Jump to content
Sign in to follow this  
Followers 1
soolash

Weryfikacja wpisów

Recommended Posts

A tak mi przyszło na myśl, jak ukrucić fałszywe wpisy bez potrzeby weryfikacji przez właściciela.

 

Logbook zawiera hasło/kod.

Znalazca wpisuje się ale przede wszystkim spisuje to hasło lub kod.

Logując znalezienie danej skrytki w necie, musi podać to hasło czy kod.

Wtedy system go puszcza.

Oczywiście hasło nie byłoby widoczne w logach, każdy mógłby tylko zobaczyć same wpisy tekstowe, opisy/komentarze.

 

Nie trzeba nic weryfikować, a ukruciłoby to niesamowicie fłaszywe wpisy.

W sumie bardzo proste i skuteczne rozwiązanie, aż się dziwię, czemu w geocaching'u takiego mechanizmu nie wprowadzono?

Przecież to by super zadziałało, nie uważacie?

Share this post


Link to post

czemu w geocaching'u takiego mechanizmu nie wprowadzono?

 

1. Bo widocznie Groundspeak nie wpadł na to / nie miał potrzeby wprowadzania tego.

2. Bo to tylko zabawa, nikt nie gra o złote kalesony, a jeśli oszukuje, to tylko siebie.

 

Napisz do Groundspeaka. Może chwycą Twój pomysł. Na forum nic nie załatwisz.

Share this post


Link to post

A tak mi przyszło na myśl, jak ukrucić fałszywe wpisy bez potrzeby weryfikacji przez właściciela.

 

Logbook zawiera hasło/kod.

 

W tym momencie procedura logowania wydłużyłaby się. Albo trzebaby robić zdjęcia logbooków z hasłem, albo notować ...

Share this post


Link to post

Przecież to by super zadziałało, nie uważacie?

 

Nie. Wtedy bym kupił premium i zamiast logować znalezienia, wrzucał bym je do ignorowanych by jakoś oznaczyć znalezione.

 

Przecież logowanie znalezienia bez wpisu to oszustwo samego siebie. Jak ktoś chce to niech loguje, mi jako założycielowi w niczym to nie przeszkadza.

Share this post


Link to post

Logbook zawiera hasło/kod.

Przecież to by super zadziałało, nie uważacie?

 

Bardzo zły pomysł, może nawet mało poważny, żeby nie rzec "głupi".

Dlaczego ?

Chociażby dlatego, że pojedź sobie na traila na jeden dzień i zrób 400 znalezień a później to zaloguj z użyciem kodów lub haseł.

Jakby coś takiego wprowadzony chyba bym się przestał bawić...

Share this post


Link to post

400 znalezień w dzień? Mając na to calutką dobę musiałbyś zaliczać jeden kesz co 3,6 minuty :)

:)

Wiem, wiem, ... chciałeś powiedzieć że bardzo dużo :)

No to wtedy rzeczywiście, ośla robota z tym logowaniem przy użyciu haseł :)

 

Ale jak logujesz, to i tak wpisuje się komentarze, okoliczności znalezienia, a to też zajmuje sporo czasu jak się ma duuużo keszy na dobę.

 

Możnaby też kod kreskowy dawać w keszu :) , skanujesz telefonem i logujesz znalezienie, na ale to już za dużo tej techniki w tej zabawie.

 

Z tym hasłem/kodem to tak tylko podałem, że dałoby się, aby wykluczyć najsłabszy punkt, czyli czynnik ludzki (weryfikacja wpisów przez właścicieli).

Mnie też zwisa i powiewa czy inni oszukują, dla mnie to jest zabawa i rejestracja wyników dla samego siebie, jak poprzednik napisał: "to nie walka o złote kalesony".

Edited by mbamk

Share this post


Link to post

400 znalezień w dzień? Mając na to calutką dobę musiałbyś zaliczać jeden kesz co 3,6 minuty :)

Wiem, wiem, ... chciałeś powiedzieć że bardzo dużo :)

 

Chciał powiedzieć 400...

