Jump to content
Sign in to follow this  
Followers 9
misha_23

Wszystko o geocachingu dla poczatkujacych

Recommended Posts

5 hours ago, szczurekSY said:

Ale to samo mniej więcej dotyczy skrytek wiązanych do gałęzi grubości ołówka...

Tu chyba raczej chodzi o trwałość takiej skrzynki by byle wiatr jej nie usunął.

akurat u mnie dobro drzewa > odfrunięcie skrzynki

11 hours ago, Thathanka said:

 

Pytanie nie jest durne. Zgodnie z obowiązującymi zasadami, skrytka do której ukrycia użyto gwoździ, nie może być opublikowana: https://www.geocaching.com/play/guidelines#nature

Wyjątki są możliwe po przedstawieniu zgody od właściciela/zarządcy terenu. Jeśli zobaczysz skrytkę naruszającą zasady,  opisz to w logu "Needs Archived".

mi chodziło o moją pierwszą, do której użyty został mini wkręcik, a do dziś mi to nie daje spokoju - najpierw zrobiłam, potem pomyślałam, - więcej nawet szpilki czy pinezki nie użyję w żywe drzewo, żeby spać spokojnie, ale sen z powiek nie daje mi ten półcentymetrowy wkręcik i obmyślam sposób zmienienia rodzaju skrzynki na nie raniący żywą tkankę, - ale mimo, że zmienię, to chciałabym znać zdanie innych ludzi na ten temat, bo przecież czy na żywo czy na fotkach w necie widać plakaty powbijane w drzewa, czy skrytki geo w wyimaginowanych niby budkach dla ptaków - one nie są zawieszone w przestrzeni tylko przymocowane na coś - stąd te moje refleksje, bo jak mi wbiją ze 100 kolczyków w różne części ciała to też jakoś będę żyć, ale czy o to chodzi? żeby przeżyć życie z siekierą w plecach? grrr, ale mi historia wyszła heh :) 

Share this post


Link to post
2 hours ago, Murvet said:

półcentymetrowy wkręcik i obmyślam sposób zmienienia rodzaju skrzynki na nie raniący żywą tkankę

 

Thathanka przywołał oficjalną interpretację revievierów , więc nie ma co dalej nt. rozważać, ale jeśli pomoże Ci to w śnie to kora zewnętrzna to głównie martwa tkanka.

Patrz paznokieć, kopyto lub włos... ;-)

 

Zerknij też jak montowane bywają te tabliczki, zawsze lepiej zachowywać zdrowy rozsądek ;-) :

94351.jpg

 

PZtds_IMG_2157.jpg

 

images?q=tbn:ANd9GcSfdltPMNTHrc2FqOQr6BO

Edited by VladMordock
  • Upvote 1

Share this post


Link to post

 Mało kto w ten sposób myśli o drzewach - i dla mnie to przesada -  lasy się sadzi i wycina, to samo dotyczy wszystkich roślin, idąc tym tokiem myślenia krojąc kapustę musiałbym ją najpierw znieczulić? A co z koszeniem trawnika?

Co skrzynek przekonałem się że  wiszą na wkrętach, gwoździach, trytytkach (nawet korę uszkadzając)...i nikt się nie oburza, czasami w takich miejscach że trzeba się przedzierać przez krzaczory i kilka gałęzi połamać: też nikt nie ma obiekcji.

Gdybym chciał wbić gwoździa w Bartka to bym się zreflektował ale tylko dlatego że to obiekt pod specjalnym nadzorem ale nie dlatego że to drzewo....

Share this post


Link to post

Otóż wbijanie (zwykłych) gwoździ w drzewo wbrew pozorom nie szkodzi mu tak bardzo jak inne metody montażu (wkręty czy opaski kablowe zwane trytytkami czy jak kto woli ;-)).

Podczas wzrostu na grubość gwóźdź pozostanie na powierzchni - będzie "wypychany" na zewnątrz a jego wbijanie wcale nie powoduje wielkich szkód. 

Z wkrętami nie jest już tak kolorowo - wraz ze wzrostem mogą zostać "wchłonięte" lub/i spowodować zaburzenia w strukturze.

Podobnie z opaskami czy obejmami metalowymi - jeśli nie pękną i nie odpadną (plastikowe bardziej pod wpływem UV niż rozrostu drzewa), staną się częścią rośliny, co dobre nie jest.

 

Często więcej szkody drzewu wyrządzi jeden (!) geokeszer wchodzący po gałęziach po skrytkę zawieszoną na drucie niż rozsądnie umieszczona skrytka przymocowana gwoździem - to też się kwalifikuje pod NA? 

 

  • Upvote 1

Share this post


Link to post

dziękuję ślicznie za odpowiedzi :)

kolejna nurtująca sprawa - zalane cieknące logbooki - praktycznie dwie trzecie logbooków na które ja ostatnimi dniami trafiłam - ciekną - i to mimo suszy z przelotnymi opadami, to wolę nie myśleć jak to wygląda jesienią - strunówki średnio chyba się sprawdzają, bo z każdym kolejnym poszukującym i otwierającym rozrywają się i staja sie fruwającym śmieciem w lesie, - tzn ja tak sądzę, - moglibyście Wy - doświadczeni przedstawić wasz punkt widzenia? rozmyślam sobie powolutku jak mogłyby moje kiedyś wygladać ale jedyne co mnie przerasta to właśnie widmo zalanych logbooków, - na co zwracać uwagę, czego raczej unikać i nie robić, co najlepiej chroni logbooki i wogóle całą zawartość skrzynki, żeby wszystko w środku jak najdłużej było suche i w dobrym stanie dla kolejnych poszukujących

Share this post


Link to post

Hehe i znowu ja: niestety najczęściej stosowane strunówki to to te najtańsze i najłatwiej dostępne ( co też nie dziwi takie po prostu produkują i sprzedają) , sam mając w planach kilka skrytek zbieram strunówki w których czasami dostaje części zamienne do maszyn (jestem serwisantem) i są one z dwu- trzykrotnie grubszego tworzywa, i strunę też mają odpowiednio grubszą , czasami podwójną (nawet czasami dodatkowo zapewniają ochronę przed UV) ale są bardzo rzadkie...pakują w nie drogie małe elementy które rzadko nawalają niestety...

zastanawiałem się również nad umieszczeniem dodatkowo w woreczku np. silkażelu takiego jak wrzucają do butów czy nawet orzeszków - środek przeciwwilgociowy absorbujący parę wodną czy kondensat.

