Jump to content
Sign in to follow this  
Followers 1
52N21E

Skrytka bez-serwisowa

Recommended Posts

Witam wszystkich,

 

Zastanawiałem się, jak założyć skrytkę gdzieś daleko, gdzie mogę być powiedzmy raz czy dwa razy do roku albo nawet raz na kilka lat, czyli - w zasadzie nie mogę doglądać skrytki.

Jakie należy rozważyć problemy?

 

a) skrytka może zniknąć w niewyjaśnionych okolicznościach

b ) warunki zewnętrzne mogą się diametralnie zmienić

c) logbook może się skończyć albo zniszczyć

 

adt.a

Zniknąc może zawsze. Nie można zabezpieczyć skrytki na 100% na powiedzmy kilka lat. Jednak zabezpieczenie na 99% jest możliwe. Jeśli miejsce, w którym ją umieścisz jest mało uczęszczane (co w zasadzie nie dotyczy miast) i odpowiednio dobrane, prawodpodobieństwo, że skrytka zniknie czy zostanie zniszczona jest minimalne a w każdym razie akceptowalne (ponownie: w zasadzie można wykluczyć miasta, ponieważ w miastach nie ma miejsc mało uczęszczanych w takim znaczeniu).

 

adt.b

Jak wyżej. W mieście drzewa bywają wycinane, nieużytki zagospodarowywane etc. stosunkowo często. Jednak poza miastami istnieje wiele miejsc, co do których można przyjąć z 99% pewnością, iż w ciągu co najmniej kilku lat nic się nie zmieni.

 

adt.c

Jest oczywiste, że skrytka umieszczona w miejscu odpowiadającym warunkom opisanym w pkt. a i b nie można liczyć na zbyt dużą "odwiedzalność" jednak w perspektywie kilku lat logbook może się skończyć, zamoknąć, rozpaść etc.

Tu dochodzimy do sedna sprawy.

 

Przyszła mi do głowy następująca myśl:

 

Logbook o ile rozumiem służy za dowód iż dany osobnik odnalazł określone miejsce. Nie mam pojęcia, czy ktokolwiek porównuje (po jakimś czasie) logbook z wpisami na stronach skrzynek w sieci ale zakładam, że taka jest idea i że jest to teoretycznie możliwe. Ergo: chodzi o dowód odnalezienia skrytki i przynajmiej psychologiczną barierę, chroniącą przed ewidentnymi oszustwami.

A gdyby zastosować rozwiązanie, nie wymagające ani analizowania ani w ogóle istnienia logbooka?

 

Załóżmy, że zakładam skrytkę w Bieszczadach (mam na to szczerą ochotę), od których dzieli mnie niemal pół tysiąca kilometrów, więc siłą rzeczy bywam tam niezbyt często. Staram się zachować warunki opisane w pkt. a i b, a więc umieszczam ją na terenie mało uczęszczanym, w pewnej odległości od ścieżki i na obszarze, który nie powinien ulec zmianom, związanym z działalnością człowieka. Logbook mógłym obejrzeć dopiero za rok, a może nawet za dwa czy trzy lata.

 

Czy nie można w ogóle zrezygnować z logbooka i zastosować zamiast niego odpowieni system, gwarantujący, iż delikwent dokonujacy wpisu w sieci faktycznie odwiedził miejsce?

 

Wyobraźmy sobie takie oto reguły gry (jedne z nieskończonej ilości możliwych): zamiast logbooka i ołówka umieszczamy w skrytce zalaminowaną instrukcję obsugi powiedzmy w kilku egzemparzach. Instrukcja jest bardzo prosta. Każe ona odkrywcy np.:

 

1. dodać numer dnia, w których dotarł do skrytki i numer miesiąca

2. odnaleźć na liście w instrukcji liczbę odpowiadającą uzyskanej sumie

3. wpisać liczbę w logu w sieci

 

Liczby możliwe do uzykania jako sumy będą zawierać się w przedziale 2 (1.1, czyli pierwszy styczeń) do 43 (31.12, czyli trzydziesty pierwszy grudnia). Będą one powatarzalne, ponieważ powiedzmy 3.3 (trzeci marzec)dający w sumie liczbę 6 to z naszego punktu widzenia to samo,co 5.1 (piąty styczeń), 4.2 (czwarty luty) itd. Jeśli dodamy do tego "listę kodującą", czyli przetwarzającą sumę na inny ciąg znaków (w tym przypadku liczb) uzyskamy ileś tam kodów, powtarzalnych parę razy do roku*.

