane...

Czy jak pojawia się nowy kesz z bardzo niedbałym listingiem, ale dodatkowym opisem w reviewer note puszczasz od razu takiego kesza, czy piszesz zawsze coś do autora? Chyba to nie jest duży problem w pierwszym kontakcie, przed publikacją, pisząc do autora dopisać w przypadku niedbałego listingu, lub z błędami, poprosić o poprawienie...

Edited by KrystianT
  • Upvote 1
Link to post
21 minutes ago, KrystianT said:

Chyba to nie jest duży problem w pierwszym kontakcie, przed publikacją, pisząc do autora dopisać w przypadku niedbałego listingu, lub z błędami, poprosić o poprawienie...

 

Wiadomo, że każdy przypadek jest inny i zależy czego dotyczy niedbałość, ale jeśli mówimy o ortografii lub braku opisu, to faktycznie nie jest to problemem i _sugerowanie_ zmian ma miejsce, ale jest to bardziej rada niż instrukcja.

 

Link to post
32 minutes ago, Thathanka said:

Przykro mi, że dochodzisz do takich wniosków.

 

Chyba nie dostrzegłeś ironii w mojej wypowiedzi. Oczywiście doskonale rozumiem rolę i potrzebę recenzji skrytek. Wiem też, że nie jesteście w stanie zdalnie zweryfikować jakości kesza. Wiem, że i w tym zakresie, w jakim recenzujecie, macie dość roboty z naszymi skrytkami i absolutnie mnie nie dziwi, gdy jakakolwiek sugestia zwiększenia zakresu odpowiedzialności recenzenta (konkretnie mowa tu o weryfikacji poprawności językowej opisu; dołożyłbym też kontrolę poszanowania dla prawa autorskiego i blokowanie listingów tworzonych metodą Copiego-Pasta) budzi Twój sprzeciw.

 

Z drugiej strony jest mi po prostu bardzo smutno, gdy widzę jak bardzo lekceważone są te fundamentalne sprawy. Prawo w Polsce nie ogranicza się jedynie do prawa własności czy ochrony przyrody. Powiem dosadnie - niedobrze mi się robi, gdy widzę lakoniczny, nieskładny listing, nafaszerowany błędami ortograficznymi. Takie listingi nie powinny być w ogóle dopuszczane do dalszych etapów recenzji, do czasu poprawienia opisu.

 

Oczywiście, przy zwiększonym zakresie obowiązków, recenzentów musiałoby być pewnie więcej. Jestem jednak pewny, że znalazłoby się w naszym kraju jeszcze kilka osób zaangażowanych, gotowych poświęcić swój czas dla społeczności.

 

I to o czym piszę, to nie jest jakaś wyidealizowana fantazja. Dla skrytek typu earthcache to już się dzieje. Jest formalny wymóg, by listing był w lokalnym języku. I nasz geoaware bardzo pilnuje, by był on poprawny, zrozumiały. I nie dopuszcza dosłownych kalek z Wikipedii. Spokojnie można by tę praktykę rozszerzyć i na inne skrytki.

Link to post

@Thathanka - fajnie, że sugerowanie zmian w przypadku błędów w opisie ma miejsce, ale w cytowanym już fragmencie ( Your local volunteer reviewer will let you know what changes - if any - you need to make to your cache page before publication.) jest wyraźnie napisane, że jak recenzent poinformuje, iż mam coś zmienić to MUSZĘ to zrobić przed publikacją...

Ja kończę dyskusję w tym temacie - też tylko mogę sugerować recenzentom żeby zwracali uwagę na pisownię, a jak będzie to ja już na to nie mam wpływu... W swoich będę się nadal starał pisać poprawnie, bo to świadczy o mnie...

  • Upvote 1
Link to post
9 hours ago, KrystianT said:

jak recenzent poinformuje, iż mam coś zmienić to MUSZĘ to zrobić przed publikacją...

 

Interesujące jest czytanie opisów wyobrażeń pracy recenzenta, ale w tym wypadku pozwól mi to trochę sprostować. Znaczna część moich uwag to porady, np. mogę poprosić o poprawienie ewidentnie złych współrzędnych, co nie jest opcjonalne, ale pod tą uwagą mogę poprosić o poprawienie opisu sugerując, że jego aktualna forma może być źle przyjęta przez geocacherów. Pierwsze jest wymogiem, drugie jest opcjonalne. Twój wpis mógłby sugerować, że rolą recenzenta jest wymuszanie zmian, a ja to widzę bardziej jako funkcję doradcy, którego uwagi mają umożliwić publikację. Niby to to samo ale jednak różnica jest istotna. 