Aktualny rekord świata to ponad 1100 keszy/24h ;) Są na to sposoby...

 

A co do kodów to zgadam się z przedmówcami! Jak chcesz się oszukiwać to proszę bardzo, oszukujesz samego siebie, ja nie zamierzam weryfikować wpisów w logbookach moich skrytek...

 

Z resztą nawet jeśli kesz jest częścią jakiegoś traila to w 9/10 przypadków zapominam odpasać kodu... :(

Edited by Scout_RB

Share this post


Link to post

 

Bardzo zły pomysł, może nawet mało poważny, żeby nie rzec "głupi".

Dlaczego ?

Chociażby dlatego, że pojedź sobie na traila na jeden dzień i zrób 400 znalezień a później to zaloguj z użyciem kodów lub haseł.

Jakby coś takiego wprowadzony chyba bym się przestał bawić...

 

Jeśli wpisujesz w logu tylko tftc to może i wydłuży, a czy znacząco to wątpię.

Dla mnie najdłuższym elementem logowania jest czekanie na wyświetlenie się dialogu na mapce po kliknięciu na punkt. Naprawdę nie rozumiem, dlaczego nie można tego porządnie napisać...

 

A co do 400 znalezień to gdzie ty takie traile widziałeś? Najdłuższe jakie widziałem miały może 50 sztuk. Chyba że gdzieś się 2 przecinały...

Share this post


Link to post

 

Bardzo zły pomysł, może nawet mało poważny, żeby nie rzec "głupi".

Dlaczego ?

Chociażby dlatego, że pojedź sobie na traila na jeden dzień i zrób 400 znalezień a później to zaloguj z użyciem kodów lub haseł.

Jakby coś takiego wprowadzony chyba bym się przestał bawić...

 

Jeśli wpisujesz w logu tylko tftc to może i wydłuży, a czy znacząco to wątpię.

Dla mnie najdłuższym elementem logowania jest czekanie na wyświetlenie się dialogu na mapce po kliknięciu na punkt. Naprawdę nie rozumiem, dlaczego nie można tego porządnie napisać...

 

A co do 400 znalezień to gdzie ty takie traile widziałeś? Najdłuższe jakie widziałem miały może 50 sztuk. Chyba że gdzieś się 2 przecinały...

 

http://www.geocaching.com/bookmarks/view.aspx?guid=c6597cd4-9c3c-409e-8be9-d404a09aa5bb

 

A tu znajdziesz najsłynniejszy powertrail na świecie...

 

http://www.geocaching.com/seek/nearest.aspx?tx=32bc9333-5e52-4957-b0f6-5a2c8fc7b257&u=Clay4%26whtwolfden

Share this post


Link to post

Aktualny rekord świata to ponad 1100 keszy/24h ;) Są na to sposoby...

 

Już sobie to wyobrażam, tylko trzeba mieć dobrą myszkę żeby nie padła od klikania :) i heja!

Ale to już zaczynamy rozmawiać o dewiacjach a nie o geocaching'u. :)

Share this post


Link to post

Ale to już zaczynamy rozmawiać o dewiacjach a nie o geocaching'u. :)

 

Każdy robi to co lubi i jak lubi. I po co te epitety?

Share this post


Link to post

Każdy robi to co lubi i jak lubi. I po co te epitety?

 

Przepraszam, chciałem tylko wyrazić że siedzenie przy kompie i klikanie po kolei jak leci żeby tylko zaliczyć jak najwięcej na dobę to nie jest zdrowe podejście i nie ma nic wspólnego z tematyką forum, geocaching.

 

To już są ciekawsze gry komputerowe gdzie się dużo klika. :)

Share this post


Link to post

Przepraszam, chciałem tylko wyrazić że siedzenie przy kompie i klikanie po kolei jak leci żeby tylko zaliczyć jak najwięcej na dobę to nie jest zdrowe podejście

 

Podzielam Twój pogląd, ale jeśli komuś to do szczęścia potrzebne, to niech se siedzi, klika i zbiera laury.