 

1.1 (pierwszy styczeń), suma 2 - symbol (dowolnie) 5531

2.1 (drugi styczeń), suma 3 - symbol (...) 6491

3.1 (trzeci styczeń), suma 4 - symbol (...) 8890

itd.

 

(*Powtarzalność symboli w ciągu roku nie ma większego znaczenia, ponieważ, żeby wpisać prawidłowy kod trzeba zrozumieć system, a tu zajmujemy się najprostszą, banalną wersją. Innymi słowy: ktoś kto chce oszukać i na podstawie wpisów poprzedników zrozumiał system i wie, że powiedzmy 17.5 wpisano 7784, co stanowi odpowiednik sumy 22, musi poczekać do dnia w następnym miesiącu, odpowiadającego tej samej sumie, a więc 16.6, by wpisać ten sam kod. Jak znam życie, ilość powtórzeń kodów rozkłada się na krzywej Gaussa ale... późno już, więc dajmy temu pokój).

 

Oczywiście, to najprostsza wersja. Można ją dowolnie komplikować, sprawiając, że kody będą w zasadzie niepowtarzalne. Wystaczy taka oto instrukcja:

 

1. dodać numer dnia i numer miesiąca

2. odnaleźć na liście w instrukcji liczbę odpowiadającą uzyskanej sumie

3. dodać do niej numer pierwszej litery z własnego nicku (a-1, b-2 itd)

3. wpisać liczbę w logu w sieci

 

Co da nam:

 

1.1 (pierwszy styczeń), suma 2 - symbol (dowolnie) 5531 i... 5532 dla ADAMA, 5533 dla BASI, 5534 dla CZESIA itd.

2.1 (drugi styczeń), suma 3 - symbol (...) 6491 i...6495 dla DANKI, 6496 dla EDZIA... itd.

 

... czego prawidłowość łatwo sprawdzić patrząc na datę odkrycia skrytki i nick wpisującego.

 

Zresztą komplikować można do woli.

 

Ufff... czy to brzmi sensownie i czy ktoś zarejsteruje taką skrytkę na GC?

Edited by 52N21E

Share this post


Link to post

Bardzo przepraszam, że nieco Cię zdołuję...

To nie koncert życzeń i miejsce na wnioski racjonalizacyjne :-( - to 1 !

2. to recenzent nie puści Ci skrzynki, której nie jesteś w stanie serwisować...

To zresztą jest słuszna koncepcja :)

Wiele więcej do zabawy włożysz zakładając kesze pod nosem - nie ma co filozofować (zwłaszcza w miejscu gdzie miejsca na to brak...).

Share this post


Link to post

Chmmm... pod nosem to ja już coś założyłem i zapewne jeszcze założę, ale temat nie tego jakby dotyczył... Może inaczej: czy istnieje jakieś konkretne miejsce na - jak to określiłeś :) - "wnioski racjonalizatorskie" i "koncert życzeń"?

Share this post


Link to post

Może inaczej: czy istnieje jakieś konkretne miejsce na - jak to określiłeś :) - "wnioski racjonalizatorskie" i "koncert życzeń"?

Tak :) - Groundspeak, Inc. (i bez podtekstów, tylko tam)

Share this post


Link to post

Rozumiem ideę którą kierował się kolega 52N21E, bo zdażały mi się podobne rozkminy. Najprostrzą metodą na założenie kesza w miejscach gdzie bywamy rzadko, wydaje się po prostu wtajemniczenie miejscowego mugola - który zobowiąże się zajrzeć tam od czasu do czasu. Mi jak na razie udało się z rodzinką, (mimo ich sceptycznego nastawienia) więc kesze mojego autorstwa znaleźć można w 3 miejscach w Polsce :)

Share this post


Link to post

Nie ma możliwości założenia skrytki bez logbooka bo jest to niezgodne z regulaminem:

- http://www.geocaching.com/about/guidelines.aspx#logbook

- http://www.geocaching.com/about/guidelines.aspx#logging

Uważam też że nie masz co pisać ze swoim pomysłem do Grounspeaka, bo na pewno nie przejdzie, bo całkowicie rozwiałby istotę geocachingu. Poza tym ta zmiana miałaby być ukłonem w kierunku osób, które chciałby założyć skrytkę daleko od domu, co również jest niezgodne z regulaminem i jest to kolejny powód dla którego Groundspeak się nie zgodzi.

Share this post


Link to post

Rozumiem. Wniosek: niezbędna pomoc miejscowych, żadne rozwiązania "techniczne" nie wchodzą w grę. I wszystko jasne.

Dzięki:)

Share this post


Link to post

To ja jak zwykle wrzuce swoje 3 grosze. jezeli sie myle, to prosze o sprostowanie przez znawcow tematu.