Następna sprawa to pojemniki - klipsiaki widzę że są bardzo często spotykane ale raczej odporniejszy byłby zakręcany z odpowiednia uszczelką w wieczku ale też ma znaczenie odpowiednia grubość tworzywa i jego elastyczność - odporność na pękanie.

Co mi ostatnio wpadło do głowy to rura kanalizacyjna PCV (32mm albo 50 mm) odpowiednio przycięta z dopasowanymi zatyczkami.

Z geocachingu jeszcze jestem zielony ale takie techniczne rzeczy mam opanowane (20 lat walki z wilgocią, zmianami temperatur i innymi ciężkimi warunkami w pracy :-) )

Podobnie widzę sprawę magnetyków - malutkie magnesy  po taśmą, czasami jeden - wystarczy jeden wstrząs czy wiatr albo nawet ręka się omsknie przy odkładaniu i odpada...

Mam takie podejrzenia do 2 czy tez 3 keszy - MOP na A1 kesz prawdopodobnie pod ławką ale noga  stojak to metalowy profil, chwila nieuwagi i ląduje w niedostępnej rurze (nodze ławki).

Skrytkę GC30JE2 też prawdopodobnie to spotkało...

Share this post


Link to post
16 hours ago, szczurekSY said:

Hehe i znowu ja: niestety najczęściej stosowane strunówki to to te najtańsze i najłatwiej dostępne

 

Strunówki to zło.

 

 

16 hours ago, szczurekSY said:

Następna sprawa to pojemniki - klipsiaki widzę że są bardzo często spotykane ale raczej odporniejszy byłby zakręcany z odpowiednia uszczelką w wieczku ale też ma znaczenie odpowiednia grubość tworzywa i jego elastyczność - odporność na pękanie.

 

Są klipsiaki bez uszczelki, a są i klipsiaki z uszczelką. Z odpornością mechaniczną (zwłaszcza na mrozie) słabo, ale szczelność trzymają i generalnie są to chyba najlepsze pojemniki dla rozmiarów "small" i "regular".

Istnieją też preformy PET w rozmiarze "small". Ale, niestety, trudno dostępne.

 

 

16 hours ago, szczurekSY said:

Co mi ostatnio wpadło do głowy to rura kanalizacyjna PCV (32mm albo 50 mm) odpowiednio przycięta z dopasowanymi zatyczkami.

 

Bywają takie skrytki. Zatyczki z uszczelką. Mało są wygodne, bo trzeba się nasiłować, żeby to otworzyć, ale szczelne.

 

 

16 hours ago, szczurekSY said:

Podobnie widzę sprawę magnetyków - malutkie magnesy  po taśmą, czasami jeden - wystarczy jeden wstrząs czy wiatr albo nawet ręka się omsknie przy odkładaniu i odpada...

 

Wbrew pozorom te małe magnesy są bardzo mocne. Jeżeli kesz wpada do rury, to zwykle nie z powodu słabego magnesu, ale przez nieuważne odkładanie (a o pomyłkę nietrudno, wystarczy chwycić pojemnik złą stroną). Dla takich rurowych skrytek zdecydowanie rekomenduję inne sposoby mocowania lub dodatkowe zabezpieczenie przed wpadnięciem.

 

Z magnesem o wiele łatwiej przedobrzyć w drugą stronę. Jak dasz zbyt mocny, to taśma mocująca momentalnie się przetrze. Kesz spadnie, magnes zostanie.

Share this post


Link to post
On 18/06/2018 at 8:12 AM, Stryker said:

Często więcej szkody drzewu wyrządzi jeden (!) geokeszer wchodzący po gałęziach po skrytkę zawieszoną na drucie niż rozsądnie umieszczona skrytka przymocowana gwoździem - to też się kwalifikuje pod NA? 

 

@Stryker, zasady mówią

Quote

Do not harm plant or animal life when you place your cache. Do not place caches in a location that requires or encourages geocachers to harm plant or animal life.

 

i ich naruszenie powinno się zgłaszać.

Share this post


Link to post
On 22.06.2018 at 10:53 PM, Thathanka said:

ich naruszenie powinno się zgłaszać.

 

Rzecz w tym, że wbicie małego gwoździa w martwą tkankę dużego drzewa, w żaden sposób mu nie szkodzi.
Za to deptanie trawy, wchodzenie w chaszcze, czy jakiekolwiek zejście z udeptanej ścieżki, zdecydowanie tą roślinność, po której chodzimy, niszczy. Traktując zatem zasady literalnie, należałoby zakazać wszystkich skrytek niemożliwych do podjęcia wprost z chodnika, drogi, czy ścieżki.

Share this post


Link to post
9 hours ago, dadoskawina said:

Rzecz w tym, że wbicie małego gwoździa w martwą tkankę dużego drzewa, w żaden sposób mu nie szkodzi.

 

To nic, tylko się cieszyć. Jednak to ciągle naruszenie cudzej własności i recenzent może/powinien poprosić o zgodę na taki sposób ukrycia. Zaznaczam, że dyskutujemy ogólnie i każdy przypadek może być inny, ale zdecydowanie główne przesłanie jest takie, że im mniej ingerencji w otoczenie, tym lepiej.