Share this post


Link to post

@mbamk

Jeżeli chodzi ci o ilość to niecałkiem dawno w Górznie z kolegą zrobiliśmy 301 skrytek w 12 godzin. Wynik byłby lepszy gdyby nie pewne aspekty tego traila (ale to rozmowa na inną bajkę).

Co do logowania tych 300 keszy. Wiesz ile mi to zajęło ? 10 minut - tyle mi zajęło napisanie jednego zbiorczego loga i zaznaczenie skrytek które mają być zalogowane i wciśnięcie przycisku. Resztę załatwił program w kolejne kilkanaście minut przez które się relaksowałem pijąc piwo. Więc klikania było tylko troszkę.

A pewnie zapytasz jak to zrobić. To od razu odpowiem, że użyłem aplikacji Globalcaching Application (darmowe oprogramowanie). To samo można zrobić w GSAK-u - ale ja nie mogę się połapać co i jak w tym programie.

Pozdrawiam.

ps.

ja się świetnie bawiłem na trailu i już myślę nad następnymi. Mnie to rajcuje tak samo jak klasyczne keszowanie.

Share this post


Link to post

Ja to dopiero zaczynam a Wy to weterani jesteście.

I to co komentuję to na podstawie tylko tego co wyczytałem.

 

Że geocaching to odwiedzanie ciekawych miejsc, podziwianie widoków, przyrody, poznawanie historii tych miejsc, obcowanie z przyrodą, turystyka, relaks (i odkrywanie skrzynek - fajna rzecz).

Dzięki temu nie będę musiał mojej rodziny na siłę wyciągać na wycieczki piesze, bo już się nakręcili tym odkrywaniem skrytek. I ja też :) Idea tej zabawy, super!

 

Ok, ja mówię o geocaching'u rekreacyjnym a Wy już nazwijmy to, o wyczynowym, ekstremalnym :)

 

Dziękuję za wyjaśnienia.

Ok, przyjmuję do wiadomości. :)

Share this post


Link to post

A tak mi przyszło na myśl, jak ukrucić fałszywe wpisy bez potrzeby weryfikacji przez właściciela.

Logbook zawiera hasło/kod.

 

Nie wydaje mi się, żeby fałszywe wpisy były aż taką plagą. Owszem, są słynne historie z logami typu "nie znalazłem kesza, ale byłem na miejscu, więc loguję znalezienie". Ale wg. mnie to margines. Większość braków wpisów w logu papierowym to efekt sytuacji, że ktoś zapomniał ołówka. Albo logbook był w stanie agonalnym i nie dało się wpisać. Albo nie było miejsca w logbooku. A i takie sytuacje są raczej rzadkością.

 

Ale, nawiązując do Twojego pomysłu, jak logbook będzie w stanie agonalnym, to kodu w tym logbooku nikt nie odczyta. A teraz przynajmniej (i zgodnie z zasadami) wchodzi w grę wymiana logbooka i można się wpisać w nowym.

 

Zresztą, moim zdaniem, nie ma o co kruszyć kopii. W sytuacji, gdy powszechne jest poszukiwanie zespołowe, posiłkowanie się telefonem do przyjaciela, itp., zatraca się znaczenie samodzielnego znalezienia. Jak już wielokrotnie było powiedziane - każdy bawi się po swojemu. Nie ma rywalizacji. Bo czy jest potrzebna? Zresztą nawet, gdyby była, jest nierealizowalna. Bo czy porównywanie różnych statystyk może być w jakikolwiek sposób miarodajne? Nie.