I choć rozumiem intencje, zgadzam się z ich duchem i doceniam, że komuś zależy na jakości opisów, to trzeba jasno zaznaczyć, że to na co recenzenci mają zwracać uwagę nie jest ich wyborem. Nie chcę psuć zabawy tej dyskusji, ale to działa tak, że HQ ustala co reviewerzy mają robić, a czego robić nie mogą lub nie powinni. Z szefową zespołu ustalającego te zasady polscy geocacherzy mieli okazję wielokrotnie się spotkać i mam nadzieję, że ten istotny problem został zgłoszony. Sam mam poglądy na temat zakresu obowiązków recenzenta i mają one dokładnie takie samo znaczenie, jak twoje i podobnie jak każdy geocacher, mogę jedynie o nich pisać do HQ, co wielokrotnie robiłem. Dodatkowo pozwalam sobie także przekazywać opinie, które słyszę od geocacherów. Jedne opinie powodują zmiany, inne nie.

I na koniec taki drobiazg:  ponieważ geocaching.com nie jest niszowym lokalnym serwisem, zasady wprowadzane przez HQ muszą być uniwersalne, a zwróćcie uwagę, że są kraje, które mają recenzentów nie mówiących w lokalnym języku (tak przez długie lata było też w Polsce), co czyni sprawdzanie pisowni niemożliwym. To nie jest mój argument przeciwko, ale praktyczny problem związany z tym pomysłem. I nawet gdyby udało się wprowadzić taką zasadę lokalnie, tylko w Polsce, to zwiększyło by to ilość pracy i wydłużyło czas potrzebny na recenzję. Wymagałoby to podwojenia liczby recenzentów. Czy warto? Za cenę czego? Opisu, którego prawie nikt nie czyta? ;-) Geocaching to szukanie pojemników. Przywołany Earthcaching to inna zabawa i tam treść jest podstawą, więc nie dziwi inne podejście.

Link to post

To, że pisane zasady mają być uniwersalne, nie znaczy, że nie da się wprowadzić pewnych lokalnych reguł, których wdrożenie wyszłoby wszystkim na dobre.

Skoro Czesi skutecznie wprowadzili zasadę beta testów przeprowadzanych przed publikacją, w większości regionów w Polsce też by się udało. Trzeba tylko wypracować jakiś mechanizm i samemu dawać przykład. 

 

Aha, nierecenzentom wymagającym np. poprawnej polszczyzny, przypominam o istnieniu logów NM - kesza wcale nie trzeba znaleźć, aby takiego loga dodać i wyrazić w nim swoje uwagi. Po publikacji w pewnych kwestiach macie taką samą moc jak reviewer ;-)

Link to post
On 1/27/2019 at 2:27 PM, Stryker said:

 

Skoro Czesi skutecznie wprowadzili zasadę beta testów przeprowadzanych przed publikacją, w większości regionów w Polsce też by się udało.

 

Zakładałem T5 w Czechach. Reviewer miał na swoim profilu informacje o betatestach ale ich ode mnie nie wymagał. To chyba raczej best practice niż wymóg.

Link to post

Thathanka niedawno w tym wątku napisał:

 

" A na marginesie: widziałem kiedyś wyniki ankiety, z których wynikało , że opisy czyta mniej niż 5% "

 

Przyznam, że to mnie trochę poruszyło. Jeśli to prawda, to chyba trochę smutna prawda. Ja należę do tych 5% (poniżej...) co czytają, myślą o tym co przeczytali, doceniają wkład pracy autorów keszy, uczą się z radością, cieszą się fajnymi, twórczymi inicjatywami.

 

Naprawdę jest nas takich mniej niż 5%? Co to w ogóle za ankieta? Można prosić o link?

Link to post

Co do pilnowania poprawności językowej to trzymam stronę liberałów, takich jak Thathanka. Argumenty mam trzy:

 

1. Tuwim i Brzechwa, których słowotwórstwo było wręcz skandaliczne w tamtej epoce

2. Kolega o_x_o z naszego serwisu, którego kesz: "Świonteczny przedwczes" jest w mojej ocenie znakomity w każdym calu, chociaż chyba w żadnym zdaniu opisu nie jest poprawny językowo.

