Jump to content
Sign in to follow this  
Followers 1
toczygroszek

Cmentarze a kesze

Recommended Posts

Ku swojemu zdziwieniu już któryś raz z rzędu słyszę zastrzeżenia co do skrytek na cmentarzach w odniesieniu do zasad publikacji na GC. Nie mam pojęcia kto rozpuścił ta plotkę, ale nie ma żadnego przepisu zabraniającego takie umieszczanie skrytek. Dokładnie śledziłem moment powstania zapisu o cmentarzach jakiś rok temu i nawet prosiłem o dokładne wyjaśnienie. Tu jest ten wątek:

http://forums.Groundspeak.com/GC/index.php...=0#entry4043778

 

Obecnie w zasadach są 2 wzmianki o cmentarzach:

 

Skrytki mogą być natychmiastowo zarchiwizowane jeżeli:

[...]

Skrytki umieszczone na obszarach, które są szczególnie narażone na wzmożony ruch pojazdów i pieszych (przykładowo mogą to być wykopaliska archeologiczne, zabytki lub cmentarze).

 

[...]

Uszanuj podczas lokowania skrytki lub waypointa miejsca szczególnie narażone na wzmożony ruch pieszych i pojazdów (może zawierać np. wykopaliska archeologiczne, zabytki lub cmentarze).

 

Dyskusji o cmentarzach na forum ogólnym było mnóstwo:

http://forums.Groundspeak.com/GC/index.php...e=%2Bcemeteries

Opinie na ten temat są skrajnie różne. Stąd zdecydowano się dodać takie zapisy, dające możliwość podjęcia decyzji przez reviewera. Rok temu zadałem takie pytanie:

 

Czy nowe zapisy oznaczają że:

1. Można umieszczać skrytki na cmentarzach, ale jest to niepolecane.

2. Nie można umieszczać skrytek na cmentarzach.

3. To zależy.

 

Prawidłową odpowiedzią było 3.

 

W związku jednak z różnymi wątpliwościami proszę naszego reviewera o zajęcie stanowiska w tej sprawie i przedstawienia wiążącego stanowiska, aby ukrócić dalsze spekulacje, oskarżenia itd.

Share this post


Link to post

Ku swojemu zdziwieniu już któryś raz z rzędu słyszę zastrzeżenia co do skrytek na cmentarzach w odniesieniu do zasad publikacji na GC. Nie mam pojęcia kto rozpuścił ta plotkę, ale nie ma żadnego przepisu zabraniającego takie umieszczanie skrytek. Dokładnie śledziłem moment powstania zapisu o cmentarzach jakiś rok temu i nawet prosiłem o dokładne wyjaśnienie. Tu jest ten wątek:

http://forums.Groundspeak.com/GC/index.php...=0#entry4043778

 

Obecnie w zasadach są 2 wzmianki o cmentarzach:

 

Skrytki mogą być natychmiastowo zarchiwizowane jeżeli:

[...]

Skrytki umieszczone na obszarach, które są szczególnie narażone na wzmożony ruch pojazdów i pieszych (przykładowo mogą to być wykopaliska archeologiczne, zabytki lub cmentarze).

 

[...]

Uszanuj podczas lokowania skrytki lub waypointa miejsca szczególnie narażone na wzmożony ruch pieszych i pojazdów (może zawierać np. wykopaliska archeologiczne, zabytki lub cmentarze).

 

Dyskusji o cmentarzach na forum ogólnym było mnóstwo:

http://forums.Groundspeak.com/GC/index.php...e=%2Bcemeteries

Opinie na ten temat są skrajnie różne. Stąd zdecydowano się dodać takie zapisy, dające możliwość podjęcia decyzji przez reviewera. Rok temu zadałem takie pytanie:

 

Czy nowe zapisy oznaczają że:

1. Można umieszczać skrytki na cmentarzach, ale jest to niepolecane.

2. Nie można umieszczać skrytek na cmentarzach.

3. To zależy.

 

Prawidłową odpowiedzią było 3.

 

W związku jednak z różnymi wątpliwościami proszę naszego reviewera o zajęcie stanowiska w tej sprawie i przedstawienia wiążącego stanowiska, aby ukrócić dalsze spekulacje, oskarżenia itd.

 

Nie śledziłam dyskusji od początku, ale z tego co pamiętam boje Meteora w tym temcie, co skrzynki cmentarne/mogiły itp. publikuje dość często - chodzi o to,że skrzynka ma być poza terenem cmentarza(w odróżnieniu od OC, gdzie może być na terenie cmentarza ale nie może być zakopana). Czyli można, takie skrzynki przechodzą, ale muszą być przynajmniej w wale okalającym cmentarz.

Share this post


Link to post

Witam serdecznie.

 

Nie ma jednoznacznych wytycznych co do umieszczania keszy na cmentarzach. Nie jest to zabronione, ale zaleca się umieszczanie keszy na zewnątrz cmentarzy. Zabronione natomiast jest umieszczanie kesza w bezpośrednim sąsiedztwie grobów z uwagi na szacunek dla zmarłych.

 

Jeśli cmentarz jest czynny, czyli są na nim chowani ludzie lub byli chowani w niedalekiej przeszłości, a przez to cmentarz jest odwiedzany przez rodziny zmarłych, to wymagane jest pozwolenie na umieszczenie kesza wydane przez zarządcę:

- w przypadku cmentarza miejskiego - przez uprawnionego pracownika urzędu miejskiego

- w przypadku cmentarza parafialnego - przez proboszcza parafii

 

W przypadku cmentarzy zabytkowych, historycznych, nieistniejących (np. ruiny cmentarza) wymaganie zgody na umieszczenie kesza zależy od charakteru miejsca i w tym przypadku reviewer decyduje czy właściciel kesza musi uzyskać pozwolenie na jego ukrycie na cmentarzu.

 

Powyższe jest ogólną zasadą, od której w danym państwie mogą być odstępstwa lub zaostrzenia - np. w USA w niektórych stanach umieszczanie keszy na cmentarzach jest kategorycznie zabronione, a w UK można umieszczać bez problemu gdyż cmentarze traktowane są jak miejsca publiczne i zgoda nie jest potrzebna.

 

W najbliższym czasie przyjrzę się jeszcze regulaminom polskich cmentarzy, bo jeśli w regulaminie cmentarzy jest na przykład taki zapis: "zakaz gier lub zabaw na cmentarzu" (takie zapisy są na niektórych cmentarzach w USA) to sprawa jest oczywista i wtedy nie będę publikować keszy ukrytych na takim cmentarzu - chyba, że właściciel kesza uzyska zgodę na jego umieszczenie i poda mi dane kontaktowe do osoby która tę zgodę wydała.