 

A, skoro drążymy temat, to jest jeszcze jeden rodzaj wpisów, które - gdyby trzymać się ściśle reguł czy zasad zdrowego rozsądku, powinny być potępione. A jakoś nie przypominam sobie, żeby z którejkolwiek strony pojawiły się tutaj głosy krytyki: logi grupowe. Konieczne przy biciu rekordów znalezień. Bo nikt, samodzielnie wpisując się do każdego logbooka, 1000 keszy jednego dnia nie zdobędzie. Praktykowane też przy eventach, oficjalnie "dla oszczędności miejsca". I efekt jest np. taki, że grupa osób w 10 kajakach szuka kesza, ale wpisu grupowego za wszystkich dokonuje tylko jedna osoba z jednego kajaka. Tymczasem największa frajda i wyzwanie w kajaku polega na tym, żeby podpłynąc do pojemnika na tyle blisko, by dało się go podjąć, a potem zalogować tak, żeby w czasie tej czynności kajak nie odpłynął w siną dal...

Takie sytuacje są akceptowane i uznawane przez wielkich tego świata, więc w tym świetle nie widzę powodu, żeby czepiać się kogoś, kto trzymał logbook w ręce (przynajmniej go trzymał), ale nie mógł się wpisać bo zapomniał ołówka.

 

Są też zresztą sytuacje odwrotne. Sam byłem świadkiem, jak do kesza podeszła jedna osoba. Nie znałem jej, nie chciałem zagadywać, ale byłem ciekawy kto zacz. Gdy więc sobie poszła, wziąłem kesza jeszcze raz i sprawdziłem: w logbooku pojawiły się dwa nowe nicki. Więc jak widać, można nie być przy keszu, a nawet w jego pobliżu, i być w logbooku. Czy jest sens to ścigać? Wątpię.

Share this post


Link to post

 

Jeżeli chodzi ci o ilość to niecałkiem dawno w Górznie z kolegą zrobiliśmy 301 skrytek w 12 godzin. Wynik byłby lepszy gdyby nie pewne aspekty tego traila (ale to rozmowa na inną bajkę).

 

 

A ty masz taki sokoli wzrok, czy wszystkie kesze były tak łatwo schowane, że nie trzeba ich było kilka minut szukać? Czy ktoś wcześniej 'przygotował' trasę, odsiewając brakujące, robiąc zdjęcia gdzie są schowane itp? Pytam z ciekawości :D

Share this post


Link to post

 

Jeżeli chodzi ci o ilość to niecałkiem dawno w Górznie z kolegą zrobiliśmy 301 skrytek w 12 godzin. Wynik byłby lepszy gdyby nie pewne aspekty tego traila (ale to rozmowa na inną bajkę).

 

 

A ty masz taki sokoli wzrok, czy wszystkie kesze były tak łatwo schowane, że nie trzeba ich było kilka minut szukać? Czy ktoś wcześniej 'przygotował' trasę, odsiewając brakujące, robiąc zdjęcia gdzie są schowane itp? Pytam z ciekawości :D

 

Przyjedz do Gorzna na "Skarby Lasu", to sie zorientujesz. To jest specjalnie przygotowany trail do szybkiego znajdywania i logowania pojemnikow - jeden typ skrytki i maskowania i jedziesz jak po swoje. Idea byla taka, aby dla zdeterminowanych mozliwe bylo zrobienie diamentu za ilosc znalezionych keszy jednego dnia :)

Oczywiscie oprocz takiego "jedzenia hamburgerow na czas" sa w Gorzne i inne, nie-trailowe kesze, ktore sa latwiejsze lub trudniejsze, i jak komus nie w smak robic "nudny trail", to moze pojechac rowerem na "Orange", kajakiem na splyw, spacerkiem z dzieckiem po "Marzeniu", konno na "Wanted Dead or Alive", off-roadowym samochodem na "4x4", a ze sprzetem wspinaczkowym na "Bird Line". W Górznie jest różnie :)

 

A zachwalam, bo sam mialem (skromny bo skromny, ale zawsze) udzial w powstawaniu tych wszelkich geo-rozkoszy.

Share this post


Link to post

Te skarby lasu to są pomyślane do pieszego zdobywania, czy trochę za długie na pieszą wędrówkę?

 

Co to jest ten diament za znalezienia?