Share this post


Link to post

Ale pod naruszenie tejże własności można generalnie podciągnąć wszystko - nie mamy w kraju ziemi "niczyjej" i w każdym przypadku powinna być zgoda. 

I to nie tylko dotyczy przyrody ale wszystkiego dookoła, wystarczy że ktoś nie życzy sobie tego typu zabaw na jego terenie i już, więc powinno to się uszanować. I całą ideę geocachingu szlag trafia. A jak jeszcze dojdzie fakt zarabiania firmy za oceanem na tej zabawie...

Podobna sytuacja o której czytałem to któreś z nadleśnictw beskidzkich które nie zgodziło się na oficjalne wyznaczenie szlaku bo las to nie ,,miejsce do zabaw".

Share this post


Link to post
2 hours ago, szczurekSY said:

Ale pod naruszenie tejże własności można generalnie podciągnąć wszystko - nie mamy w kraju ziemi "niczyjej" i w każdym przypadku powinna być zgoda.

 

Nie wiem, o czym ty piszesz, ale ja miałem na myśli takie naruszanie cudzej własności, które może być uznane za niszczenie. Ale masz rację, jeśli ktoś nie chce geocachingu na jego terenie, to tam się nie bawimy. Mam nadzieję, że żadnemu dorosłemu tego tłumaczyć nie trzeba.

 

Share this post


Link to post

Witam serdecznie,

jestem początkującym poszukiwaczem (na ten moment #25) i mam pytanie odnośnie logbooków. Kilka ze znalezionych przeze mnie skrytek zawierało kesza z pełnym logbook'iem, bez możliwości dokonania wpisu. Jeśli w pojemniku było miejsce to dokładałem kolejny papier na wpisy, ale problem pojawia się gdy już nie ma jak go wcisnąć (zwłaszcza w mikro), a po wpisach widać, że już wcześniej poszukiwacze zwracali na to uwagę. Co robicie w takiej sytuacji?

Share this post


Link to post
17 hours ago, Niedzielki said:

Witam serdecznie,

jestem początkującym poszukiwaczem (na ten moment #25) i mam pytanie odnośnie logbooków. Kilka ze znalezionych przeze mnie skrytek zawierało kesza z pełnym logbook'iem, bez możliwości dokonania wpisu. Jeśli w pojemniku było miejsce to dokładałem kolejny papier na wpisy, ale problem pojawia się gdy już nie ma jak go wcisnąć (zwłaszcza w mikro), a po wpisach widać, że już wcześniej poszukiwacze zwracali na to uwagę. Co robicie w takiej sytuacji?

 

Formalnie bez konsultacji w właścicielem skrytki nawet karteczki nie powinno się samodzielnie dokładać, gdyż serwis kesza jest wyłącznie w gestii jego autora. W praktyce bywa różnie: niektórzy założyciele akceptują serwisowanie przez użytkowników, inni nie. W radykalnych przypadkach można się liczyć nawet z tym, że wpis na stronie kesza zostanie usunięty, gdyż nie ma podpisu znalazcy w oryginalnym logbooku i w takim wypadku właściciel skrzynki może legalnie wpis usunąć.

 

Jeżeli nie ma możliwości wpisania się do logbooka, czy to oryginalnego czy "dołożonego", formalnie nie powinno się logować znalezienia. Zamiast tego DNF i NM (Needs maitenance) lub samo NM - tu podejście też bywa różne. W praktyce, niektórzy w takiej sytuacji wpisują na stronie znalezienie dając zdjęcie oryginalnego logbooka jako dowód (tzw. fotolog). Lecz tutaj też trzeba się liczyć z tym, że wpis może zostać usunięty przez właściciela skrytki, gdyż, tak jak wyżej, nie ma podpisu znalazcy w oryginalnym logbooku. Tak naprawdę, dużo tutaj zależy od podejścia właściciela kesza.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
On 21.08.2018 at 9:01 AM, rapotek said:

W radykalnych przypadkach można się liczyć nawet z tym, że wpis na stronie kesza zostanie usunięty, gdyż nie ma podpisu znalazcy w oryginalnym logbooku i w takim wypadku właściciel skrzynki może legalnie wpis usunąć.

 

Jeżeli nie ma możliwości wpisania się do logbooka, czy to oryginalnego czy "dołożonego", formalnie nie powinno się logować znalezienia. Zamiast tego DNF i NM (Needs maitenance) lub samo NM - tu podejście też bywa różne. W praktyce, niektórzy w takiej sytuacji wpisują na stronie znalezienie dając zdjęcie oryginalnego logbooka jako dowód (tzw. fotolog). Lecz tutaj też trzeba się liczyć z tym, że wpis może zostać usunięty przez właściciela skrytki, gdyż, tak jak wyżej, nie ma podpisu znalazcy w oryginalnym logbooku.

Witam,

Kolega to tak na poważnie ? ... Ogólnie widzę, że ZDECYDOWANIE nie należy czytać i przebywać na forum. Przynajmniej zdrowiej dla psychiki... Jeśli ktoś mi usunie mój fotolog - OK, jeśli to był szit-kesz. Jeśli jakaś super keszyna: szkoda. Wtedy będę interweniował u ownera, ale tylko wtedy, jeśli nie ma w opisie bezwzględnej konieczności logu na papierze (lub innej formie logbooka) - np fotolog nie będzie wystarczający w przypadku kesza typu GC6HEM7, to oczywiste... Zamiast fotologa (jeśli rozmiar pojemnika pozwala) gdy nie ma miejsca na wpisy w logbooku - zawsze warto dodać dodatkowy logbook, ale logbook, a nie tak jak to robią koledzy z zagranicy z południa - reklama wytwórcy XWG... czy inny bilet "robiący" za logbook. W plecaku posiadam zawsze (jak mam plecak oczywiście) kilka pustych logbooków "in blanco" w formie do wydruku z oficjalnych stron tegoż forum. Wpisuję tylko np "Logbook #2" i oczywiście nazwę, numer kesza i ownera. Nie spotkałem się z pretensjami. Wręcz przeciwnie, zazwyczaj po tej akcji, (a zawsze robię dodatkowo foto nowego logbooka i zamieszczam je w opisie łącznie z adnotacją o tej akcji), dostaję podziękowania. Nawet z zagranicy. Jeśli to taka mikro ependorfka (czy jak to się to małe g... nazywa) - trudno dodać cokolwiek - wtedy tylko fotolog. I niech mi ktoś usunie wpis... Pozna wtedy moje gorsze oblicze. Ale jak pisałem wcześniej: jeśli to szitowy kesz - oleję to ciepłym...