 

--

Pozdrawiam

Silesian Reviewer

Geocaching.com Volunteer Cache Reviewer for Poland

Share this post


Link to post

O ile dobrze pamiętam na tym forum zamieszczono kiedyś link do filmiku, gdzie widać zdobywanie kesza GC ukrytego jako element nagrobka (zapewne fikcyjnego), umieszczonego na prawdziwym cmentarzu.

 

Czy to znaczy że ten kesz łamie regulamin GC?

Share this post


Link to post

O ile dobrze pamiętam na tym forum zamieszczono kiedyś link do filmiku, gdzie widać zdobywanie kesza GC ukrytego jako element nagrobka (zapewne fikcyjnego), umieszczonego na prawdziwym cmentarzu.

 

Czy to znaczy że ten kesz łamie regulamin GC?

Wydaje mi się (może mylnie) że to zależy od kraju w jakim się znajduje cmentarz. W Polsce fikcyjnego nagrobka raczej nie zrobisz. W USA, sądząc po tym filmiku, chyba tak. Silesian napisał, że jest zakaz umieszczania skrytek w bezpośrednim sąsiedztwie grobów, a fikcyjny nagrobek moim zdaniem to nie grób. Kiedyś widziałem program w TV gdzie pokazywany był stosunek amerykanów do "spraw związanych z cmentarzami" i był on pokazany od skrajności do skrajności z jednej strony cmentarze takie jak w Polsce z drugiej strony cmentarze gdzie ludzie robią sobie pikniki i grille na grobach bliskich (niektóre cmentarze na to zezwalają), z trzeciej strony cmentarze dla zwierząt.

 

Ja uważam, że do tematu w Polsce trzeba podejść z rozsądkiem: ja bym nie zakładał skrytki na normalnym cmentarzu, na zabytkowym mógłbym, ale raczej z dala od zachowanych grobów.

Edited by SpiderPL

Share this post


Link to post

Ja uważam, że do tematu w Polsce trzeba podejść z rozsądkiem: ja bym nie zakładał skrytki na normalnym cmentarzu, na zabytkowym mógłbym, ale raczej z dala od zachowanych grobów.

 

W zasadzie to wychodzę z podobnego założenia. Zakładam dużo w okolicach cmentarzy, z czego 90% jest poza nimi ewentualnie w elementach ogrodzenia. Głównie są to cmentarze z I WŚ, które z założenia pełnią rolę cmentarzy-pomników i nie są obecnie użytkowane. Niektóre z nich znajdują się w obrębie użytkowanych cmentarzy cywilnych - wówczas staram się robić multi offsetowe. Każdy cmentarz jest inny, więc to wszystko zależy od miejsca. Do tej pory tylko raz znalazca zgłaszał problem związany z ulokowaniem skrytki, który mógł narazić na uszkodzenie elementów ogrodzenia, po czym to natychmiast zmieniłem lokalizację pojemnika. Często w logach ludzie piszą o innych problemach w okolicy (śmieci, wandalizm, uszkodzenie ogrodzenia przez samochód) przez co jest to bardzo fajny system monitorowania tych miejsc.

 

Co do filmiku, to chyba jest tez istotne, czy ten kesz powstał przed wprowadzeniem zapisu o cmentarzach czy po. Czasami filmiki czy zdjęcia pokazują juz nieistniejące kesze - należy mieć to na uwadze.

Share this post


Link to post

[silesian napisał, że jest zakaz umieszczania skrytek w bezpośrednim sąsiedztwie grobów, a fikcyjny nagrobek moim zdaniem to nie grób.

 

No tak tylko że ten fikcyjny grób sam się znajdował w bezpośrednim sąsiedztwie innych (jak mniemam) prawdziwych grobów. Co do Polski to nie mam wątpliwości, ciekawi mnie właśnie stosunek to takich miejsc za oceanem.

Share this post


Link to post

Znalazłam kilka keszy na cmentarzach za oceanem i główne moje spostrzeżenie jest takie, że wszystko zależy od sposobu ukrycia pojemnika. Różne były, jedne w bezpośrednim otoczeniu, inne na samym cmentarzu, także czynnym, ale zawsze wiadomo było (nie wiem skąd ;-)), że szukając nie trzeba w ogóle ingerować w otoczenie. Szukanie zawsze było nieinwazyjne, to znaczy nie musiałam przewalać stosów kamieni, grzebać w ściółce, rozwalać murów, niczego rozgrzebywać. Wystarczyło patrzeć i zawsze, prędzej czy później kesz się znalazł.

Edited by elales

Share this post


Link to post
drugiej strony cmentarze gdzie ludzie robią sobie pikniki i grille na grobach bliskich (niektóre cmentarze na to zezwalają)

Przejedzi sie na Osobowice w Zaduszki - zobaczysz to samo w glownej alei :D

Share this post


Link to post
drugiej strony cmentarze gdzie ludzie robią sobie pikniki i grille na grobach bliskich (niektóre cmentarze na to zezwalają)

Przejedzi sie na Osobowice w Zaduszki - zobaczysz to samo w glownej alei :D

 

To fakt, nawet wódkę piją. To zachowana tradycja ze słowiańskich uczt zaduszynych.

Share this post


Link to post

Na Osobowicach (kiedys glowny cmentarz wroclawski - nie wiem jak teraz) miejsca w glownej alei wykupily rodziny krolow cyganskich. A ich tradycja jest wlasnie taka ze cala rodzina ma ucztowac na grobie zmarlego - wlacznie wlasnie z wodeczka. A widok swoja droga jest niesamowity :D

 

Na Podlasiu na wielu grobach na Wielkanoc widuje sie i pisanki i kawalki ciasta, czasami ktos wlasnie siedzac nad grobem rodzinny sie posila. Na mizarze (cmentarz muzulmanski) to normalne ze sie je i "dzieli" strawa ze zmarlym.

Share this post


Link to post

W ramach rowerowego keszowania po Suwalszczyźnie zawitaliśmy kilka razy na Litwę. I muszę przyznać że to co tam znalazłem przesłoniło moje dotychczasowe dylematy odnośnie tego gdzie jest "cienka czerwona linia" umieszczania keszy na cmentarzach.

 

Otóż na terenie żydowskiego kirkutu w Łoździejach (Lazdijai) kesz jest schowany w grobie. Zakładający zrobił niewielki podkop pod jedną z zachowanych płyt nagrobnych i wsunął tam głęboko pojemnik. Czyli żeby go podjąć trzeba wsadzać rękę do czyjegoś grobu.

 

Smutne jest też to że na 30 znalazców tylko kilku zwróciło uwagę że to jest naprawdę niestosowne. Ale właściciel nic sobie z tych uwag nie robi.

 

Na dokładkę okoliczni mieszkańcy robią sobie na tym kirkucie weekendowe grillowanie - widziliśmy że jedną macewę użyto jako improwizowaną podstawkę do grilla. Ale - co trzeba im przyznać na plus - nie zabrali wszystkich macew aby umocnić lokalne drogi.