Share this post


Link to post

Te skarby lasu to są pomyślane do pieszego zdobywania, czy trochę za długie na pieszą wędrówkę?

 

Co to jest ten diament za znalezienia?

 

Jak dasz radę to czemu nie...:D ale tak serio to było by to zbyt wolne i monotonne... z resztą sam oceń odległości na mapie... kesze znajdują się nie bliżej niż 161m jeden od drugiego. "Wyczynowo" zdobywa się je z samochodu, ale można i rowerowo... Gdyby ten trail był w jednej linii (a nie jest!) to od pierwszego do ostatniego kesza było by... 67km

 

Co do "diamenta" to jest to najwyższe wirtualne odznaczenie jakie można zdobyć za określone osiągnięcie w Geocachingu. Żeby zacząć zdobywać te odznaczenia załóż konto na stronie project-gc. Można je potem połączyć ze swoim kontem na GC. Strona ta znacząco rozszerza standardowe statystyki i daje możliwość zdobywania wspomnianych Badży

Edited by Scout_RB

Share this post


Link to post

Te skarby lasu to są pomyślane do pieszego zdobywania, czy trochę za długie na pieszą wędrówkę?

 

Pieszo jak najbardziej - pojemniki zazwyczaj sa 3 do 7 metrów od drogi leśnej. Nikt zreszta nie każe Ci całego traila przejść w jeden dzień - to jest idealna propozycja na weekend.

 

Mozna rowerem, ale zysk czasowy jest niewielki przy tych odległościach.

 

Można autem, bo droga dostepna dla pojazdów, ale przyjemność żadna, smród spory, zuzycie paliwa również, no i to ciagłe wsiadanie i wysiadanie ...

Share this post


Link to post

 

Co do "diamenta" to jest to najwyższe wirtualne odznaczenie jakie można zdobyć za określone osiągnięcie w Geocachingu. Żeby zacząć zdobywać te odznaczenia załóż konto na stronie project-gc. Można je potem połączyć ze swoim kontem na GC. Strona ta znacząco rozszerza standardowe statystyki i daje możliwość zdobywania wspomnianych Badży

 

Nie wierz noobom, najlepsza metoda to wchodzisz na podaną stronę, wybierasz sobie badża, klikasz prawym - kopiuj adres obrazka i wklejasz w profilu według

wzoru

 <img src= adres obrazka > 

. Biadaki zarywają noce, ściagają się i wykłócają o ftfy a wszystkie diamentwe odznaki można zdobyć w 5 minut.

 

Przykładowo :

 

Wymiatam  <br>
<img src=http://www.gsak.net/bgv2/TradD.png>
<img src=http://www.gsak.net/bgv2/MultD.png>
<img src=http://www.gsak.net/bgv2/MystD.png>
<img src=http://www.gsak.net/bgv2/VirtD.png>
<img src=http://www.gsak.net/bgv2/FTFD.png>

 

Właśnie podczas drugiego śniadania zdobyłem 5 diamentów :)Klik

Edited by u810

Share this post


Link to post

Właśnie podczas drugiego śniadania zdobyłem 5 diamentów :)Klik

 

Hehe, dobre. Można i tak! Ale dlaczego tylko 5?

Share this post


Link to post

Właśnie podczas drugiego śniadania zdobyłem 5 diamentów :)Klik

 

Hehe, dobre. Można i tak! Ale dlaczego tylko 5?

Muszę coś na obiad zostawić :)

Share this post


Link to post

Biadaki zarywają noce, ściagają się i wykłócają o ftfy a wszystkie diamentwe odznaki można zdobyć w 5 minut.

 

 

Aaa, to już rozumiem dlaczego niektórzy użytkownicy forum w niektórych dyskusjach są tak napaleni na wirtualne FTF'y że oszukują wykorzystując różnice w czasie publikacji skrzynki w różnych systemach... Bo ktoś zrobił system gdzie można sobie wirtualnego FTFa przyznać :D

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  
Followers 1

×