3. Jeśli uznać racje legalistów językowych w geocachingu, to trzeba by cenzurować o_x_o

 

 

Link to post
11 hours ago, MLeda said:

Co do pilnowania poprawności językowej to trzymam stronę liberałów, takich jak Thathanka. Argumenty mam trzy:

 

1. Tuwim i Brzechwa, których słowotwórstwo było wręcz skandaliczne w tamtej epoce

2. Kolega o_x_o z naszego serwisu, którego kesz: "Świonteczny przedwczes" jest w mojej ocenie znakomity w każdym calu, chociaż chyba w żadnym zdaniu opisu nie jest poprawny językowo.

3. Jeśli uznać racje legalistów językowych w geocachingu, to trzeba by cenzurować o_x_o

 

 

zdaje się, że nie rozgrywamy tutaj "wielkiego konfliktu" o semantykę językoznawczą i słowotwórstwo jako takie. Uważam, że powinno się wymagać poprawnej pisowni, bo jest ona nieodzowna do zrozumienia komunikatu, jakim jest listing. Zresztą, na Wielkiego Przedwiecznego, poprawna pisownia pod względem gramatycznym jest aż tak trudna do ogarnięcia i na prawdę, nie ma relatywizować i obniżać wagę listingu (ja listing czytam, choć nie zawsze w pełni - kieruję się zasadą tl;dr - gdy długo i nudno, nie czytam, szukam najważniejszych informacji, nagłówków).
a tak btw. gdyby się już czepiać znaczeń, to z całą pewnością recenzenci nie powinni nosić tego tytułu, idąc za definicją sjp...

 

pzdr

Link to post
22 hours ago, MLeda said:

Co do pilnowania poprawności językowej to trzymam stronę liberałów, takich jak Thathanka. Argumenty mam trzy:

 

1. Tuwim i Brzechwa, których słowotwórstwo było wręcz skandaliczne w tamtej epoce

2. Kolega o_x_o z naszego serwisu, którego kesz: "Świonteczny przedwczes" jest w mojej ocenie znakomity w każdym calu, chociaż chyba w żadnym zdaniu opisu nie jest poprawny językowo.

3. Jeśli uznać racje legalistów językowych w geocachingu, to trzeba by cenzurować o_x_o

 

 

 

Istnieje jednak dość istotna różnica między celowym zabiegiem literackim, a totalną ignorancją i olewaniem (bo trudno inaczej nazwać lekceważący stosunek do treści komunikatu, który chce się przekazać) pozostałych graczy. Owszem, istnieją kesze, jest ich o wiele więcej, gdzie błędy są popełniane przez autora świadomie, w jakimś konkretnym celu. Jako obrońca poprawności ortograficznej i stylistycznej, nic do takich keszy nie mam. Ale babole tylko dlatego, że ktoś nie wie co to jest słownik, nie chciało mu się włączyć sprawdzacza pisowni, albo nawet przeczytać tego co napisał, przed wysłaniem do recenzji... Tolerowanie takich działań jest żenujące i tylko jeszcze bardziej psuje geocaching.

 

W temacie czytania listingów, ciekawi mnie sposób oceny w przedmiotowej ankiecie. Na swoim przykładzie mogę powiedzieć, że nie wiem co bym odpowiedział. Niektóre listingi czytam bardzo uważnie, do innych nawet nie zaglądam, co zresztą sami autorzy niejednokrotnie prowokują. Jest przykładowo trail, 300 keszy. W każdym identyczny listing. Konia z rzędem temu, kto przeczyta wszystkie 300 listingów. Jeśli przeczytałeś jeden z nich, to statystycznie czytasz 0,33% opisów. Dużo, prawda? W praktyce, nawet tego jednego zazwyczaj nie warto czytać.

 

Edited by dadoskawina
Link to post

Jeszcze ad vocem. Holoskawina popełniła kiedyś kilka przewrotnych keszy, np:

https://www.geocaching.com/geocache/GC64M8G_skrytka-dla-twardzieli?guid=2b943139-af06-45d1-bbb5-5f359ade6f28

https://www.geocaching.com/geocache/GC724Z4_ec-skrzyzowanie?guid=845e2019-5c07-45b2-adde-6103868c5469

 

Lektura logów, gdzie widać, że większość graczy załapała żart i podjęła zaproponowaną przez autorkę konwencję, dobitnie przeczy obiegowej opinii, że gracze już nie czytają listingów, a logi piszą wyłącznie albo zbiorcze, albo nijakie.