 

1. O ile sie nie myle, to jest jedna forma cache'a, ktora nie wymaga serwisowania, logbooka ani bliskiej lokalizacji - earthcache. Chyba nie stoi nic na przeszkodzie, abys przygotowal earth'y w Bieszczadach, lubelszczyznie czy gdziekolwiek indziej....

 

2. jest inna zabawa by Groundspeak Inc. i nazywa sie Waymarking: http://www.Waymarking.com/ ale aby wszystko bylo jasne - to NIE SA CACHE i nie licza sie w zabawie geocaching.

Share this post


Link to post
jest jedna forma cache'a, ktora nie wymaga serwisowania, logbooka ani bliskiej lokalizacji - earthcache. Chyba nie stoi nic na przeszkodzie, abys przygotowal earth'y w Bieszczadach, lubelszczyznie czy gdziekolwiek indziej...

 

Spider & Y_a_h_oo mają rację. Ja też kiedyś pisałem w tej kwesti do Groundspeaka otrzymując dość konkretne odpowiedzi, które dodatkowo podkreślone zostały w ostatnim czasie wycofaniem ostatnich bodajże "wirtualnych zajęć" jakimi były challenges. Ta kwestia w pewnym momecnie została przedyskutowana i zamknięta w Groundspeaku: keszy bez fizycznych pojemników i logbooków nie ma i - raczej można zaryzykować takie stwierdzenie - nie będzie.

Jedynym typem skrzynki, której na miejscu "nie ma" jest earthcache, geologiczny quiz. Tutaj proponuję poprzeglądać tego typu kesze tak w kraju: zwłaszcza takich które mają dużo favów - gwiazdek - i które nie są zbyt stare: ostatnio zasady publikacji earthcaches zmieniły się - choć niezbyt mocno - i niektóre EC, które wcześniej przeszły, dzisiaj już zgody na publikację by nie otrzymały. Oczywiście obowiązkową lekturą są reguły określające tworzenie earthcaches.

Z tradycyjnymi robię podobnie: zakładam je w dwóch miejscach, które są znacznie oddalone od mojego miejsca zamieszkania: w jednym miejscu jestem często, w drugim mam przyjaciół, którzy na 100% podjęli się serwisu, na wypadek, gdybym dłużej nie mógł się tam zjawić.

Zakładanie keszy nawet w wyjątkowych miejscach, których nie odwiedza się na przestrzeni lat, nie ma specjalnie sensu. Lepiej zostawić to tym osobom, które na miejscu zapalą się do zabawy i pewnego dnia postawią coś w okolicy. Nawet kesze, które czasem spotkać można w muzeum czy urzędzie są co jakiś czas serwisowane (choć zniszczeć prawie nie ma, bo są na oku osób pracujących wokół)

Share this post


Link to post

Pomysł wynikał ze spostrzeżenia, iż mapa dzieli się na obszary gdzie skrytek jest mnóstwo (czyli miasta) i takie, gdzie nie ma ich wcale (oczywiście to pewne uogólnienie). System więc generuje sytuację w pewnym sensie "zero-jedynkową": albo miasto i dużo skrytek, najczęściej (ze zrozumiałych przyczyn) najmniejszych albo teren słabo zaludniony (gdzie istnieją o wiele szersze możliwości niż w mieście, a w każdym razie jest po prostu łatwiej a może i ciekawiej) i liczba skrytek niewiele odbiegająca od zera.

Zastanawiałem się nad przyczynami i możliwymi rozwiązaniami, które dawałyby szansę zakładania skrytek w miejscach, w których bywamy raz na czas jakiś, mylnie przy tym zakładając, że istnieje jakiś zakres swobody. A potem opisałem wnioski.

 

Właśnie w weekend wybrałem się na północ od Warszawy i wcześniej spojrzałem na mapę, a ponieważ okazało się, że w konkretnej okolicy skrytek nie ma, zacząłem sobie myśleć...

 

No i to wzystko :)

Share this post


Link to post
Poza tym ta zmiana miałaby być ukłonem w kierunku osób, które chciałby założyć skrytkę daleko od domu, co również jest niezgodne z regulaminem

 

Jaka (konkretnie!!) jest określona w regulaminie odległość od domu, powyżej której nie wolno już nic zakładać?

Share this post


Link to post

Jaka (konkretnie!!) jest określona w regulaminie odległość od domu, powyżej której nie wolno już nic zakładać?

 

Nie jest ona podana w kilometrach. Chodzi o zdrowy rozsądek. Warto wziąć pod uwagę zasięg dotychczasowych podróży i znajdowania innych skrytek.