 

http://coord.info/GC1FY51

Share this post


Link to post

Myślę, że można byłoby się pokusić o dodanie tej "zabawie" niezwykle ważnego elementu jakim jest UCZCZENIE PAMĘCI oraz EDUKACJA.

Nie można traktować zakładania tego typu skrzynek tylko i wyłącznie jako rozrywki. Sam trafiłem na te cmentarze początkowo jako nieświadomy keszer, później uświadomiony przez Toczygroszka o Projekcie Cmentarzy I Wojny Światowej. Szczerze powiedziawszy niewiele wiedziałem na ten temat, co więcej nie zdawałem sobie sprawy ile ich jest, w jakich miejscach i w jakim są stanie, później dowiedziałem się o nich WIELE WIĘCEJ, a to właśnie dzięki geocachingowi. Powiem tak: gdyby nie "chowanie keszy na cmentarzach" niewiele wiedziałbym na ten temat. Nawet w mojej najbliższej okolicy, gdzie wielokrotnie wyrażałem zdziwienie i zachwyt (chyba wiecie o co chodzi: to tutaj jest coś takiego?).

 

Powiedziałem: uczczenie pamięci, hmm ojciec uczył mnie jako małego chłopaka, zawsze kiedy będziesz na tym cmentarzu (chodziło o mój rodzinny) zapal świeczkę żołnierzom, posprzątaj groby. I tak mi zostało...

 

Przestrzegam przed mówieniem, że zakładanie tego typu skrzynek jest niepoważne lub niestosowne. Proszę wcześniej przyglądnąć się miejscom, gdzie znajdują się te cmentarze... obecnie są przy grillach(2,5m od centralnego pomnika), studzienkach szamba, budynkach mieszkalnych, niektóre praktycznie służą jako wysypiska śmieci i miejsca libacji okolicznych amatorów napojów zbożowych ... czy to jest poszanowanie tego typu obiektów?

Share this post


Link to post

Smutne jest też to że na 30 znalazców tylko kilku zwróciło uwagę że to jest naprawdę niestosowne. Ale właściciel nic sobie z tych uwag nie robi.

 

A teraz sam sobie odpowiedz - czemu Ty nie dałeś wpisu typu "wymaga serwisu", albo "wymaga archiwizacji"?

 

Na dokładkę okoliczni mieszkańcy robią sobie na tym kirkucie weekendowe grillowanie - widziliśmy że jedną macewę użyto jako improwizowaną podstawkę do grilla.

 

Sądzę, że może to być też odpowiedzią na Twój dylemat, czemu autor nic sobie z tego nie robi.

 

Nawiązując natomiast do wypowiedzi mparka, to całkowicie się z nim zgodzę. Wcześniej w ogóle nie wiedziałem nic o żadnych cmentarzach zachodniogalicyjskich, nie znałem też szczegółów dotyczących przebiegu działań zbrojnych Iwś na terenie Małopolski. Żaden z tych cmentarzy nie ucierpiał na skutek geocachingu. Natomiast dzięki tym keszom cmentarze mają setki odwiedzin, które nie nastąpiłyby bez tej zabawy. W logach odnajduję wiele wpisów świadczących o tym, że poszukiwacze oprócz pojemnika zainteresowali się również tożsamością poległych, architekturą cmentarza, zdarzają się refleksje na temat wojny, uwagi na temat zmian w jego otoczeniu itp. Nie zarejestrowałem żadnych negatywnych skutków, a wręcz przeciwnie, parę osób dzięki geocachingowi zainteresowało się bliżej tą tematyką (w tym ja).

Share this post


Link to post

A teraz sam sobie odpowiedz - czemu Ty nie dałeś wpisu typu "wymaga serwisu", albo "wymaga archiwizacji"?

Wiedziałem z doświadczenia że mnie o to spytasz. Otóż w przypadku tamtego obszaru Litwy nie ma to większego sensu, wisi tam wiele skrytek oznaczonych w ten sposób (w szczególności - kesza nie ma od dawien dawna, wiele nieznalezień, plus wymaga serwisu) a ani właściciel ani reviewer nie reaguje. Stąd takie sprawy załatwiam - po upewnieniu się co do braku reakcji właściciela - bezpośrednio z reviewerem.

 

Przestrzegam przed mówieniem, że zakładanie tego typu skrzynek jest niepoważne lub niestosowne.

Nawiązując natomiast do wypowiedzi mparka, to całkowicie się z nim zgodzę. (...) Żaden z tych cmentarzy nie ucierpiał na skutek geocachingu. Natomiast dzięki tym keszom cmentarze mają setki odwiedzin, które nie nastąpiłyby bez tej zabawy.(...)

Żebyśmy mieli jasność - ja nie sugerowałem nigdy że zakładanie skrytek na cmentarzach co do zasady jest niestosowne.

Sam takowe zakładam, ale powinny być jakieś granice wprowadzania zabawy na cmentarz. Dla mnie, jeśli cmentarz jest zadbany, ogrodzony i odwiedzany, ktoś składa kwiaty itp., to granicą powinien być jego płot, jeśli cmentarz jest kompletnie porzucony i zaniedbany to granicą powinny być widoczne zachowane groby oraz niezagrzebywanie w ziemi lub w korzeniach drzew (które często wyrosły na grobach).

Przepisy GC są w tej kwestii bardziej liberalne, nad czym ubolewam ale zmienić tego nie zmienię (np. słoweński reviewer odrzucił w zeszłym roku moje zgłoszenie, dotyczące kesza na zadbanym cmentarzu wojennym - pamiętam że umiejscowienie zbulwersowało moich niekeszujących znajomych którzy byli ze mną).

Share this post


Link to post
Przepisy GC są w tej kwestii bardziej liberalne, nad czym ubolewam ale zmienić tego nie zmienię (np. słoweński reviewer odrzucił w zeszłym roku moje zgłoszenie, dotyczące kesza na zadbanym cmentarzu wojennym - pamiętam że umiejscowienie zbulwersowało moich niekeszujących znajomych którzy byli ze mną).

Stosunek do zmarlych i cmentarzy w roznych krajach, nawet europejskich moze sie bardzo roznic i jest to sfera czysto kulturowa. Trudno oczekiwac sztywnych globalnych wytycznych w tym zakresie, a jedyne do czego mozna sie odwolac to trudne do okreslenia i bardzo indywidualne poczucie dobrego smaku i wrazliwosc. W Polsce cmantarz nalezy do sacrum, ale nie trzeba daleko wyjezdzac (do 120 zl za lot), by zobaczyc spedzajacych lunch siedzacych na plytach nagrobnych. To ze ktos podchodzi do tego tematu swobodniej, nie oznacza, ze robi zle.

 

Zupelnie inna kwestia jest wspomniane przez ciebie umiejscowienie skrytki w obrebie kirkutu. Moze to wynikac wylacznie z ignorancji wlasciciela (podejscie zydow do kwestii cmentarnych jest niezwykle restrykcyjne i taki sposob ukrycia narusza wszelkie ich normy) i takze bym to zglosil do reviewera.