Link to post

Z tym czytaniem listingów to pewnie zależy. Bez bicia się przyznaję, że większości nie czytam, zwłaszcza jeżeli w obcym mieście mam 1-2 dni na keszowanie a listing objętością treści przeklejonej z Wikipedii mógłby z powodzeniem zapchać dyskietkę. (stąd mój listing tutaj: https://coord.info/GC781PK ) Czasami do przeczytania listingu skłoni tytuł, czasami typ (w zagadce, czy multaku rzadko da się nie przeczytać listingu :D ). Czasami listing przeczyta ktoś z ekipy, kiedy zbliżamy się do kesza. Różnie z tym bywa.

 

Generalnie listing (w objętości uznanej za słuszną przez Autora) powinien być dopracowany jak reszta kesza. Natomiast nie wyobrażam sobie, żeby recenzent miał się z każdym pałować o ortografię i przecinki. Zwłaszcza w czasach, gdzie całość można najpierw wkleić do Worda i poza przypadkami pecha wynikającymi z podobnych słów mieć całkiem dobrze zredagowany tekst. Jak się komuś tego nie chce to my jako reszta społeczności powinniśmy to w logach uświadomić Autorowi. Może po którymś logu z kolei się nauczy.

Link to post
On 2/24/2019 at 9:20 PM, TheVoytekBear said:

...my jako reszta społeczności powinniśmy to w logach uświadomić Autorowi. Może po którymś logu z kolei się nauczy.

... się nie nauczy... w większości przypadków oczywiście. Sorry za ponoć pejoratywne określenie: zwłaszcza dzisiejsza tzw: "gimbaza". A swoje zrobiła możliwość "wpisania się" jako dysfunkcyjne "dys-cośtam". Wtedy nawet pomylenie w zagadkowym keszu odjemnej z odjemnikiem dla ownera nie robi różnicy. (GC6H4EZ)

Nie mówiąc tam już o jakichś u, czy ó...

- pżeciesz jak pocztaż,, to sie kapnierz...

Edited by G R A B S
  • Upvote 1
Link to post
On 3/7/2019 at 1:11 PM, G R A B S said:

"dys-cośtam".

 

oczywiście tego nie życzę, ale może przekonasz się, że "dys-cośtam" to nie wymysł, jak Twoje dziecko bądź dziecko Twoich najbliższych nie będzie potrafiło zrozumieć konceptu liczby albo mimo znajomości zasad poprawnej pisowni będzie robiło błędy. poczytaj trochę, bo jak na razie "dyscośtam" wykazujesz Ty, a raczej Twoje wpisy.

  • Surprised 1
Link to post
On 3/8/2019 at 9:38 PM, Kertoipp said:

 

..."dys-cośtam" to nie wymysł, jak Twoje dziecko bądź dziecko Twoich najbliższych nie będzie potrafiło zrozumieć konceptu liczby albo mimo znajomości zasad poprawnej pisowni będzie robiło błędy. poczytaj trochę, bo jak na razie "dyscośtam" wykazujesz Ty, a raczej Twoje wpisy.

Nie na temat może, ale: wśród moich wielu dojrzałych znajomych (naprawdę mam ich wielu), mam 1 (słownie jedną) osobę w wieku >60lat, która pisząc, nawet w swoim imieniu potrafi zrobić błąd ortograficzny. Jestem raczej starszym gościem, i w moich czasach takie osoby były naprawdę baaardzo, baaardzo jednostkowe i rzadkie (myślę tu o pisaniu i nie rozróżnianiu rz, ż, u, ó, etc. Co innego matematyka, choć w moich czasach matematyka była obowiązkowa na maturze. Ci, którzy "nie ogarniali" królowej nauk szli do zawodówki "za murarza", albo inny prosty, fizyczny zawód. Skrajne przypadki kończyły szkołę specjalną. Nie  było "dys-cośtam". Każdy STARAŁ się nauczyć, do czego byli zobowiązani nauczyciele ew. na zajęciach dodatkowych. Wbrew pozorom, w podstawówce zawsze kilka osób w szkole nie przeszło do następnej klasy. Mieli daną możliwość "dogłębnego" poznania matematyki. Słabi z ortografii kończyli z słabym 3.

Dzisiaj to jest jakiś wysyp, powiedziałbym zaraza... Wg mnie wiele tych przypadków jest naciąganych jak "gumka z majtek". ...Po co masz się spinać syneczku i wkuwać te durne definicje i wzory, które i tak do niczego Ci się nie przydają, jak Ty i tak będziesz pomagać tatusiowi i mamusi w rodzinnym biznesie... A szkołę i belfrów "walić"! Oni nawet nie zarabiają w miesiąc tyle, co ja w jeden dzień... Idź pograj w gałę, może nowy mały "Lewy" z Ciebie wyrośnie?