 

Przykład:

Znajomy z Niemiec. Ponad 2 lata mieszkał w Polsce. W tym czasie założył kilka skrytek, które serwisował. Wystarczyło napisać recenzentowi, że mieszka tutaj tymczasowo i po wyjeździe będzie komu przejąć skrytki (wymienił konkretną osobę).

 

Jeśli ktoś wprost pisze, że nie będzie bywał na miejscu, to bez współpracy z kimś lokalnie zakładanie takiej skrytki jest bez sensu.

 

Oczywiście można oszukać recenzenta. Pytanie tylko po co. Takie kłamstwo ma króciutkie nogi, a niesmak pozostaje.

 

Wymieniony już earthcache jest wg mnie rozwiązaniem idealnym dla wyżej postawionego problemu!

Edited by wantsky

Share this post


Link to post

Jaka (konkretnie!!) jest określona w regulaminie odległość od domu, powyżej której nie wolno już nic zakładać?

 

Naszym celem powinny być kesze dobre, a to wymaga ragularnego sprawdzania, bo u nas wpisy opisujące stan kesza to niestety poza przemoczonymi logbookami do których nie da się wpisać, rzadkość.

 

Paradoksalnie u mnie kesze mniej uczęszczane wymagają częstszych interwencji, reaktywacji ...

Edited by seba020

Share this post


Link to post

Zastanawiałem się nad przyczynami i możliwymi rozwiązaniami, które dawałyby szansę zakładania skrytek w miejscach, w których bywamy raz na czas jakiś, mylnie przy tym zakładając, że istnieje jakiś zakres swobody.

 

Rozwiązanie: promocja geocachingu i wciąganie w niego nowych osób, które lokalnie będą skłonne do działania.

Wszystko inne jest na bardzo krótką metę, było próbowane i nie zdaje egzaminu.

Share this post


Link to post

Jaka (konkretnie!!) jest określona w regulaminie odległość od domu, powyżej której nie wolno już nic zakładać?

 

Przykład ekstremalny: weźmy Polaka, który raz na około 4 miesiące regularnie bywa na Nowej Zelandii (17000+km). Nic nie stoi na przeszkodzie, by tam założył skrytkę, bo będzie ją w stanie serwisować. :laughing:

Share this post


Link to post

Jak tak sobie patrzę na niektóre skrzynki, do których założyciele mają 'rzut beretem', a potem czytam górnolotne słowa o rzekomej niemożności regularnej opieki nad tym, co tak daleko ... :D

 

A w 'regulaminie' czyli 'Listing Guidelines' zapisy dotyczące serwisowania są, delikatnie mówiąc, ogólne i mało precyzyjne. Pozostawia to pole do popisu dla pełnej dowolności ze strony reviewerów.

Share this post


Link to post

[...]

A w 'regulaminie' czyli 'Listing Guidelines' zapisy dotyczące serwisowania są, delikatnie mówiąc, ogólne i mało precyzyjne. Pozostawia to pole do popisu dla pełnej dowolności ze strony reviewerów.

 

Dlatego publikując kesza daleko od domu możemy napisać "reviewer note" z wyjaśnieniem jak planujemy go serwisować. Bez tego najpewniej i tak zostaniemy o to zapytani i publikacja się opóźni.

Share this post


Link to post

A w 'regulaminie' czyli 'Listing Guidelines' zapisy dotyczące serwisowania są, delikatnie mówiąc, ogólne i mało precyzyjne. Pozostawia to pole do popisu dla pełnej dowolności ze strony reviewerów.

 

Masz rację. Kwestia tego co kto rozumie pod pojęciem "pole do popisu". Ja to postrzegam bardzo pozytywnie.

Po to są recenzenci, żeby interpretować wytyczne. Ma to pewnie swoje słabe strony, ale wg mnie działa poprawnie. Precyzowanie regulaminów często jest mało użyteczne i z założenia podlega procesowi częstych zmian. A te nie są na rękę zarówno organizatorom, jak i uczestnikom zabawy.

Share this post


Link to post

A 'wieczne' kesze na GC już były... wirtualki, a one zostały przez GS zlikwidowane. I chyba dobrze.

Logbook ma być i chrust.

 

Co do keszy z dala od domu, nie jestem zwolennikiem zakładania keszy dalej niż 50km od domu. Czas, pieniądze i jeszcze raz czas, który potrzebne by były na serwis takiego cache'a moim zdaniem przewyższają 'koszt' znalazienia chętnego w okolicy, który sam założy tam kesza. Wiadomo, zdarzają się wyjątki - mam jednego w Piątku, ale codziennie przejeżdża tamtędy osoba wtajemniczona, która w każdej chwili może dokonać serwisu.