 

EDIT:

I jeszcze ta nieszczesna nazwa tego kesza. Subtelnoscia autor nie grzeszy.

Edited by Thathanka

Share this post


Link to post

Przede wszystkim - bardzo dziękuję wszystkim właścicielom skrzynek za ich założenie, opiekę i czas włożony w grę geocaching. Już tylko za to zasługują oni na poważanie - poniższe uwagi odnoszą się tylko do tematyki skrzynek. Proszę nie brać tego osobiście.

 

Myślę, że można byłoby się pokusić o dodanie tej "zabawie" niezwykle ważnego elementu jakim jest UCZCZENIE PAMĘCI oraz EDUKACJA.

Nie można traktować zakładania tego typu skrzynek tylko i wyłącznie jako rozrywki. Sam trafiłem na te cmentarze początkowo jako nieświadomy keszer, później uświadomiony przez Toczygroszka o Projekcie Cmentarzy I Wojny Światowej. Szczerze powiedziawszy niewiele wiedziałem na ten temat, co więcej nie zdawałem sobie sprawy ile ich jest, w jakich miejscach i w jakim są stanie, później dowiedziałem się o nich WIELE WIĘCEJ, a to właśnie dzięki geocachingowi. Powiem tak: gdyby nie "chowanie keszy na cmentarzach" niewiele wiedziałbym na ten temat. Nawet w mojej najbliższej okolicy, gdzie wielokrotnie wyrażałem zdziwienie i zachwyt (chyba wiecie o co chodzi: to tutaj jest coś takiego?).

 

Powiedziałem: uczczenie pamięci, hmm ojciec uczył mnie jako małego chłopaka, zawsze kiedy będziesz na tym cmentarzu (chodziło o mój rodzinny) zapal świeczkę żołnierzom, posprzątaj groby. I tak mi zostało...

A mówił coś o zabawie? Bo teraz to głownie się na nich bawisz w grę terenową zwaną geocaching. Spróbuj mu może opowiedzieć o tym i zachęcić do zabawy, ciekawe jak zareaguje. A co do edukacji - na żadnej z odwiedzonych skrzynek należących do w/w projektu nie dowiedziałam się niczego o I Wojnie Światowej, czy samej bitwie Gorlickiej. Zwykle jest to spis zmarłych (mało interesujący), opis kto go projektował i styl (kogo to obchodzi?), opis miejsca (jak bym tego nie widział gdy będę na miejscu) - najciekawsze dla mnie były dla mnie tytuły...

 

Druga sprawa to chyba mieszasz dwa rodzaje grobów: z miejsca rodzinnego i z projektu Toczego (czy też goecaching.pl) . Dbanie i szacunek o pierwsze (zakładam, że Tata nie kazał Ci zaplać świeczek na grobach żołnierzy austryjackich, rosyjskich czy bolszewickich tylko polskich lub o Polskę walczących) wynika z bycie Polakiem i patriotą. Co do drugich to osobiście nie widzę sensu w odwiedzaniu, sprzątaniu, zapalaniu świeczek na grobach żołnierzy cesarstw które niewoliły Polskę przez 123 lata. Dzięki nim właśnie i zaborczej polityce teraz jest to Polska-C. Dodatkowo jednym (drugim było po prostu uprzątnięcie zwłok z pól by móc je uprawiać) z dwóch głównych celów tego projektu była zwykła propaganda mocarstowych ambicji zaborcy:

Najglebsze dazenie do /okazania/ wdziecznosci ma objawic sie w tym. Jak przygotujemy ostatnie ziemskie przytulki dla naszych pole­glych bohaterów. Przez sposób, w jaki to uczynimy, powinno sie przekonywajaco zamanifestowac przed calym swiatem to, ze owe tysiace zolnierzy sa strata nie tylko dla waskiego kregu rodzin, ale ze oplakuja ich jako uwielbionych i kochanych braci wszystkie ludy zjednoczone pod berlem Habsburgów. Az do najdalszych czasów te oto pola mogilne winny byc dla nas i naszych nastepców miejscami uszlachet­niania sie i budowania. Powinny z nich promieniowac sily, które wyprostuja chwiejnych i przyprowadza do siebie bladzacych, a w godzinie nowych doswiadczen coraz mocniej rozniecac beda plomien milosci ojczyzny i entuzjazm dla wartosci naszej kultury.

 

Zresztą to nie są tylko moje uczucia - w okresie międzywojennym tak o nich pisano:

 

W odrodzonej Polsce austriackie cmentarze wojenne nie mialy dobrej prasy. Po­strzegano je jako obce, nie odpowiadajace warunkom polskiego krajobrazu i tradycji artystycznej dziela „niemieckiego smaku i ducha". Oburzenie budzil fakt, ze o sprawach sztuki decydowala armia Austro-Wegier, ze arbitralnie odsunieto polskie srodowiska artystyczne i polskie rzemioslo od realizacji grobownictwa wojennego. Sztuka i rzemioslo bowiem mialy odrodzic Naród (C. K. Norwid). Nie byly to wiec jedynie kwestie natury ekonomicznej, choc i one mialy swoje znaczenie w zniszczonej wojna i ubogiej Galicji.

Dlatego też uważam, że ten właśnie projekt za mierny w pomyśle i średnio interesujący w wykonaniu, no ale to nie ten topic. Naprawdę na Podkarpaciu (nie wspominając królewskiej Małopolski) znajduje się przynajmniej 10 bardziej interesujących tematów godnych małej skrzyneczki.

 

Przestrzegam przed mówieniem, że zakładanie tego typu skrzynek jest niepoważne lub niestosowne. Proszę wcześniej przyglądnąć się miejscom, gdzie znajdują się te cmentarze... obecnie są przy grillach(2,5m od centralnego pomnika), studzienkach szamba, budynkach mieszkalnych, niektóre praktycznie służą jako wysypiska śmieci i miejsca libacji okolicznych amatorów napojów zbożowych ... czy to jest poszanowanie tego typu obiektów?

 

Wracając do głownego tematu, ja nie grilluje przy cmentarzach, nie wyspuję tam śmieci, nie kopię szamba, nie robię libacji - więc to mnie nie dotyczy.

Ale chodzę tam na szukanie skarbów i boli mnie gdy pojemnik jest schowany na cmenatrzu (np. pod podstawą centralnego krzyża, czy pod metalwym daszkiem). Boli mnie gdy mówię dziecku, że znowu idziemy się bawić na cmentarz zaborców i być może znow trzeba będzie chodzić po kwaterach grobowych. Myślałem, że mi to przejdzie, ale niestety nie...

Dlatego w miarę możliwości chciałbym by to się zmieniło - dla mnie cmentarz to nie jest miejsce zabawy i nie ma sensu propagowanie zabawy na nim.