A w temacie "bitej piany" gwoździ w korze drzew: Czy wiecie jak pobudzić orzech (w sensie drzewo orzecha włoskiego) do lepszego owocowania? Należy wbić w pień, w pień a nie w korę, długi metalowy gwóźdź... Wtedy drzewo dostaje "kopa", płyny buzują i na następny rok masz orzechów zatrzęsienie! Sprawdzone. Oczywiście nie namawiam do wbijania gwoździorów w "Bogu ducha" winne sosenki czy brzozy... Właśnie: Brzozy! Nigdy nie piliście wiosną soku brzozowego? Jeśli nie - żałujcie. Może przynajmniej słyszeliście o takim cudzie medycyny ludowej? Poza tym: pyszny sok! A wiecie jak się ją pozyskuje? Odsyłam do "jutubki"...

Mniemam, że biorąc DOSŁOWNIE zapisy reg. tak często tu cytowane - należałoby co najmniej 80% keszy umieszczonych w lasach czy innych "łonach natury" opisać NA!

Ale to chyba starsi stażem koledzy zdają sobie z tego sprawę, nieprawdaż? Ileż to SUPER wypasów było albo przybitych, albo opasanych trytkami. W moim terenie tych skrzynek (w sensie drewnianych pojemników skrzynkowych) z dużą ilością favów jest sporo. Nie będę spoilerował, bo jakiś nawiedzony ortodoks opisze je NA i będzie zgryzka. Jeden z najlepszych ownerów w moim terenie ma kesza skrzyniowego "zatrytkowanego" na drzewie (16 fav). I co? Życzę dużo, wiele więcej i przede wszystkim ZDROWEGO ROZSĄDKU w życiu. I mniej oceniania innych a więcej siebie. Z pożytkiem dla wszystkich! Niestety, pomimo mojej dopiero kilkuletniej zabawie poznałem także "grzeszki" osób udzielających się tutaj jako "wyrocznie". Wystarczy poznać kilka osób z różnych rejonów i porozmawiać... Albo być na jakimś większym zlocie (CITO czy event) Ale jak pisałem wcześniej: nie oceniajmy się nawzajem, a bawmy się STARAJĄC się jak najmniej szkodzić innym. Z błogosławieństwem - Pozdrawiam wszystkich!

Share this post


Link to post
9 minutes ago, G R A B S said:

jeśli nie ma w opisie bezwzględnej konieczności logu na papierze (lub innej formie logbooka)

 

Help center -> Find a cache -> 3. Log your find online -> 3.3. Additional logging requirements (ALR)

Quote

A geocacher can log a physical cache online as “found” if they have signed the logbook. All other logging requirements are considered additional logging requirements (ALRs) and must be optional.

 

28 minutes ago, G R A B S said:

Jeśli to taka mikro ependorfka (czy jak to się to małe g... nazywa) - trudno dodać cokolwiek - wtedy tylko fotolog. I niech mi ktoś usunie wpis... Pozna wtedy moje gorsze oblicze.

 

Tak z ciekawości: co zrobisz?

  • Naskarżysz do reviewera lub HQ za działania zgodne z zasadami?
  • Zmieszasz skrytkę z błotem w komentarzu? Masz do tego prawo.
  • Zamieścisz w logu skrytki komentarz oczerniający jej właściciela? Taki komentarz chyba może zostać również legalnie usunięty.
  • Zaczniesz niszczyć skrytki autora, który usunął Twój log?
  • Zaczniesz robić "czarny PR" autorowi lub skrytce na eventach itp? Tutaj czasem trzeba uważać, żeby nie przekroczyć granic prawa (są paragrafy dotyczące zniesławienia).
  • Coś innego? Pochwal się.

Ogólnie: geocaching to jest zabawa, ale jednak zabawa z zasadami. Zgadzam się, żeby starać się jak najmniej szkodzić innym, ale w ramach tych zasad. Dlatego napisałem, co może się stać w przypadku dołożenia karteczki/fotologa. Może, ale nie musi. To zależy pewnie od sytuacji, człowieka itp. To, że do tej pory były same podziękowania za serwis nie oznacza, że komuś gdzieś kiedyś mogą się nie spodobać Twoje działania (np. miał kilka sytuacji "reaktywacji", bo komuś nie chciało się szukać pojemnika i w rezultacie właściciel jest przeczulony na punkcie serwisu, lub po prostu uważa, że jakiekolwiek doraźne działania naprawcze obniżają jakość jego kesza - vide świstek zamiast pięknego, tematycznego logbooka).

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
12 minutes ago, rapotek said:

 

Help center -> Find a cache -> 3. Log your find online -> 3.3. Additional logging requirements (ALR)

Quote

A geocacher can log a physical cache online as “found” if they have signed the logbook. All other logging requirements are considered additional logging requirements (ALRs) and must be optional.

 

Szkoda że już zarchiwizowana, ale próżno było szukać logbooka PAPIEROWEGO w GC6HEM7. I co? Żaden ortodoks (a była to keszyna 2-systemowa i wersja nr 2 poprzedniej, identycznej) nie oponował! Wszyscy bawili się przednie. Jeśli nie miałeś przyjemności - spytaj tych, którzy zaliczyli...