Share this post


Link to post

A 'wieczne' kesze na GC już były... wirtualki, a one zostały przez GS zlikwidowane. I chyba dobrze.

 

Nie tyle zlikwidowane, ile nie mozna zakładac nowych , drobna różnica.... <_<

te istneijące maja sie dobrze i czesto pokazuja ciekawe miejsca, nota bene, pierwsza skrytka w Polsce jest wirtualna... :rolleyes:

Share this post


Link to post

A w 'regulaminie' czyli 'Listing Guidelines' zapisy dotyczące serwisowania są, delikatnie mówiąc, ogólne i mało precyzyjne. Pozostawia to pole do popisu dla pełnej dowolności ze strony reviewerów.

 

Masz rację. Kwestia tego co kto rozumie pod pojęciem "pole do popisu".

 

Interpretację regulaminu zależną od tego, wobec kogo się interpretuje.

Share this post


Link to post

 

Interpretację regulaminu zależną od tego, wobec kogo się interpretuje.

 

Oczywiście. A dlaczego licealista mający do dyspozycji rower miałby być traktowany tak samo jak ktoś, kto w związku z pracą jeździ po całej Polsce ? Dla pierewszego 100 km to sporo a drugi systematycznie może serwisować w całym kraju. Jeszcze większa rozbierzność będzie w USA czy Kanadzie.

Share this post


Link to post

A czy nie można byłoby spróbować określić "serwisu" poprzez "czas reakcji"? Mam na myśli taką oto sytuację: skrytka w bezpośrednim sąsiedztwie pozostaje w zasięgu ręki; mogę sprawdzić jej stan powiedzmy raz na kilka dni, przynajmniej co do zasady. Tak więc, jeśli logbook powiedzmy się skończy i stwierdzę ten fakt, w ciągu kilku dni mogę załatwić sprawę i taki jest "czas reakcji" na kłopoty.

Jeśli - padł tu taki przykład - ktoś zakłada skrytkę na Nowej Zelandii, czas reakcji będzie wynosił 4 miesiące. Gdybym założył skrytkę w Bieszczadach, mój czas reakcji wynosiłby 6 miesięcy.

Jaki czas jest akceptowalny, a jaki nie?

 

(Mam zamiar zająć się pewnym obszarem, w którym mój czas reakcji w lecie wynosiłby tydzień, a w zimie - zależy od pogody - nawet do dwóch miesięcy).

Share this post


Link to post
Gdybym założył skrytkę w Bieszczadach, mój czas reakcji wynosiłby 6 miesięcy.

Jaki czas jest akceptowalny, a jaki nie?

Wszystko zostało opisane w regulaminie: http://www.geocaching.com/about/guidelines.aspx#cachemaintenance

 

You are responsible for occasional visits to your cache to ensure it is in proper working order, especially when someone reports a problem with the cache (missing, damaged, wet, etc.), or posts a Needs Maintenance log. Temporarily disable your cache to let others know not to search for it until you have addressed the problem. You are permitted a reasonable amount of time – generally up to 4 weeks – in which to check on your cache. If a cache is not being maintained, or has been temporarily disabled for an unreasonable length of time, we may archive the listing.

Share this post


Link to post

Interpretację regulaminu zależną od tego, wobec kogo się interpretuje.

 

Widzę slogan i demagogię.

Proces wygląda tak: chcesz się bawić w grę -> akceptujesz regulamin -> uczysz się jak go przestrzegać, najczęściej na błędach -> masz wsparcie w postaci recenzenta -> jeśli czujesz, że recenzent interpretuje regulamin wobec Ciebie źle, złośliwie itp. skarżysz się organizatorowi, który recenzenta może upomnieć -> jeśli wszystko ok, to wszystko ok

Uważam temat za mocno przymknięty i apeluję o niewzbudzanie większych dyskusji, są zbędne.

Edited by wantsky

Share this post


Link to post

Interpretację regulaminu zależną od tego, wobec kogo się interpretuje.

 

Widzę slogan i demagogię.

 

Fajniej by było gdybyś zobaczył fakty.

 

skarżysz się organizatorowi, który recenzenta może upomnieć

:laughing:

Share this post


Link to post

PAX moi państwo

W sumie to masz rację, jak powiem za dużo to znów dobre skrzynki regulaminowy piorun trafi.

Share this post


Link to post

Interpretację regulaminu zależną od tego, wobec kogo się interpretuje.

 

Widzę slogan i demagogię.

 

Fajniej by było gdybyś zobaczył fakty.