 

W Niemczech ( w kraju gdzie szkrzynka leży na skrzynce) jeszcze nigdy nie spotkałem się ze skrzynką na cmentarzu - raczej zawsze w opisie jest napisane, że nie ma potrzeby wchodzenia na teren cmentarza.

Oczywiście są wyjątki - jak np. ten Cache na cmentarzu założony na prywatnym grobie na życzenie osoby w nim pochowanej.

6f8199fa-1dce-4e82-ba8a-692247993834.jpg

 

A teraz sam sobie odpowiedz - czemu Ty nie dałeś wpisu typu "wymaga serwisu", albo "wymaga archiwizacji"?

Wiedziałem z doświadczenia że mnie o to spytasz. Otóż w przypadku tamtego obszaru Litwy nie ma to większego sensu, wisi tam wiele skrytek oznaczonych w ten sposób (w szczególności - kesza nie ma od dawien dawna, wiele nieznalezień, plus wymaga serwisu) a ani właściciel ani reviewer nie reaguje. Stąd takie sprawy załatwiam - po upewnieniu się co do braku reakcji właściciela - bezpośrednio z reviewerem.

 

Przestrzegam przed mówieniem, że zakładanie tego typu skrzynek jest niepoważne lub niestosowne.

Nawiązując natomiast do wypowiedzi mparka, to całkowicie się z nim zgodzę. (...) Żaden z tych cmentarzy nie ucierpiał na skutek geocachingu. Natomiast dzięki tym keszom cmentarze mają setki odwiedzin, które nie nastąpiłyby bez tej zabawy.(...)

Żebyśmy mieli jasność - ja nie sugerowałem nigdy że zakładanie skrytek na cmentarzach co do zasady jest niestosowne.

Sam takowe zakładam, ale powinny być jakieś granice wprowadzania zabawy na cmentarz. Dla mnie, jeśli cmentarz jest zadbany, ogrodzony i odwiedzany, ktoś składa kwiaty itp., to granicą powinien być jego płot, jeśli cmentarz jest kompletnie porzucony i zaniedbany to granicą powinny być widoczne zachowane groby oraz niezagrzebywanie w ziemi lub w korzeniach drzew (które często wyrosły na grobach).

Przepisy GC są w tej kwestii bardziej liberalne, nad czym ubolewam ale zmienić tego nie zmienię (np. słoweński reviewer odrzucił w zeszłym roku moje zgłoszenie, dotyczące kesza na zadbanym cmentarzu wojennym - pamiętam że umiejscowienie zbulwersowało moich niekeszujących znajomych którzy byli ze mną).

 

A ja tak - lepiej mieć jedną a dobra zasadę, która jasno pokazuje jak zachowywać się na cmentarzu, niż przepraszać później za 'jednorazowe' wypadki. To dla mnie jest EDUKACJA o której mówi mpark.

 

Teren cmentarza to nie miejsce zabawy i nie ma co o tym dyskutować.

 

Mały magnetyk na ogrodzeniu ze spojlerem w postaci zdjęcia jest ok. Można go podjąć szybko bez przeszkadzania innym osobom znajdującym się na tym miejscu. Jeśli ogrodzenie, to też cmentarz - cóż zawsze można założyć na pobliskim znaku czy barierce drogowej.

 

Miłej zabawy...

 

Darco

Share this post


Link to post

To ze ktos podchodzi do tego tematu swobodniej, nie oznacza, ze robi zle.

 

Otóż to. Nie znając zwyczajów przyjętych w danym regionie/kraju/religii może nam się wydawać to profanacją, obrazą uczuć itd.

Lepszym miejscem będzie ichniejsze forum - było nie było, kesz jest w innym kraju.

 

A co do imprez na cmentarzach - Cyganie robią je na polskich cmentarzach, jedzą, piją, śpiewają. Wydaje mi się, że to zostało społecznie zaakceptowane, bo jakoś nie są przeganiani.

 

Swojego zdania o cmentarzach i ich gloryfikacji tutaj nie napiszę, bo zdaję sobie sprawę z tego, że to mało popularne podejście (delikatnie mówiąc), jednak dostosowuję do ogólnie przyjętych norm.

Share this post


Link to post
Przepisy GC są w tej kwestii bardziej liberalne, nad czym ubolewam ale zmienić tego nie zmienię (np. słoweński reviewer odrzucił w zeszłym roku moje zgłoszenie, dotyczące kesza na zadbanym cmentarzu wojennym - pamiętam że umiejscowienie zbulwersowało moich niekeszujących znajomych którzy byli ze mną).

Stosunek do zmarlych i cmentarzy w roznych krajach, nawet europejskich moze sie bardzo roznic i jest to sfera czysto kulturowa. Trudno oczekiwac sztywnych globalnych wytycznych w tym zakresie, a jedyne do czego mozna sie odwolac to trudne do okreslenia i bardzo indywidualne poczucie dobrego smaku i wrazliwosc. W Polsce cmantarz nalezy do sacrum, ale nie trzeba daleko wyjezdzac (do 120 zl za lot), by zobaczyc spedzajacych lunch siedzacych na plytach nagrobnych. To ze ktos podchodzi do tego tematu swobodniej, nie oznacza, ze robi zle.

 

Zupelnie inna kwestia jest wspomniane przez ciebie umiejscowienie skrytki w obrebie kirkutu. Moze to wynikac wylacznie z ignorancji wlasciciela (podejscie zydow do kwestii cmentarnych jest niezwykle restrykcyjne i taki sposob ukrycia narusza wszelkie ich normy) i takze bym to zglosil do reviewera.

 

EDIT:

I jeszcze ta nieszczesna nazwa tego kesza. Subtelnoscia autor nie grzeszy.

 

Nie może być czysto kulturowa, zresztą sam to potwierdzasz w dalszej części postu. Jest to strefa jak najbardziej religijna i społeczna. Nie ma co dyskutować o guście i smaku w tematyce cmentarza, zachowania na nim są jasno określone.

Co prawda w Niemczech widziałem i dzieci grające w piłkę i osoby opalające się na nim - ale żadnej skrzynki (jeszcze). bardziej

 

Co do jedzenia na grobach - to nie rozumiem po co latać- ode mnie jeździ się tam busami :)

Dzień zaduszny

Ukraińcy wspominają dzisiaj swoich zmarłych. Dzień zaduszny, zwany tutaj Prowodami, przypada tydzień po Wielkanocy.

Ukraińskie cmentarze przypominały dzisiaj polskie w dniach Wszystkich Świętych i w Dniu Zadusznym. Zgodnie z miejscowym zwyczajem każdy starał się odwiedzić groby swoich blskich. "To dzień pamięci o wszystkich zmarłych" - mówi jedna z kijowianek.