 

13 minutes ago, rapotek said:

Tak z ciekawości: co zrobisz?

  • Naskarżysz do reviewera lub HQ za działania zgodne z zasadami?
  • Zmieszasz skrytkę z błotem w komentarzu? Masz do tego prawo.
  • Zamieścisz w logu skrytki komentarz oczerniający jej właściciela? Taki komentarz chyba może zostać również legalnie usunięty.
  • Zaczniesz niszczyć skrytki autora, który usunął Twój log?
  • Zaczniesz robić "czarny PR" autorowi lub skrytce na eventach itp? Tutaj czasem trzeba uważać, żeby nie przekroczyć granic prawa (są paragrafy dotyczące zniesławienia).
  • Coś innego? Pochwal się.

1: :D

2: znajdź mój jeden taki wpis! Pomimo, Twój cyt: "masz do tego prawo"

3: jw

4: nie będę komentował...

5: chyba jw

6: sprawdź... ;)

 

OK, nie ciągnij tego dalej... pliiis

Share this post


Link to post
1 hour ago, G R A B S said:

 

Szkoda że już zarchiwizowana, ale próżno było szukać logbooka PAPIEROWEGO

 

Ależ regulamin wcale nie wymaga, żeby logbook był papierowy. Niestety, ludzie w swojej ślepej manii dokładania, nawet wtedy potrafią zepsuć najlepszą zabawę.

Przykład: logbook w postaci płótna, na którym trzeba wyszyć swój nick. A ktoś dołożył do tego świstek papieru i na nim się wpisał.

Albo z mojego własnego kesza: w pojemniku było kilka mniejszych pojemniczków i w jednym w nich był logbook. Ktoś uznał jednak, że logbooka nie ma i dołożył kartkę papieru. Potem musiałem zasuwać w teren i po delikwencie poprawiać. :mad:

 

  • Upvote 1

Share this post


Link to post

@G R A B S, załóżmy, że keszowanie to taka wyprawa na Orlika. Bierzesz mniej lub bardziej napompowaną piłkę, kilku kolegów. 

Tak sobie kopiecie, ale piłka wypada za ogrodzenie/pęka. Jeden z kolegów jakby nigdy nic wyjmuje z kieszeni piłeczkę do tenisa i rzuca nią w kierunku bramki, krzycząc "GOOOL!". Po jakimś czasie na boisku macie dwie piłki tenisowe, siedem ping-pongów, pięć szklanych kulek i papierowy samolot. Gracie dalej!

Za chwilę dokładacie bramę hokejową (bo akurat ktoś miał w bagażniku). Ktoś też wpada na pomysł, że może by tak wykopać dołki, bo tak będzie lepiej/śmieszniej/trudniej/łatwiej. I jeździć po nawierzchni na hulajnogach, tak!

Jeden z "graczy" nawet stwierdza, że jak zrobi fotkę buta na tle owego Orlika to tak jakby strzelił gola w sumie. Wszystko w ramach podwórkowej ligi mistrzów!

Oczywiście nic nikomu nie mówicie. Po godzinie przychodzą inni, widzą ten cały kreatywny układ i nie wiedzą o co tu chodzi. Jedni zaczną grać normalnie, inni spróbują grać w minigolfa, jeszcze inni zgłoszą zarządcy, który ma takich Orlików sto.

Ten albo doprowadzi do stanu pierwotnego, albo całość oleje ("macie boisko za darmo, grajcie jak chcecie, w co chcecie, cieszcie się, że jest!"), albo zamknie obiekt w cholerę, bo naprawa nie ma sensu.

 

  • Upvote 1
  • Funny 1
  • Love 1

Share this post


Link to post
4 hours ago, Stryker said:

@G R A B S, załóżmy, że keszowanie to taka wyprawa na Orlika. Bierzesz mniej lub bardziej napompowaną piłkę, kilku kolegów. 

....

Ten albo doprowadzi do stanu pierwotnego, albo całość oleje ("macie boisko za darmo, grajcie jak chcecie, w co chcecie, cieszcie się, że jest!"), albo zamknie obiekt w cholerę, bo naprawa nie ma sensu.

 

Nie, @Stryker zdecydowanie nie tak! Z równie dobrym skutkiem mógłbyś dla poparcia TEZY porównać TĄ zabawę do lotu samolotem... ;)

Ty sobie wsiadasz do Airbusa czy innego Boeinga i lecisz z pkt A do pkt B. A tu ktoś przychodzi z szybowcem (OK, dobrze - poleci), a w końcu śmiały gostek zasuwa z latawcem czy jakiś inny z parasolem, bo widział w kreskówce jak bohater leciał na parasolce! :)

Dla poparcia TEZY mógłbym(ś) dać przykładów, mniej lub bardziej śmiesznych, setki...

Ale to ma być zabawa, która uczy i coś pokazuje. Tak to przynajmniej biorę ja. Zwisa mi (może zbyt dosadnie to napisałem, no może nie tak do końca) sprawa ZALICZENIA danej keszyny. Jestem w cholerę przeciwny statystykom w formie i ZNACZENIU do jakiego przywiązało się mnóstwo kolegów z mojego terenu. Staty ponad wszystko! Np: "Dziś 485 dzień keszowania!", w domyśle: "będę miał jakąś wirtualną przypinkę klubu jeb...tych ciągokeszowych całorocznych zdobywców". Ale to ich sprawa. Z tego wynikają między innymi potworki typu @liczymydotysiąca...