W cholere to nie na temat! Trudno! Może moderator usunąć...

Aha, dziękuję za ocenę moich wpisów. Nie zrewanżuję się podobnie. A co do wykształcenia moich córek nie będę się wypowiadał. Pod tym względem jesteśmy spełnieni na 100%. Chyba nawet więcej! ;)

  • Upvote 1
  • Love 1
Link to post

no cóż, zawsze się znajdą Ci, którzy uważają, że jak oni coś twierdzą, to tak na prawdę jest, i cały świat działa tak, jak oni tego chcą. po Twoim wpisie mniemam, że jesteś taką osobą. zdajesz sobie sprawę, że dowód anegdotyczny nie jest żadnym argumentem merytorycznym?

czytałeś coś o specyficznych trudnościach w nauce czytania i pisania? czy tylko tak sobie piszesz na podstawie nie wiadomo czego, bo na pewno nie wiedzy na ten temat. wiesz np. że owe "dyscośtam" jak raczysz nazywać, jest uznane w środowisku i wpisane do klasyfikacji ICD i DSM? rozumiem, że zrobiłeś dogłębne badania orzecznictwa Poradni Psychologiczno-Pedagogicznych, jakościowe i ilościowe? Widzę po Twoim wpisie, że nawet nie wiesz z czym się wiąże uzyskanie opinii ppp o specyficznych trudnościach w uczeniu się. Uwaga - oświecę Cię, taka opinia nie uprawnia do niestawiania dzieciom wymagań przez nauczycieli. w stosunku do osób chorych na AIDS też powiesz, "że Panie kurła, tego za moich czasów nie było, a teraz te całe lewactwo se choroby wymyśliło"? xd

 

na temat Twoich dalszych wypocin nie będę się wypowiadał, bo bardziej przypominają marne twierdzenia januszów, antyszczepionkowców i płaskoziemców, niż coś, do czego można się odnieść MERYTORYCZNIE.

  • Surprised 1
Link to post

Nie wgłębiając się w dyskusje wykraczające poza temat, w tej grze nie ma obowiązku zakładania keszy. Więc jeżeli nawet ktoś, mimo (przyjmijmy) szczerych chęci i zaangażowania (stawiam, że w większości przypadków jest to jednak niedbałość i lenistwo), nie potrafi sklecić kilku zdań poprawnego i merytorycznego opisu, to albo niech się za to w ogóle nie zabiera, albo niech poprosi o pomoc kogoś, kto nie ma z tym problemów.

  • Upvote 2
Link to post
10 hours ago, Kertoipp said:

cyt: "no cóż, zawsze się znajdą Ci, którzy uważają, że jak oni coś twierdzą, to tak na prawdę jest, i cały świat działa tak, jak oni tego chcą. po Twoim wpisie mniemam, że jesteś taką osobą. "....
cyt: "czytałeś coś o specyficznych trudnościach w nauce czytania i pisania? .........."

cyt: ", bo na pewno nie wiedzy na ten temat. wiesz np. że owe "dyscośtam" jak raczysz nazywać, jest uznane w środowisku i wpisane do klasyfikacji ICD i DSM? rozumiem, że zrobiłeś dogłębne badania orzecznictwa Poradni Psychologiczno-Pedagogicznych, jakościowe i ilościowe? Widzę po Twoim wpisie, że nawet nie wiesz z czym się wiąże uzyskanie opinii ppp o specyficznych trudnościach w uczeniu się. Uwaga - oświecę Cię, taka opinia nie uprawnia do niestawiania dzieciom wymagań przez nauczycieli. w stosunku do osób chorych na AIDS też powiesz, "że Panie kurła, tego za moich czasów nie było, a teraz te całe lewactwo se choroby wymyśliło"? xd

 

na temat Twoich dalszych wypocin nie będę się wypowiadał, bo bardziej przypominają marne twierdzenia januszów, antyszczepionkowców i płaskoziemców, niż coś, do czego można się odnieść MERYTORYCZNIE.

Widzę, że trafiłem na uznanego eksperta w tylu dziedzinach! No szacun! Ty się tu marnujesz, ty awansuj szybko i zgłoś swój akces do MENu, bo ławka rezerwowych po wyborach zrobi się krótsza!