Częścią tradycji jest wspólny posiłek przy grobie zmarłych. Jedną z potraw jest koływo - pszenica z makiem. Czasem przy grobach pojawia się także alkohol. Ojciec Ewstratij - rzecznik ukraińskiej cerkwi prawosławnej patriarchatu kijowskiego podkreśla, że tego zwyczaju kościół nie pochwala.

Bliscy zostawiają na grobach kawałki baby wielkanocnej, sól oraz pisanki. W ten sposób dzielą się z tymi, którzy odeszli radością minionych świąt wielkanocnych.

Share this post


Link to post
Nie ma co dyskutować o guście i smaku w tematyce cmentarza, zachowania na nim są jasno określone.

Gdzie?

Share this post


Link to post
Nie ma co dyskutować o guście i smaku w tematyce cmentarza, zachowania na nim są jasno określone.

Gdzie?

W regulamine cmentarza.

Share this post


Link to post
W regulamine cmentarza.

W takim wypadku reviewer nie powinen puscic kesza na cmentarzu, o czym wczesniej w tym watku pisal Silesian. Problem dotyczy cmentaczy, jak ten z postu Highlandera, czyli bez regulaminu.

Share this post


Link to post
Otóż na terenie żydowskiego kirkutu w Łoździejach (Lazdijai)...

ten kesz był jednym z moich wczesnych znalezień, miałem może z dwadzieścia parę na koncie. nie wiedząc co i jak, nie chciałem rozdzierać gęby, ale przynajmniej tą nazwę skrytykowałem. "żydzi w grobie" to naprawdę jakiś odpał. no ale nikt nigdy mi nawet słowa komentarza prywatnego nie napisał (a przyznam, o funkcji linka "needs maintenance" nie miałem zielonego pojęcia). prawda jest taka, że tam jest trochę dziki wschód. jak nie żydzi, to po obydwu stronach granicy "patrioci" niszczą tablice tych drugich (litwini polskojęzyczne, polacy litewskojęzyczne), bo z jakiejś tam politycznej inicjatywy są w obydwu językach.

 

suma sumarum większości skrzynek w okolicy Łoździeji (Lazdijai) nie znalazłem (wiele z nich nie było, bo inni mi to potem potwierdzili), i jeszcze granicznik nas tam tak potraktował... daliśmy za wygraną od tego czasu ;)

 

no a obecnie sam mam litewski dylemat. trzech gości odwiedziło moje tamtejsze erfy, przy jednym wpisał się jeden, napisał, że było ich trzech, i dość otwarcie, że on osobiście nie ma zielonego pojęcia o geologii, ale byłby wdzięczny, gdybym pozwolił na loga. w myśl nowych zasad odpisałem mu w zasadzie odpowiedzią, ogólnikową, żeby tego nie rozesłał po kumplach, no ale jednak jakąś tam. log uznałem, bo mnie ta otwartość ujęła, a naprawdę nie każdy musi się znać (przy moich suwalskich erfach nie ma tablic, na którym można znaleźć odpowiedzi). za to jego kumpel wpisał ftfy we wszystkich trzech, i do dzisiaj nie dostałem nawet maila z "pocałujta wujta". dwa razy już mu pisałem, że wciąż czekam, poprosiłem też jego kumpla o pomoc, ale cisza. wczoraj wysłałem mu maila, że jak do końca miecha nie ma odpowiedzi, to logi będą usunięte.

tacy goście męczą...

Share this post


Link to post
dwa razy już mu pisałem, że wciąż czekam, poprosiłem też jego umpla o pomoc, ale cisza. wczoraj wysłałem mu maila, że jak do końca miecha nie ma odpowiedzi, to logi będą usunięte.

tacy goście męczą...

Cierpliwy jestes. Nie widzielm jeszcze, by ktos czekal dluzej niz tydzien, a niektorzy kasuja po 3 dniach oczekiwania. Szczerze, to nei rozumiem twoich dylematow - zasady sa jasne.

Share this post


Link to post

hm, teraz... to sam jestem poirytowany. gościu ignoranje całość, a liczy pewnie, że może mu się uda i będzie miał parę znalezień więcej. daję więcej czasu, bo sam czasem też jestem 2 tygodnie w drodze i nie mam szansy, by dać znać o czymkolwiek. kiedyś mojego erfa warszawskiego zalogował kanadyjski żołnierz, który wracał z afganistanu. odezwałem się do niego po dwóch tygodniach i dopiero po kilku dniach napisał, że sorry, ale "siła wyższa". no więc kieruję się zrozumieniem ;)

taa, tych trzydniowych rewolwerowców też znam ;))

Share this post


Link to post

GeoDarco - przykro mi, że poza oburzeniem, nie wyniosłeś nic z wizyt na cmentarzach zachodniogalicyjskich.

 

Niestety, ale pisząc o cmentarzach zachodniogalicyjskich, wykazujesz się ogromną ignorancją. Po pierwsze, to, że polegli należeli do armii austriackiej, niemieckiej czy rosyjskiej, nie oznacza, że byli oni Austriakami, Niemcami i Rosjanami. Byli to żołnierze różnych narodowości, w tym i polskiej, którzy zostali wcieleni do różnych armii. Wyjątkowość tych cmentarzy polega na tym, że Austriacy chowali na nich poległych żołnierzy bez względu na ich przynależność armijną. Są nawet cmentarze, gdzie pochowani są wyłącznie rosyjscy żołnierze. Uszanowali nawet żydowskich żołnierzy, tworząc dla nich oddzielne cmentarze z nagrobkami w kształcie macew. Nie opowiadaj więc farmazonów, o których jak widać nie masz pojęcia i może zanim zaczniesz dziecku wciskać bzdury, że "tu leżą zaborcy" poczytaj może coś na ten temat. Na tych cmentarzach leżą młodzi chłopcy, którzy nie mieli tyle szczęścia co my i to nie oni decydowali o polityce.

 

Mylisz się też co do architektury. W okręgu Żmigród projektantem był Dusan Jurkowicz, który w swoich projektach nawiązywał do słowiańskiej architektury ludowej.

 

Podany przez Ciebie cytat o "odrodzonej Polsce" pokazuje podejście Polski Ludowej do tych cmentarzy. W tym okresie sporo z nich, chcąc poprawić, zniszczono. Była to totalna ignorancja i dziwię się, że ją cytujesz. Tą samą ignorancję prezentowała pewna liczba okolicznych mieszkańców, dzięki którym cmentarze zostały zdewastowane.

 

Zupełnie zaś nie rozumiem tego - uważasz cmentarze za miejsce tabu a jednocześnie krytykujesz ich sprzątanie, renowację i palenie świeczek.

 

Co do samego geocachingu, to upraszczasz. Można powiedzieć, że jest formą zabawy, ale jest też formą turystyki, krajoznawstwa, edukacji. PTTK rozdaje odznaki za odwiedzenie odpowiedniej liczby tych cmentarzy - a więc wprowadza pewną formę zabawy - to też potępisz?