Ja się cieszę, że ktoś mi pokazał w miastach, które wydawało mi się, że je bardzo dobrze znam (w końcu mieszkałem tam 5 lat lub odwiedzam je regularnie) miejsca, o których mi się nie śniło! Gliwice, Rybnik, Żory, Cieszyn, Pszczyna, Bielsko-Biała i inne. Często przeżywam mały szok, kiedy czytam historie i fakty mi nie znane. A jestem już w wieku, kiedy do historii (a zwłaszcza historii naszych małych Ojczyzn) przykłada się większą rolę. tak jakoś się staje z wiekiem...

Druga zaleta keszowania (dla mnie) to pokazywania super sposobów na ukrycie lub wykonawstwo "schowka". Często gębusia sama leci w banana! :)

I ostatnia: Kesze zagadkowe (?). Te z mojego terenu, np made in by @humistrefa spowodowały, że potrafiłem spędzać po kilka godzin wieczorami na rozkminianie zagadek. Było warto! A kesze w jego wykonaniu (drukowane drukarką 3D) to były arcydzieła! (Np. seria Indiana Jones)

I widzisz: jeśli nawet bym dotarł do Cryptexu (GC66W47) i nie miał pisaka do wpisania w logbooku (pod warunkiem, że go otworzyłem, rzecz jasna!) to i tak DLA MNIE sprawa jest OCZYWISTA: Zaliczyłem kesza w sensie statystycznym, a bawiłem się setnie i na koniec zakończyłem i zdobyłem onego kesza dla WŁASNEJ satysfakcji.I będę się mógł pochwalić innym: Ha, a ja go zdobyłem, otworzyłem i było super zajefajnie! A wpis?... "Kurde, nie miałem pisaka ani pieczątki i zrobiłem fotkę otwartego cryptexa". Tyle....................      (A na Orlikach widziałem ludków grających różnymi piłkami, biegających, ćwiczących gimnastykę i w cholere innych zajęć uprawiających. I nikt go nie zamknął. I dobrze, bo niby dlaczemu? Nie sądzę, że pomysłodawca ma cóś przeciw...) I niech się kręci! do końca Świata i jeden dzień dłużej! :)

Share this post


Link to post
23 hours ago, dadoskawina said:

Ależ regulamin wcale nie wymaga, żeby logbook był papierowy. Niestety, ludzie w swojej ślepej manii dokładania, nawet wtedy potrafią zepsuć najlepszą zabawę.

Przykład: logbook w postaci płótna, na którym trzeba wyszyć swój nick. A ktoś dołożył do tego świstek papieru i na nim się wpisał.

Albo z mojego własnego kesza: w pojemniku było kilka mniejszych pojemniczków i w jednym w nich był logbook. Ktoś uznał jednak, że logbooka nie ma i dołożył kartkę papieru. Potem musiałem zasuwać w teren i po delikwencie poprawiać.

Wystarczy OPISAĆ wyraźnie, aczkolwiek nie za rozwlekle, sposób wpisu wymaganego do OFICJALNEGO zaliczenia statystycznego. Widocznie w danym keszu TEN sposób wpisu jest wyjątkowy i na niego należy zwrócić uwagę. Oczywiście ludzie dzisiejsi mało co czytają i listing więcej niż 10 wierszy jest pomijany i tylko czytany jest hint lub "O keszu". Ale to już inna sprawa...

Share this post


Link to post
4 hours ago, G R A B S said:

Wystarczy OPISAĆ wyraźnie, aczkolwiek nie za rozwlekle, sposób wpisu wymaganego do OFICJALNEGO zaliczenia statystycznego

 

Mam lepszą propozycję - wystarczy stosować się do jednej prostej zasady: nie ingerować w skrytkę bez wcześniejszego uzgodnienia tego z założycielem.

 

PS. Niejednokrotnie istotą skrytki jest element zaskoczenia. Opisywanie czego szukasz, jak podjąć, jak logować, niweluje ten efekt i psuje tym samym całą zabawę.

  • Upvote 3

Share this post


Link to post

Hej, dopiero zaczęłam swoją przygodę z geocachingiem i natrafiłam na taki opis skrytki "Spisz numerek z logbooka, przyda się podczas poszukiwań skrytki bonusowej." Zrobiłam sobie zdjęcie logbooka, ale nie wiem co dalej z tym zrobić. Czym są skrytki bonusowe? Nie znalazłam ich opisu nigdzie. Tu chodzi po prostu o multi-cache? Będę wdzięczna za wyjaśnienie :)

Share this post


Link to post

Skrytki bonusowe najczęściej mają typ Zagadka (Mystery, Puzzle). Czasami mogą być to też letterboxy. 

Pojawiają się jako uwieńczenie jakiejś serii skrytek i najczęściej ich współrzędne można zdobyć znajdując wszystkie skrytki z danej serii i spisując numerki z logbooka. 

Poszukaj w okolicy tej skrytki innych skrytek z podobną nazwą i skrytki zagadkowej, która będzie miała w nazwie Finał, albo Bonus

  • Helpful 1

Share this post


Link to post
4 minutes ago, nemrodek said:

Skrytki bonusowe najczęściej mają typ Zagadka (Mystery, Puzzle). Czasami mogą być to też letterboxy. 

Pojawiają się jako uwieńczenie jakiejś serii skrytek i najczęściej ich współrzędne można zdobyć znajdując wszystkie skrytki z danej serii i spisując numerki z logbooka. 

Poszukaj w okolicy tej skrytki innych skrytek z podobną nazwą i skrytki zagadkowej, która będzie miała w nazwie Finał, albo Bonus

Dziękuję za szybką odpowiedź, rozejrzę się za innymi skrzyneczkami :)

Share this post


Link to post
19 hours ago, Ingness96 said:

Dziękuję za szybką odpowiedź, rozejrzę się za innymi skrzyneczkami :)

 

Często zdarza się też, że autor przygotowuje specjalną listę zawierającą spis wszystkich skrytek z serii (bookmark list). Jeżeli taka lista jest, to wyświetli Ci się na stronie link do niej, po prawej stronie opisu, pod atrybutami. To najwygodniejszy sposób.

