Jump to content

toczygroszek

Members
  • Posts

    2842
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by toczygroszek

  1. A zdążyłaś się przynajmniej ubrać? Bo wtedy przynajmniej nikt by nie marudził, że spóźnił się po FTFa o minutę.
  2. Pozwolę sobie zauważyć, iż Dadoskawina jest geniuszem i przy nim właśnie jesteśmy mało rozumnymi istotami.
  3. Ja kiedyś szukałem kesza w pobliżu ogrodu zoologicznego. Ale nie czułem się jak zoofil.
  4. 366 dni to nie jest matrix, matrix to jest 81 kombinacji D/T
  5. OD dnia dzisiejszego skrytką o największej ilości znalezień w Polsce jest http://coord.info/GC23N23. Cieszy mnie to, że jest moja i znajduje się w Krakowie.
  6. Skoro jest tak źle, to czemu w moich statystykach mam wyższego badża za small, niż za mikro?
  7. Świętokrzyskie to bardzo atrakcyjny rejon pod względem turystyki, niestety słabo wypromowany i traci na rzecz innych. Gdyby było więcej keszy, to przyciągnęłoby to sporo ludzi. Ale skoro lokalsi sami nie chcą się promować, to nic dziwnego, że są tam rejony o największym bezrobociu w Polsce.
  8. Bo po każdej zmianie zawsze się znajdzie ktoś niezadowolony. Ludzie się przyzwyczajają i stąd problem. Kilka miesięcy temu zmienił się wygląd strony mojego banku, choć też płacę za konto w nim, a konkurencja jest duża. Forma powiadomień - sprawa niezmiernie wielkiej wagi. Na prawdę się dziwię, że ludziom się w ogóle chce zwracać uwagę na takie pierdoły. Podejrzewam, że większość ludzi ma to głęboko w jelicie grubym. Jak dla mnie nowy wygląd powiadomień jest OK.
  9. Niestety, ale liczba FAVów też jest nie miarodajna. Mój kesz, który ma aktualnie 40 FAVów, jest zwykłym mikrusem na drzewie. Ale ma to szczęście, że odwiedzają go setki dewizowych turystom ze zgniłego kapitalistycznego zachodu, których stać na premium, w odróżnieniu od lokalnej biedoty. Miejsca bliżej zachodniej granicy, oraz z natury bardziej turystyczne, będą miały więcej FAVów. Ja myślę, że powinna tu decydować najmniejsza liczba maruderów. Na północy jest Wiesia, my mamy Dadoskawinę, dolnośląskie Ochkarola... Chyba świętokrzyskie rządzi
  10. Nawet wiem, kto... I dobrze, rywalizacja w tej materii jest jak najbardziej zdrowa i wszystkim na dobre wyjdzie. No ja nie wiem, bo najprostszą drogą do podniesienia ilości keszy są traile, a z tymi bywa różnie.
  11. I bardzo dobrze, niech w dolnośląskim będzie i nawet 2 razy więcej niż w małopolskim. Małopolskie ma już od dawna ustabilizowaną pozycję i cieszy mnie każde województwo, które też w ten model wchodzi. Czekam na kolejne województwa.
  12. I to mnie zawsze rozwala. Pomarudzę sobie na forum, oczekując, że ktoś inny te moje pretensje zgłosi gdzie trzeba i uczyni mnie szczęśliwym. Highlander - więcej wiary w siebie. Chcesz inicjatywy oddolnej, to ją stwórz, a nie oczekuj, że ktoś ją za ciebie wystosuje spełniając twoje pragnienia.
  13. Jeśli chodzi o wpisy teamowe w grupie kilkudziesięciu geocacherów, to robi się je głównie w tym celu, żeby nie zapchać pierwszego dnia całego logbooka i jest tu ukłon w stronę założyciela.
  14. Ale ty to się wstydzisz nawet pojawić na evencie. Strasznie wstydliwy jesteś Znakomita większość moich FTFów jest właśnie klasycznych. Co najmniej pierwsze 200 były zdobywane z duszą na ramieniu. To były prawdziwe emocje i radość ze znalezienie pustego logbooka. Teraz to się nieco zdewaluowało. Pojawienie się jednego, czy kilku keszy poeventowych jako bonus dla przybyłych jest moim zdaniem fajną praktyką. Problemy chyba pojawiają się, jak tych keszy zaczyna być kilkadziesiąt.