 

W miejscowości Nieprześnia pewna staruszka opiekuje się takim cmentarzem, ma nawet specjalny albo z ze zdjęciami i wpisami odwiedzających go ludzi. Zaprosiła mnie do siebie do domu, gdy byłem tam szukać kesza, dowiedziałem się wiele ciekawych historii. Może jedź tam i jej zrób wykład o zaborcach i polityce...

 

Znam taki cmentarz, gdzie została na nim umieszczona "oficjalna" puszka, gdzie można się wpisywać i nikomu to nie przeszkadza.

 

Co się tyczy zaś podejścia do cmentarzy i w ogóle do śmierci - nasza pierwotna słowiańska kultura zupełnie inaczej to postrzega. To co piszecie o Ukraińcach, to właśnie relikt styp pogrzebowych, czyli uczt na cześć zmarłego. Wspomniana przez was "libacja" to w pierwotnym znaczeniu ulewnie trunku na ziemię m.in. dla zmarłych. Nie wiem, czy słyszeliście o czymś takim jak Rekawa w Krakowie. To jedna wielka zabawa na najdonioślejszym w Krakowie grobowcu! Podejście do tych miejsc uległo zmianie wskutek chrześcijańskiego i tak na prawdę obcego nam "memento mori". Obecnie zaś uskuteczniane jest "patriotów" doszukujących się na każdym kroku obrazu świętości i tak na prawdę zniechęcających młodych ludzi do interesowania się historią. Tydzień temu w Krakowie było odsłonięcie pomnika Inki i przy tej okazji założony został kesz:

http://coord.info/GC3WKT1

Na miejscu była scena, flagi, śpiewy patriotyczne i orkiestra. Wokoło tłum emerytów i przedstawicieli różnych ugrupowań nacjonalistycznych ze swoimi sztandarami. Sądzę,że mało kto z przypadkowych ludzi, zwłaszcza młodych, zainteresował się czymś (wybaczcie za dobitną szczerość) tak nudnym i nieatrakcyjnym. I znacznie więcej dobrego zrobi ten kesz, który pomysłowo został opublikowany w dniu tej uroczystości - co przez kogoś zapewne zostało by uznane jako profanacja.

Share this post


Link to post
Niestety, ale pisząc o cmentarzach zachodniogalicyjskich, wykazujesz się ogromną ignorancją. Po pierwsze, to, że polegli należeli do armii austriackiej, niemieckiej czy rosyjskiej, nie oznacza, że byli oni Austriakami, Niemcami i Rosjanami. Byli to żołnierze różnych narodowości, w tym i polskiej, którzy zostali wcieleni do różnych armii. Wyjątkowość tych cmentarzy polega na tym, że Austriacy chowali na nich poległych żołnierzy bez względu na ich przynależność armijną. Są nawet cmentarze, gdzie pochowani są wyłącznie rosyjscy żołnierze. Uszanowali nawet żydowskich żołnierzy, tworząc dla nich oddzielne cmentarze z nagrobkami w kształcie macew. Nie opowiadaj więc farmazonów, o których jak widać nie masz pojęcia i może zanim zaczniesz dziecku wciskać bzdury, że "tu leżą zaborcy" poczytaj może coś na ten temat. Na tych cmentarzach leżą młodzi chłopcy, którzy nie mieli tyle szczęścia co my i to nie oni decydowali o polityce.

 

przyznam, że i mnie lekko zamurowały te argumenty. podziwiałem cmentarze na suwalszczyźnie, z I WS, gdzie niemcy pochowali pod równie dobrze wykonanymi nagrobkami rosjan, ustawili ich prawosławny krzyż i napisali pod nim "spełnili swój obowiązek względem ojczyzny. cześć ich pamięci". nazwisk, po jednej i drugiej stronie jest parę dość polskich...

zgadzam się też z tym, co pisze Toczygroszek, o braku wyboru. rzeczywiście ci ludzie absolutnie go nie mieli. tu, GeoDraco, bardzo selektywnie podszedłeś do sprawy. zaczynjąc od tego, że polska nie straciła niepodległości od tak, bo ta spadła z nieba, tylko doprowadzili do tego uwcześnie rządzący w tym kraju. a cześć umarłym to chyba należy się wszystkim. nikt tu w końcu nie mówi o alternatywnym miejscu pochówku zbrodniarzy wojennych, czy przestępców z czasów pokoju...

 

ten kesz na żydowskim cmentarzu na litwie potępiam, bo ewidentnie tkwi w grobie. jakie nastroje tam panują niech świadczy fakt, że sejny były w 1945 parę razy odbijane, tam i z powrotem, przez polaków i litwinów (pomiędzy sobą) i goście, którzy dzisiaj stoją raz w roku w sejnach na święcie patriotycznym - nota bene wykorzystywanym na maksa przez pewną opcję polityczną - byli przy tym, jak za ostatnim razem polacy ścieli dowódców litewskich i na ulicach sejn grali ich głowami w piłkę. po litewskiej stronie, akuart jako obcokrajowiec usłyszy się prawie od każdego, że "suwałki to jeszcze litwa", a po polskiej, że wilno to zawsze polskie było...

nie wiem, ale ja bym się trzymał z dala od powiedzenia własnemu dziecku, tu nie zapalamy świecy, bo tu leży zaborca, albo "nie polak".

chłopaki, powiedzcie proszę, że każdy z nas dzisiaj wypił zbyt mocną kawę, a poza tym pogoda nastraja do wyjścia na dwór a nie siedzienia w biurze czy redakcji i stąd te poglądy. jesteśmy geokeszerami ;)

Share this post


Link to post

O nie.

Dzisiaj mialem nieprzyjemnosc z "cmentarzowym keszem" niby na opuszczonym cmentarzu.

Po przyjezdzie na miejsce okazuje sie, ze cmentarz nie tak do konca opuszczony, ze koordynaty walniete o jakies 20- 30 m.Schowany bezposrednio obok opuszczonej krypty, a moze juz w nastepnej mogile? Niby zlokalizowalem tego kesza, ale go nie ruszalem.

No i co z tego, ze to nie jest zabronione, bo mozna zapis w regulaminie naciagac jak gume? Tak trudno umiescic kesza poza murami cmentarza? Straci wtedy na swojej atrakcyjnosci?

Tak sobie mysle, szanujmy sie.

Jak sami sie nie bedziemy szanowac to kto nas uszanuje?

Share this post


Link to post

Ale co mam zglaszac skoro podobno nie ma zakazu chowania na cmentarzach?

Edited by ochkarol

Share this post


Link to post

Ale co mam zglaszac skoro podobno nie ma zakazu chowania na cmentarzach?

 

Nie ma zakazu z automatu, ale jeśli sposób ukrycia kesza może narazić na dewastację miejsca, albo wywołać inne niepożądane skutki, to powinno się to zgłosić. Nie da się przewidzieć każdej sytuacji, od tego jest właśnie reviewer.