 

Jeżeli takiej listy nie ma, to możesz też szukać po autorze. Zazwyczaj cała seria skrytek robiona jest przez jednego gracza, więc gdy wyświetlisz listę skrytek przez niego zalożonych, znajdziesz wszystko co trzeba (a czasem nawet więcej niż na mapie, bo jeżeli jakaś skrytka z serii została zarchiwizowana, to na mapie Ci się nie wyświetli).

W Twoim przypadku taka lista jest tu:

https://www.geocaching.com/seek/nearest.aspx?u=cichcu95

 

Widać, że w tym konkretnym przypadku bonusa możesz sobie darować. Dwie skrytki z serii są już zarchiwizowane (czyli nawet jak znajdziesz wszystkie pozostałe, będzie Ci brakowało co najmniej dwóch kodów), a nie wiadomo w ilu z pozostałych skrytek te kody jeszcze są. Autor nie logował się w serwisie już półtora roku, więc najprawdopodobniej stracił zainteresowanie i już skrytek nie naprawi.

 

Edited by dadoskawina

Share this post


Link to post

Dzień dobry

Mój pierwszy wpis na forum, kłaniam się.

Umyśliłem sobie skrytkę która z uwagi na temat najlepiej podejmować w nocy. Chciałbym spróbować skrzynki nocnej, takiej z krótką serią odblasków prowadzącą do pojemnika.

I tu mam pytanie jaki typ kesza powinienem wybrać:

tradycyjna? 

multi z pierwszym etapem w miejscu skąd widać pierwszy znacznik i finałem przy pojemniku ?

zagadkowa z kordami jak wyżej ?

W pobliżu mojego miejsca zamieszkania nie mam niestety na czym się wzorować. Gdybyście mieli dodatkowe sugestie, co do wykonania takiej skrzynki to chętnie się zapoznam.

Pozdrawiam

Lipcio

Share this post


Link to post

Zdecydowanie multak

Tutaj masz artykuł z pomocy (po angielsku): https://www.geocaching.com/help/index.php?pg=kb.chapter&id=127&pgid=69

Share this post


Link to post
4 hours ago, nemrodek said:

Zdecydowanie multak

 

Z tego co słyszałem, to na północy Polski są one publikowane jako zagadki, więc to zdecydowanie dotyczy tylko południa. ;)

Share this post


Link to post
13 hours ago, nemrodek said:

Zdecydowanie multak

Tutaj masz artykuł z pomocy (po angielsku): https://www.geocaching.com/help/index.php?pg=kb.chapter&id=127&pgid=69 

 

9 hours ago, Thathanka said:

 

Z tego co słyszałem, to na północy Polski są one publikowane jako zagadki, więc to zdecydowanie dotyczy tylko południa. ;)

 

Z mojego praktycznego doświadczenia: żaden z tego typu keszy, które podejmowałem (a mam ich na koncie sporo), zarówno na południu Polski, na północy Polski, jak i za granicą, nie był keszem typu multi. Większość z nich to były zagadki, nieliczne (jeżeli finałowy pojemnik miał pieczątkę) były publikowane jako letterboxy. Kiedyś stworzyłem również scenariusz Wherigo, wykorzystujący odblaski na jednym z etapów.

 

Kilka przykładów z Małopolski:

https://www.geocaching.com/geocache/GC29712_bledne-ogniki

https://www.geocaching.com/geocache/GC4G386_nocne-zycie-sladami-borsuka

https://www.geocaching.com/geocache/GC4Y5PN_zapomniana-night-cache

https://www.geocaching.com/geocache/GC5GWFN_owl-night-cache

 

Nawet krakowska Wojna na Piaskach (https://coord.info/GC43WCH), mimo, że ma bardziej sprecyzowane etapy pośrednie, publikowana jest jako zagadka.

Share this post


Link to post

Dziękuję za odpowiedzi

Po dokładnym rozpoznaniu terenu, chyba jednak zrezygnuje z odblaskowej trasy, ilość kolczastych pędów przekracza granice dobrej zabawy :)  Być może Wasze wskazówki wykorzystam w innym miejscu. Pozdrawiam !

Share this post


Link to post

@lipcio82 tego typu skrytki gdzieś, gdzie są drzewa czy "kolczaste pędy" lepiej zakładać podczas bardziej "zielonych" pór roku - robiąc to teraz możesz niechcący sprawić, że kesz będzie dostępny tylko w zimie.

 

 

Wydawało mi się też, że multi byłoby jeśli przy odblaskach byłyby cyfry, z których za pomocą prostego wzoru otrzymałoby się współrzędne (finału lub następnego etapu), ew. należałoby liczyć odblaski i to do wzoru podstawiać.

Zagadka z atrybutem field puzzle w przypadku, kiedy mamy współrzędne startowe (podane wprost lub po rozwiązaniu zagadki) a dalej to już używa się tylko oczu i latarki a kesz jest na końcu ścieżki.

 

Wg mnie w tym przypadku typ nie ma specjalnego znaczenia i należy w listingu opisać zadanie a reviewer w razie potrzeby mniej lub bardziej zdecydowanie poprosi o zmianę ;-) 

 

 

Share this post


Link to post

Witam wszystkich serdecznie 😊

 

Bawię się w geo dopiero od kilku dni, ale wsiąkłem na dobre. Cudowne jest to, że tak naprawdę każda skrytka jest inna, w innym miejscu i jest w niej co innego. To sprawia, że zabawa szybko się nie nudzi (mam nadzieję) :) Mam 2 pytania totalnego żółtodzioba. Przejrzałem forum i nie znalazłem odpowiedzi, więc jeśli je przegapiłem to proszę o wyrozumiałość :)

 

1. Sytuacja pierwsza: znalazłem kesza (potwierdzone przez właściciela, ze "to właśnie to") jednak pomimo narzędzi ,nie mogłem dostać się do środka by się zalogować, a nie chciałem go uszkodzić. Mam zdjęcie. Czy to wystarcza do tego by zalogować wirtualnie kesza jako "znaleziony"?