  15. Tak na szybko - dwa profile aluminiowe o przekroju kwadratu, na górze zamocowany sztywno fragment profilu, tak, że całość ma kształt odwróconego "L". Profile skręcone ze sobą za pomocą dwóch prowadnic metalowych - na górze i na dole. Przesuwając te profile względem siebie góra-dół będziemy powodować otwieranie się i zamykanie przestrzeni pomiędzy poprzeczkami, w które możemy złapać kesza. Na dole można dodatkowo zamocować sprężynę, która będzie przyciągała profile w pozycję "zamkniętą". Można zastosować łączenie se sobą tego typu profili w kolejne moduły i wydłużyć do żądanego rozmiaru - ograniczeniem będzie jedynie "chwiejność" całej konstrukcji. Pomysł inny - kij teleskopowy do wałka malarskiego, na końcu zamocowane "szczęki" dociskane za pomocą sprężyny, do tego sznurek, którym otwieramy te szczęki. Pewnie patentów można tu wymyślić jeszcze wiele, kwestia tylko wypróbowania tego w praktyce.
  16. W przypadku pojemnika typu "large" jak dla mnie problem jest zupełnie inny, niż miejsce na jego ukrycia, czy cena samego pojemnika. Problemem jest to, że wielki pojemnik trzeba czymś wypełnić. Koszt fantów do jego wypełnienia przewyższa cenę pojemnika. Gdybym dał natomiast pusty, lub prawie pusty pojemnik, to zaraz byłyby lamenty, że taka w nim "bieda" - pomimo, że 90% tych fantów pozostałoby tam bez wymiany. Założyłem 2 "large" i kwestia ich wypełnienia to był właśnie dla mnie największy problem.
  17. Na krakowskim flash mobie wszyscy byli przebrani za mugoli. Zebraliśmy się w jednym miejscu bez GPSów i udawaliśmy przed przypadkowymi ludźmi, że nic nie wiemy o geocachingu. A potem nagle się rozeszliśmy.
  18. Weź pod uwagę, że większość TB ma jednak coś przyczepione do plakietki. Przypomnij sobie te, które znajdowałeś - czy większość z nich byt tam weszła? Jeśli tak, to chyba można uznać to za small.
  19. Pani Wiesiu.K - niestety nie do końca ma Pani rację, oczywiście poprawna forma w języku urzędowym itd. Ja nie traktuję i nie będę traktował Geocachingu, a tym bardziej wypowiedzi na jego forum jako dyscypliny naukowej Jejku, do czego to doszło... Przyznam jednak rację Wiesi. Jako użytkownik tego forum oczekuję wypowiedzi formułowanych poprawną polszczyzną. Nie ograniczajmy przywileju konstruowania poprawnych gramatycznie wymowiedzi jedynie do środowisk naukowych Jako niezaangażowany obserwator, mogę stwierdzić, że gdyby Wiesia swoje uwagi czyniła w sposób bardziej wysublimowany, to zamiast jawić się osobą chcącą się wywyższyć, może odniosłaby jakiś sukces edukacyjny. Jeśli pojawia się dyskusja i nagle ktoś zaczyna krytykować adwersarza publicznie pod kątem błędów ortograficznych, czy gramatycznych, to jest to zwyczajnie słabe.
  20. W zeszłym roku miałem okazję rozmawiać z pewną czeską geocacherką, która osiedliła się w Polsce. Ku swojemu zaskoczeniu, bardzo chwaliła polski geocaching, m.in. za jakość - i skrytek, i samego podejścia do zabawy geocacherów. Teraz geocaching się u nas zaczął rozwijać i to jest najfajniejszy okres w tej zabawie.
  21. Myślisz, że kogoś taka statystyka obchodzi? Nie wiem, czy wiesz, ale od jakiegoś czasu mamy największy przyrost procentowy w Europie, a pod względem przyrostu ilościowego jesteśmy na 6 miejscu.
×
×
  • Create New...