Share this post


Link to post

ochkarol, zgłoś to do Reviewera.

 

Prościej i kulturalniej zgłosić najpierw swoje wątpliwości do właściciela skrzynki.

Share this post


Link to post

Prościej i kulturalniej zgłosić najpierw swoje wątpliwości do właściciela skrzynki.

Kurcze, nie jestem kulturalny.

 

No dobra, skoro kilka osob juz ja znalazlo i kilka nie znalazlo i wszystkim to wisi kolo fredzla to ja tez mam to gdzies.

 

Tak tylko sobie pomyslalem, ze skoro juz jestem bardziej pochylony nad grobem bardziej od innych uczestnikow geocachingu i kiedy przyjdzie ten moment, ze juz nie bedzie jak sie pochylac to moglbym poczuc pewnego rodzaju dyskomfort gdyby tak ktos nieopatrznie, zapatrzony w odbiornik GPS, potknal sie o moja mogile. Ewentulanie gdyby stlukl sobie kolano o plyte nagrobna zapatrzony w fotospojlera to mogloby byc mi przykro z tego powodu. Przy rozkwaszonym nosie moglbym sie przewrocic.

 

To takie moje osobiste przemyslenia.

Share this post


Link to post

Zawsze możesz się jeszcze skremować...

 

Swoją drogą nawet sobie nie zdajesz sprawy, ile ludzkich szczątków depczesz idąc na zwykły spacer.

 

A tak ogólnie, to nieraz zastanawiała mnie względność owego "szacunku" dla zmarłych - bez najmniejszych oporów wykopuje się szkielety, urny i mumie zmarłych przed setkami i tysiącami lat, żeby je potem umieścić w gablocie ku uciesze gawiedzi.

 

A wracając do tematu, to podczas geocachingu natrafiłem na kilka takich cmentarzy, do których nawet nie ma ścieżek, a których głównymi odwiedzającymi są najpewniej geocacherzy.

Share this post


Link to post

Zastanawiam się, czy już gdzieś na świecie istnieje geocache na grobie zmarłego keszera umieszczone tam zgodnie z jego ostatnią wolą...

Share this post


Link to post

A, jest, faktycznie. Trochę podobna sytuacja do "Chuck's last first", tylko że tam kesz jest w pobliżu miejsca jego śmierci w trakcie keszowania.

Share this post


Link to post

Jeżeli Silesian faktycznie zastosuje się do przepisów to myślę, że będzie musiał zawiesić dużo cache’y.

A ja powiem tak : dzięki „cmentarnemu” geocachingowi odwiedziłem takie miejsca których nigdy bym nie znalazł – podziękowania dla mpark’a.

Nie szukajmy dziury w całym.

Sądzę, że większym problemem jest jakość cache’y – topowy przykład : GC33X41 - cache zakretka, autor – komuch.

Tak, jest to temat na osobny temat.

Tak czy tak, cmentarze mają dużo uroku i rozsądne cachowanie na nich ma swój duży urok i po niekąd jest esencją geocachingu.

Pozdrawiam.

Share this post


Link to post

Jeżeli Silesian faktycznie zastosuje się do przepisów to myślę, że będzie musiał zawiesić dużo cache’y.

 

Gdyby faktycznie i literalnie trzymać się przepisów, to myślę że jakieś 95% skrzynek w Polsce jest do natychmiastowego zawieszenia.

Share this post


Link to post

Gdyby faktycznie i literalnie trzymać się przepisów, to myślę że jakieś 95% skrzynek w Polsce jest do natychmiastowego zawieszenia.

A ja mysle, ze wrecz przeciwnie.

U mnie odsetek "podejrzanych" to jakies 1%

Wychodzi, ze nawet bardziej, ze przeciwnie. B)

Share this post


Link to post

Gdyby faktycznie i literalnie trzymać się przepisów, to myślę że jakieś 95% skrzynek w Polsce jest do natychmiastowego zawieszenia.

A ja mysle, ze wrecz przeciwnie.

U mnie odsetek "podejrzanych" to jakies 1%

Wychodzi, ze nawet bardziej, ze przeciwnie. B)

 

To jest oficjalne stanowisko Groundspeaka:

Prosimy, upewnij się, że masz pozwolenie od właściciela lub zarządcy terenu.

 

Czyli : przed posadzeniem skrzynki w lesie idę do leśniczego. (o ile wiem, to tylko w Górznie tak jest)

Mikrus pod parapetem lub rynną - idę do zarządcy budynku.

Pudełko pod mostem - idę do zarządcy drogi.

'Za cegłą' - właściciel posesji.

 

A że to jest martwy przepis - cieszmy się i radujmy.

Share this post


Link to post

W takim razie masz racje.

100%

GAME OVER.

Tak se pomyslalem, ze w przeciwnym razie:

HULAJ DUSZA, PIEKLA NIE MA.

Czyzby impas?

Edited by ochkarol

Share this post


Link to post
A że to jest martwy przepis - cieszmy się i radujmy.

Nie jest. Wytyczne Groundspeaka sa nastepujace:

By submitting a cache listing, you assure us that you have adequate permission to hide your cache in the selected location. If you have permission to place a cache on private property, indicate this on the cache listing for the benefit of the reviewer and those seeking the cache.

 

In the case of public property, permission can often be obtained from the agency or association that manages the land. Worldwide, there are many such agencies and organizations that regulate geocaching on their managed land. As the cache owner you are responsible for determining who to contact to obtain permission.

 

Even if you are certain that geocaching is permitted on particular public property, ensure that you have followed any and all requirements established by the land owner or land management agency before placing the cache. There may be locations in which cache hides are inappropriate, even though not prohibited by local laws.

 

If Groundspeak is contacted and informed that your cache has been placed inappropriately, your cache may be temporarily disabled or permanently archived.

Przestrzen prywatna jest jasnym terminem i nie ma co debatowac. Przestrzen publiczna w tym zapisie nie odnosi sie do wszystkiego co nie miesci sie w kategorii 'prywatne', a do miejsc, ktore moga wymagac pozwolenia na zdrowy rozsadek. Gdy publikowalem skrytki w Polsce nigdy nie mialem z tego powodu problemow z Silesianem.

Co ciekawe w tym zapisie, to nawet skrytki w miejscach bedacych calowicie OK pod wzgledem legalnosci moga byc odrzucone jesli "cache hides are inappropriate" i tu dochodzimy do kwestii obyczajowych, w tym i cmentarnych.

Share this post


Link to post

Ufffff!

GAME IS A LITTLE BIT OF OVER! ;)

Albo jakos tak w tym rodzaju. :laughing:

PS

Tak, wiem, ta zaba jest wk.., w sensie, ze denerwujaca.

Share this post


Link to post

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
Sign in to follow this  
Followers 1

×
×
  • Create New...