 

skarżysz się organizatorowi, który recenzenta może upomnieć

:laughing:

Zapytaj recenzenta jaki czas reakcji przyjmuje dla swoich skrzynek -

Wg tego co ja widzę to jedną z nich ( jakieś 2km od domu ) ma zawieszona od kwietnia zeszłego roku :blink:,

Inni raczej nie moga liczyć na taką hojność...

Share this post


Link to post

Ludziki drogie. Jak jest sztywny zapis regulaminu, to macie pretensje, że jest za sztywny. Jak jest liberalny i uzależniony jest od różnych uwarunkowań, to też macie pretensje. Zapisy te zostały wypracowane jako optymalne na przestrzeni wielu lat i tysięcy różnych przypadków. Jeśli uważacie, że macie lepsze rozwiązania, to napiszcie do Groundspeaka, bo to nie my ustalamy te zasady. A jeśli chcecie sobie tylko ponarzekać, to jest do tego specjalny dział "spory, żale...".

Pozdrawiam

Edited by toczygroszek

Share this post


Link to post

Zapytaj recenzenta jaki czas reakcji przyjmuje dla swoich skrzynek -

Wg tego co ja widzę to jedną z nich ( jakieś 2km od domu ) ma zawieszona od kwietnia zeszłego roku :blink:,

Inni raczej nie moga liczyć na taką hojność...

 

Jeśli skrytka jest przez długi czas zawieszona, to reviewer umieszcza specjalny log, w którym prosi o aktywację skrytki lub podanie przyczyn i przybliżonego czasu jej zawieszenia w przypadku specjalnych okoliczności. mam skrytkę, którą z pewnych przyczyn zawieszam na wiele miesięcy, co jest ustalone z reviewerem i nie ma z tym najmniejszego problemu.

Share this post


Link to post

Wszystko jasne.

Tylko skoro padają odwołania do regulaminu (gdzie podana jest umowna granica 4 tygodni )

a faktycznie kesze pod nosem własciciela sa zawieszone ponad 6miesięcy (z powodu "trudności w znalezieniu właściwego pojemnika" )

to fajnie byłoby wiedzieć czy każdy user w przypadku podobnych problemów może liczyć na podobną wyrozumiałość...

BTW jeśli ktoś nie może zreaktywować kesza ponad pół roku tylko z braku pojemnika ( bo z pewnością nie zbyt dużej odległości ) to ja chętnie pomogę ( za darmo... ).

Share this post


Link to post

Miklobit, każdy przypadek jest indywidualny.

Druga sprawa - nie musisz w ogóle znać wytycznych. Wystarczy, ze zna je reviewer. On jest od tego, żeby rozwiązać każdy indywidualny przypadek.

Share this post


Link to post

nie wierzę, że nie dostrzegacie tego, o czym pisze miklobit.

 

jeśli są jakieś "furtki", z których korzysta user X (a po przelogowaniu Silesian czy dowolny inny reviewer), nie powinny one być wiedzą tajemną i powinien z nich móc korzystać każdy użytkownik w tym samym stopniu.

dobry reviewer powinien stosować te same (ściśle tajne ;-)) procedury wobec wszystkich, łącznie z sobą (jakkolwiek to absurdalnie nie brzmi)

Share this post


Link to post
Jeśli skrytka jest przez długi czas zawieszona, to reviewer umieszcza specjalny log, w którym prosi o aktywację skrytki lub podanie przyczyn i przybliżonego czasu jej zawieszenia w przypadku specjalnych okoliczności. mam skrytkę, którą z pewnych przyczyn zawieszam na wiele miesięcy, co jest ustalone z reviewerem i nie ma z tym najmniejszego problemu.

I tak właśnie było w przypadku jednej z moich skrytek - zawiesiłem z powodu remontu obiektu, w którym pierwotnie kesz był a nie wiedziałem jaki obszar będzie remontem objęty. Na pytanie recenzenta odpowiedziałem, że czekam do końca remontu. 1.09.2012 został zarchiwizowany bo: "Skrytka jest zbyt dlugo nieaktywna"... 23.09 było otwarcie wyremontowanego obiektu...

Pretensji nie mam, ale jestem świadom, że nie wszyscy są traktowani jednakowo - choćbyście nie wiem jak próbowali zaklinać rzeczywistość...

Sam jak miałem do weryfikacji skrzynki, to jak ktoś kręcił weryfikacja trwała dłużej, bo dokładniej sprawdzałem (łącznie z wizją lokalną) niż u kogoś, kto porządnie i konkretnie miał wszystko przygotowane... Tylko ja się nie boję do tego przyznać...