2. Sytuacja z dzisiaj. Długo nie mogłem znaleźć skrytki (gps totalnie wariował) i skorzystałem nie tyle z podpowiedzi bo takowej nie było, co ze zdjęcia spoilerowego.  Dzięki temu ją znalazłem. Czy mogę uznać skrytkę za zaliczoną? Wiem, że to jest zabawa, ale chciałbym być fair wobec siebie i innych użytkowników. Będę bardzo wdzięczny za odpowiedzi. Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
14 minutes ago, szucatch said:

1. Sytuacja pierwsza: znalazłem kesza (potwierdzone przez właściciela, ze "to właśnie to") jednak pomimo narzędzi ,nie mogłem dostać się do środka by się zalogować, a nie chciałem go uszkodzić. Mam zdjęcie. Czy to wystarcza do tego by zalogować wirtualnie kesza jako "znaleziony"?

 

Wytyczne mówią w wpisie do dziennika (logbooka), ale jeśli właściciel zgadza się by zalogować skrytkę np. na podstawie zdjęcia, to innym nic do tego.

Sam nie loguję znalezień w takich sytuacjach, nie loguję FTF-ów, gdy faktycznie nie znalazłem skrytki pierwszy (zbiorowy FTF jest dla miękkich Kaziów ;) ) , nie loguję znalezień skrytek zagadkowych których nie rozwiązałem. akie podejście daje mi więcej satysfakcji, choć liczba znalezień jest mniejsza.

 

21 minutes ago, szucatch said:

2. Sytuacja z dzisiaj. Długo nie mogłem znaleźć skrytki (gps totalnie wariował) i skorzystałem nie tyle z podpowiedzi bo takowej nie było, co ze zdjęcia spoilerowego.  Dzięki temu ją znalazłem. Czy mogę uznać skrytkę za zaliczoną? Wiem, że to jest zabawa, ale chciałbym być fair wobec siebie i innych użytkowników. Będę bardzo wdzięczny za odpowiedzi. Pozdrawiam.

 

Nie ma w tym nic złego. Czasami użycie spoilera jest jedynym sposobem na znalezienie bez niszczenia okolicy.

 

Share this post


Link to post
5 minutes ago, Thathanka said:

 

Wytyczne mówią w wpisie do dziennika (logbooka), ale jeśli właściciel zgadza się by zalogować skrytkę np. na podstawie zdjęcia, to innym nic do tego.

Sam nie loguję znalezień w takich sytuacjach, nie loguję FTF-ów, gdy faktycznie nie znalazłem skrytki pierwszy (zbiorowy FTF jest dla miękkich Kaziów ;) ) , nie loguję znalezień skrytek zagadkowych których nie rozwiązałem. akie podejście daje mi więcej satysfakcji, choć liczba znalezień jest mniejsza.

 

 

Nie ma w tym nic złego. Czasami użycie spoilera jest jedynym sposobem na znalezienie bez niszczenia okolicy.

 

Wielkie dzięki! Czyli warto mieć zasady nawet dla siebie :) Pozdrawiam

Share this post


Link to post
2 hours ago, szucatch said:

Cudowne jest to, że tak naprawdę każda skrytka jest inna, w innym miejscu i jest w niej co innego. To sprawia, że zabawa szybko się nie nudzi (mam nadzieję) :)

 

Masz szczęście. Trafiła Ci się na początek naprawdę fajna okolica z różnorodnymi i dopracowanymi skrytkami. Jest jeszcze trochę takich wypasionych serii, jeżeli byś się gdzieś wybierał, mogę podrzucić propozycje / rekomendacje. Coraz więcej jest jednak geościeżek szablonowych i powtarzalnych, gdzie przez cały dzień będziesz miał do czynienia z jednym rodzajem pojemnika ukrytym zawsze w ten sam sposób. Różnić się będą tylko drzewa...

Share this post


Link to post
1 hour ago, dadoskawina said:

 

Masz szczęście. Trafiła Ci się na początek naprawdę fajna okolica z różnorodnymi i dopracowanymi skrytkami. Jest jeszcze trochę takich wypasionych serii, jeżeli byś się gdzieś wybierał, mogę podrzucić propozycje / rekomendacje. Coraz więcej jest jednak geościeżek szablonowych i powtarzalnych, gdzie przez cały dzień będziesz miał do czynienia z jednym rodzajem pojemnika ukrytym zawsze w ten sam sposób. Różnić się będą tylko drzewa...

Wiadomo szczęście ważna rzecz :) Cieszę się, że zaczynam od czegoś różnorodnego bo niestety, ale mam słomiany zapał i często pewne rzeczy szybko mi się nudzą. Mam nadzieję, że z cachingiem tak nie będzie. Do tego znalazłem już swojego pierwszego drewniaka i jaram się nim jakby ktoś tam prawdziwego złotego dukata włożył. Były dwa, ale drugiego zostawiłem, żeby ktoś inny się ucieszył. Oczywiście zostawiłem też coś od siebie. Postanowiłem, że jak już będę coś zostawiał, to naprawdę fajnego, z czego sam bym się ucieszył bo karma wraca ;) Myślę już też o własnym keszu, ale na razie dam sobie czas, tak jak wszyscy radzą. Może jak pierwsza 100 pęknie...Co do podróży to Kraków pod koniec miesiąca, Wieliczka tydzień wcześniej i okolice Wawy (dokładnie Józefów), więc jak coś w tych rejonach jesteś w stanie polecić to pisz na priv (nawet nie wiem czy na tym forum jest priv hehe). Dziękuję i pozdrawiam!

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  
Followers 9

×