A serio: pożyj trochę i poznaj trochę życia. Może nie będziesz obrażał się i innych wpisami na forum. Z wiekiem pogląd na pewne sprawy ulega pewnym zmianom. W moim życiu obecnie na takie "ostre" oceny, opinie i tezy mam zwyczaj mówić jak starożytni rosjanie: "Pażywiom - uwidim". Ostrym, bezkompromisowym ideologiem jest się w młodości (no chyba, że się 13-go grudnia leżało w łóżku pod kołderką i jedyne, co wkurzało, to brak teleranka).

Życie nie jest jednak tylko cz-b. I tego Ci życzę.

I nie musisz mnie "oświecać", proszę.

Jak chcesz mnie dalej obrażać, to zrób to na priv, bo po takich wpisach jak nic sprawdza się twierdzenie, że pisanie na forum jest przyczyną wielu chorób, w tym głównie psychicznych... Chcesz mieć lepszy sen - nie pisz na forum! I wyprzedzając stwierdzenie, że pisanie na forum mi zaszkodziło: mimo wszystko jestem mniej aktywnym użytkownikiem forum (-ów - ogólnie rzecz biorąc) ;)

Aha, a końcówkę Twojego wpisu mógłbym skopiować i odpisać to Tobie ;) , gdybym chciał Ci "dowalić"... ;)

Link to post
4 hours ago, dadoskawina said:

... nie potrafi sklecić kilku zdań poprawnego i merytorycznego opisu, to albo niech się za to w ogóle nie zabiera, albo niech poprosi o pomoc kogoś, kto nie ma z tym problemów.

W tym problem, że taka osoba nie widzi problemu...

powtórzę, cyt:"... - pżeciesz jak pocztaż,, to sie kapnierz... "

Link to post
13 hours ago, G R A B S said:

A serio: pożyj trochę i poznaj trochę życia.

taki mały tip dla Ciebie. Wiek nie upoważnia do stawiania się wyżej ponad innych. Jak coś to nie mam nic do Ciebie, po prostu chciałbym zauważyć, że warto trochę poczytać i zdobyć wiedzę, zanim się decydujesz o wypowiadaniu się na dany temat. Ja nie staram się grać eksperta np. w sprawie mechaniki samochodowej, bo się na tym nie znam i nie zamierzam. Kończę OT. Wykazałeś już, jak bardzo niemerytoryczny jesteś i jak bardzo nie masz nic do powiedzenia w zakresie specyficznych trudności w uczeniu się. Pzdr i miłego keszowania.

  • Surprised 1
Link to post
10 hours ago, Kertoipp said:

.......Wiek nie upoważnia do stawiania się wyżej ponad innych. ......

- nie stawiam się wyżej nad innych ze względu na wiek.

- miałem coś więcej napisać, ale nie będę już drążył, po prosty mi się nie chce! I to bez żadnych podtekstów! Jak już zauważyłem wcześniej:

On 3/11/2019 at 11:53 AM, G R A B S said:

pisanie na forum jest przyczyną wielu chorób, w tym głównie psychicznych...

jak w temacie: nic nie wnosząca dyskusja.

Link to post
On 3/11/2019 at 11:53 AM, G R A B S said:

A serio: pożyj trochę i poznaj trochę życia. Może nie będziesz obrażał się i innych wpisami na forum. Z wiekiem pogląd na pewne sprawy ulega pewnym zmianom. W moim życiu obecnie na takie "ostre" oceny, opinie i tezy mam zwyczaj mówić jak starożytni rosjanie: "Pażywiom - uwidim". Ostrym, bezkompromisowym ideologiem jest się w młodości (no chyba, że się 13-go grudnia leżało w łóżku pod kołderką i jedyne, co wkurzało, to brak teleranka).

 

versus

 

44 minutes ago, G R A B S said:

- nie stawiam się wyżej nad innych ze względu na wiek.

 

Poważnie?! ;)

Link to post

Na ile zrozumiałem z zażartej dyskusji, pewne dysfunkcje skutkujące formalnie zdiagnozowanymi trudnościami w stosowaniu zasad ortografii czy też trudnościami w sformułowaniu zrozumiałej i poprawnej językowo wypowiedzi, miałyby być usprawiedliwieniem i usankcjonowaniem pojawiającego się nader często w opisach keszy chłamu, śmietniska czy też ziejącej grozą pustki. Słuszność ma Grabs twierdząc, że:

 

Quote

W tym problem, że taka osoba nie widzi problemu...

 

Co na logikę rzecz biorąc jest trudno wytłumaczalne w przypadku osób z "dys-cośtam", bo przecież, taka diagnoza jest dla nich jasną informacją, że mają problem.