Share this post


Link to post
Jeśli skrytka jest przez długi czas zawieszona, to reviewer umieszcza specjalny log, w którym prosi o aktywację skrytki lub podanie przyczyn i przybliżonego czasu jej zawieszenia w przypadku specjalnych okoliczności. mam skrytkę, którą z pewnych przyczyn zawieszam na wiele miesięcy, co jest ustalone z reviewerem i nie ma z tym najmniejszego problemu.

I tak właśnie było w przypadku jednej z moich skrytek - zawiesiłem z powodu remontu obiektu, w którym pierwotnie kesz był a nie wiedziałem jaki obszar będzie remontem objęty. Na pytanie recenzenta odpowiedziałem, że czekam do końca remontu. 1.09.2012 został zarchiwizowany bo: "Skrytka jest zbyt dlugo nieaktywna"... 23.09 było otwarcie wyremontowanego obiektu...

 

Zawsze możesz odarchiwizować, zero problemu... napisz do recenzenta...wszystkim nam chodzi o to,aby skrytek było więcej , nie mniej... :rolleyes:

powodzenia.

Share this post


Link to post
Jeśli skrytka jest przez długi czas zawieszona, to reviewer umieszcza specjalny log, w którym prosi o aktywację skrytki lub podanie przyczyn i przybliżonego czasu jej zawieszenia w przypadku specjalnych okoliczności. mam skrytkę, którą z pewnych przyczyn zawieszam na wiele miesięcy, co jest ustalone z reviewerem i nie ma z tym najmniejszego problemu.

I tak właśnie było w przypadku jednej z moich skrytek - zawiesiłem z powodu remontu obiektu, w którym pierwotnie kesz był a nie wiedziałem jaki obszar będzie remontem objęty. Na pytanie recenzenta odpowiedziałem, że czekam do końca remontu. 1.09.2012 został zarchiwizowany bo: "Skrytka jest zbyt dlugo nieaktywna"... 23.09 było otwarcie wyremontowanego obiektu...

 

Zawsze możesz odarchiwizować, zero problemu... napisz do recenzenta...wszystkim nam chodzi o to,aby skrytek było więcej , nie mniej... :rolleyes:

powodzenia.

Tu było jednak inaczej - sprawa dotyczy tej skrzynki http://www.geocaching.com/seek/cache_details.aspx?guid=56024ea0-cbd7-462d-adaa-9e9be2fc9fc1

Została zarchiwizowana przez recenzenta we wrześniu 2012 (remont nadal trwał). Zaraz po zakończeniu remontu pojawiła się kolejna http://www.geocaching.com/seek/cache_details.aspx?guid=165e24ab-288e-4792-945f-8baea9032e27 - o dziwo składająca się z pierwotnego pojemnika i logbooka. Dodatkowo Cichy, który kesza wziął do adopcji reaktywował go i odarchiwizowania mu odmówiono - i teraz mamy, niepotrzebnie kolejnych "sąsiadów" :(

Wszelkie niedorzeczności opisałem w logu...

Recenzent się nieco nie przyłożył i pozwolił na taką sytuację :( Pocieszam się stwierdzeniem "ten kto nic nie robi, nie może się pomylić..."

Share this post


Link to post
Zawsze możesz odarchiwizować, zero problemu... napisz do recenzenta...wszystkim nam chodzi o to,aby skrytek było więcej , nie mniej... :rolleyes:

powodzenia.

Keszy jest więcej, bo był jeden dwusystemowy a teraz są dwa jednosystemowe :laughing: W czasie kiedy kolega, któremu oddałem kesza w adopcję zbierał się za reaktywację został założony nowy przez kogoś innego...

Tu nie chodziło o ten jednostowy przypadek, tylko o zilustrowanie, że "elastyczność" recenzenta jest jednak w jakimś stopniu (nawet jeśli minimalnym) zależna od osoby, której sprawa dotyczy...

Osobiście nie mam o to pretensji. Nowego kesza na GC z przyjemnością znalazłem, a tak wogóle, to odchodzimy od tematu...

Share this post


Link to post

Tak mi po głowie się snuje myśl, że jest jeszcze jedna alternatywa dla wirtuala: etap "question to answer" do multikesza. Jestem sobie w stanie wyobrazić multaka z takimi etapami rozstrzelonymi np. po różnych pasmach górskich z fizycznym finałem - powiedzmy - w Nowym Targu (albo i w Kielcach, boć w pobliżu Góry świętokrzyskie); myślę, że coś takiego przez recenzenta by przeszło, 5* za teren gwarantowane, bo wymaga więcej niż dnia do zdobycia... Natomiast niezbyt sobie wyobrażam sensownego kesza z etapami pośrednimi w Bieszczadach, a finałem np. w Poznaniu.

Share this post


Link to post
Natomiast niezbyt sobie wyobrażam sensownego kesza z etapami pośrednimi w Bieszczadach, a finałem np. w Poznaniu.

 

Kiedyś pytałem o taki przypadek irlandzkiego reviewera i odpowiedział, że nie ma formalnych przeszkód :)

Share this post


Link to post

Panie i Panowie,

 

Trudno ukryć, że to ja wywołałem dyskusję (w pewien sposób niechcący, ponieważ - jak łatwo dostrzec - moje geocachingowe peregrynacje są świeżej daty) a więc jestem w jakiś sposób za nią odpowiedzialny.

Przypomnę, że chciałem dowiedzieć się, czy i jakie pole manewru istnieje w pewnych kwestiach, ponieważ zauważyłem, że przyjęte zasady (które można traktować mniej czy bardziej elastycznie) skutkują znikomą ilością skrytek w rejonach o zaludnieniu mniej gęstym niż spore miasta itp. itd.

 

Pozwolę sobie na kilka słów bardzo ogólnego komentarza. Może kogoś zainteresuje i coś wniesie, a może nie.

 

Tak naprawdę, jedyne forum, w jakim uczestniczę od lat to knives.pl, forum i środowisko miłośników noży (o zgrozo istnieją tacy!), nie mające z geocachingiem nic wspólnego. Najróżniejsi ludzie wymieniają sobie poglądy na różne tematy "nożowe" i "nie-nożowe", a nawet niekiedy pomagają sobie nawzajem w sprawach nie mających z nożami nic a nic wspólnego (jest taki specjalny dział "Bracia Koala").

Nie namawiam oczywiście nikogo, by nagle został miłośnikiem ostrych przedmiotów.

Również i tam obowiązują reguły: nie należy kląć ani nikogo obrażać, wykorzystywać forum do reklamy itd. - to standard. Jednak można dystrybutorowi np. firmy Benchamde czy Spyderco (jedni z bardziej znanych producnetów noży) solidnie nawtykać, że wypuścili na rynek badziewie. Można nawtykać firmie, że ma serwis do kitu, sprzedawcy, że ma beznadziejny czas realizacji zamówienia. I to ma sens - także dla tych dystrybutorów, sklepów itd. (inaczej nie utrzymywaliby własnych działów). Jeśli mają dowiedzieć się, że robią coś nie tak, jak trzeba, to skąd, jeśli nie z forum, gdzie wypowiadają się ludzie, którym zależy?

Dzięki temu forum żyje i jeśli w ogóle przypominam sobie, by usuwano tam posty, to tylko te o charakterze nad wyraz personalnym.

 

Wracając: absolutnie nie chodzi mi o to, by wywoływać jakiekolwiek spory. Odnoszę jednak wrażenie, że przypadkowo podniesiony przeze mnie tamat uwidocznił jakieś kwestie, co do których istnieją sprzeczne opinie. Ponieważ wiem o nich niezbyt wiele (na przykład, z recenzentami mam jak najlepsze doświadczenia!), nie mogę się wypowiadać, wydaje mi się jednak, że swobodna wymiana poglądów niekiedy popycha sprawy do przodu.

 

Jeśli chodzi o temat "białych plam" istnieją dwa scenariusze: można uznać, że "przepis jest przepis" i pogodzić się z sytuacją (trudno, skrytek tu czy tam raczej nie będzie) albo sprówbować wyprawcować alternatywy, umożliwiające nieco bardziej elastyczne podejście do "przepisów". Kwestia wyboru.

Share this post


Link to post

Co do elastycznego podejścia do przepisów - jestem na tak, ale trzeba dbać o jakość. W przypadku geoachingu jednym z jej składników jest krótki czas reakcji na konieczność serwisową. Tylko dlatego, że jestem w tym kiepski swoje skrytki postanowiłem oddać do adopcji. Dlatego uważam, że jeśli ktoś bywa w danym miejscu raz lub dwa razy w roku lub nie jest w stanie podjechać tylko dla serwisu, nie powinien zakładać skrytek w takich miejscach. Earthcache jest wg mnie pięknym kompromisem, ale może trzeba spróbować i się przekonać.

Życzę powodzenia.

Share this post


Link to post

Dla chcącego nic trudnego. Ja mam kilka keszy w Irlandii, a jeden nawet jest w USA (choć nigdy tam nie byłem). Wszystko zgodnie z regulaminem i regularnie serwisowane.

Share this post


Link to post

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
Sign in to follow this  
Followers 1

×
×
  • Create New...