Inną rzeczą, która mnie zadziwia nawet bardziej niż tworzenie beznadziejnych listingów, jest powszechna akceptacja dla tego typu praktyk. W licznych dyskusjach zostało już ustalone, że recenzent, nawet gdyby chciał (często faktycznie chce), nie może zablokować takiej publikacji, więc takie skrytki co i rusz się pojawiają. Co jakiś czas ktoś się wkurza, wklejając tutaj jakiś konkretny przykład, wywiązuje się nic nie wnosząca dyskusja, podobna do tej teraz. I tyle. 90% graczy przechodzi nad  felernym listingiem do porządku dziennego, rozpływając się w logach z zachwytu za możliwość zdobycia kolejnego +1. I to dopiero jest przykre.

  • Upvote 1
Link to post

Dawno temu była zorganizowana, ogólnopolska akcja zawieszania keszy w proteście przeciwko.. a mniejsza, kto chce sobie znajdzie/pamięta. Niczego nie przyniosła, co akurat mnie nie zaskoczyło.

 

Może czas na ogólnopolską akcję NM w skrytkach z listingami byle jakimi tj.:

- wklejka z innych stron (bez podania źródła szczególnie)

- błędy ortograficzne, językowe i inne

- zupełny brak opisu lub szczątkowy typu "drzewo" 

 

Ważne (wg mnie) aby te logi dodawały osoby, które mają założone skrytki z w miarę poprawnymi listingami i żeby miały 1k znalazień - na początkujących skuteczniej zadziała taka uwaga niż np. dodana z konta-wydmuszki. Souvenir creation celebration jest dodatkowo dobrym pretekstem do takiej akcji. 

 

(takiego loga gdzieś niedawno dodał @dadoskawina, ale nie chce mi się szukać ;-) poza tym wystarczy przygotować kilka szablonów - większość słabych listingów na jeden lub kilka "załapie się" na pewno.)

Link to post
16 hours ago, dadoskawina said:

...Słuszność ma Grabs twierdząc, że:

Co na logikę rzecz biorąc jest trudno wytłumaczalne w przypadku osób z "dys-cośtam", bo przecież, taka diagnoza jest dla nich jasną informacją, że mają problem.
...

Właśnie TA osoba jest przekonana, że oto właśnie tym cudownym sposobem (zapisem o decyzji jego/jej "dys-cośtam") JEGO/JEJ PROBLEMY się zakończyły! ?

Problemy z belframi, egzaminami, zażenowaniem czytających jego wypociny i przyszłym życiem w społeczności piśmiennej (jako-tako).

Dys-cośtam nie tłumaczy wszystkich. Zauważyłem, że wystarczy zmniejszyć ilość czytanych książek (ilości z poziomu szkoły przedmaturalnej) do poziomu kilku w roku, już o pisaniu (np. listów w wersji papierowej, a nie w wordzie) nie wspominając - zaczyna się człowiek czasami zastanawiać: "zaraz, zaraz... ż czy rz?"...

I to napisawszy swego czasu pracę maturalną na 12 stron bez jednego "orta"! Można się pomylić, ale na Boga, niektóre opisy wołają o pomstę do nieba!

Link to post

Ciekawa dyskusja. Jak szukam informacji o miejscu, to kupuje przewodnik. Od geocache'a oczekuje precyzyjnych wspolrzednych i zadbanego pojemnika, a wszystko inne to dodatek, ktory moge docenic dajac fava.

Generalnie po przeczytaniu ilus tysiecy opisow moje oczekiwania sa minimalne.

Link to post
15 minutes ago, Thathanka said:

Ciekawa dyskusja. Jak szukam informacji o miejscu, to kupuje przewodnik.

 

Jedną z rzeczy, które najbardziej sobie cenię w geocachingu, jest to, że często pokazuje miejsca, o których trudno znaleźć wzmianki w powszechnie dostępnych przewodnikach.

 

 

Quote

Generalnie po przeczytaniu ilus tysiecy opisow moje oczekiwania sa minimalne.

 

Patrząc na pozycję, którą zajmujesz w społeczności, nie dziwię Ci się. Mam teraz do recenzji artykuł, który zamiast standardowych 10 stron liczy sobie ich 30. Gdy tylko o tym pomyślę, od razu mi się odechciewa. Patrząc jednak z punktu widzenia poszukiwacza, który będąc w jakimś miejscu, zastanawia się co to jest i dlaczego został tu zaproszony, chciałbym zobaczyć rzetelny listing, który w przystępny sposób wszystko mi wyjaśni.

Pozwolę sobie też rzucić przykładem skrytki, która ostatnio rozczarowała mnie pod każdym względem, również opisowym. Do dziś nie wiem, co ja tam miałem podziwiać:

https://coord.info/GC848MX
 

Quote

Skoro kesz pokazuje ruiny, to chciałbym się z opisu dowiedzieć co to są za ruiny i dlaczego warto je pokazać światu. Skoro kesz pokazuje ścieki, to też chciałbym wiedzieć co to za ścieki i dlaczego są wyjątkowe. W tym momencie nie wiem czy autor pisząc o ściekach miał na myśli Rudawę, czy może ten mały ciek w okolicy, którego nie ma nawet na mapach.

 

 

  • Upvote 1
Link to post
18 hours ago, dadoskawina said:

Jedną z rzeczy, które najbardziej sobie cenię w geocachingu, jest to, że często pokazuje miejsca, o których trudno znaleźć wzmianki w powszechnie dostępnych przewodnikach.

 

To prawda, ale autorzy takich skrytek zwykle potrafia pisac i jakosc miejscowki bardzo czesto idzie w parze z jakoscia opisu, pojemnika i ogolnym doswiadczeniem. 

Jako poszukiwacz lubie opisy krotkie, mieszczace sie na jednym lub dwoch ekranach mojego GPSa, a kopie dlugich artykulow z Wikipedii sa dla mnie najbardziej niezrozumiale, bo nie wiem, kto chcialby to czytac. I nawet nie ma badzy za dlugosc opisu skrytki. ? 

 

Jednak bawie sie w geocaching dluzej niz nakazylaby zdrowy rozsadek i chyba nie ma bledu przy zakladaniu czy poszukiwaniu skrytek, ktorego bym nie popelnil, tak wiec moje wzburzenie na "nieprawidlowosci" popelniane przez poczatkujacych jest mocno stonowane. To w koncu zabawa, ktora ma wyciagnac nas z domu, a nie sklaniac do punktownia cudzych bledow szczegolnie, ze to sa bledy bez wplywu na poszukiwania. Jesli jednak opis skrytki jest tak wstrzasajacy, ze nie mozemy przejsc nad nim do przadku dziennego, to dobrze miec pod reka tomik Reja czy któregos z wieszczow i poczytac chwile, by uspokoic skolatane nerwy. I wcale tu nie zartuje - ja ostatnio keszuje z Sapkowskim, bo fajnie sobie poczytac chwile podczas odpoczynku po wdrapaniu sie na jakas gore czy w polowie trasy zaplanowanej na ten dzien. Przez to, ze bardziej skupiam sie na doswiadczaniu pozytywow jakie przynosi geocaching, keszuje mi sie przyjemniej. Zycze wszystki tego samego.

 

TechnicallyFull.jpg

Edited by Thathanka
Link to post
On 3/12/2019 at 2:55 PM, dadoskawina said:

Na ile zrozumiałem z zażartej dyskusji, pewne dysfunkcje skutkujące formalnie zdiagnozowanymi trudnościami w stosowaniu zasad ortografii czy też trudnościami w sformułowaniu zrozumiałej i poprawnej językowo wypowiedzi, miałyby być usprawiedliwieniem i usankcjonowaniem pojawiającego się nader często w opisach keszy chłamu, śmietniska czy też ziejącej grozą pustki.

 

Ależ oczywiście, że nie. Moje wpisy dotyczyły bagatelizowania owych dysfunkcji, a nie tłumaczenia niedbalstwa językowego, stylistycznego i gramatycznego w jakichkolwiek tekstach i wypowiedziach typu zaburzeniami. Rozdzielmy osoby z dysleksją od osób, które mają w czterech literach zasady ortografii. Oczywiście zdarzają się osoby, które tłumaczą swe niedbalstwo uzyskaniem opinii o dysleksji. Tym bardziej śmieszne jest, gdy takie tłumaczenia wychodzą z ust osoby dorosłej. Dysleksja nie jest sankcjonowaniem czyjegoś niedbalstwa bądź nieznajomości zasad. Co więcej - nikt nie zdiagnozuje dysortografii w momencie, gdy badana osoba nie zna zasad ortografii. Osoby dyslektyczne popełniają błędy mimo znajomości zasad poprawnej pisowni. A listingi ze skrytek wymienionych powyżej to językowy i mentalny śmietnik, a nie dysleksja.

  • Upvote 1
Link to post

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
×
×
  • Create New...